Czemu Polacy korzystają z ezoteryki? Rozmowa z Beatą Chomątowską
Rynek usług ezoterycznych w Polsce wart jest miliardy złotych. Skąd bierze się jego popularność? O tym Anna Kowalczyk rozmawiała z Beatą Chomątowską, autorką tekstu „Cena uzdrowienia”,
Czemu Polacy wierzą w ezoterykę?/ Foto: East News/Wojciech Olkusnik/East News
Skąd bierze się rosnąca popularność usług duchowych? Dlaczego coraz więcej osób szuka pomocy u przewodników duchowych, coachów czy bioenergoterapeutów? I czy rynek ten powinien podlegać większej kontroli, czy też odpowiedzialność za ocenę wiarygodności takich ofert powinna spoczywać na samych klientach? Temat podejmuje Beata Chomątowska w artykule "Cena uzdrowienia", opublikowanym na łamach "Tygodnika Powszechnego" Rynek usług duchowych w Polsce jest wart miliardy złotych, a jego rozmiary odzwierciedlają skalę ludzkiego cierpienia i potrzebę poszukiwania wsparcia. O ustaleniach autorki rozmawiała z nią Anna Kowalczyk.
Polecane podcasty
Klub Trójki
Publicystyka
"Dane, które są bardzo paradoksalne"
- Choćby w badaniach CBOS, które są powtarzane, czy innych ośrodków statystycznych, które są powtarzane co jakiś czas, są dane, które są bardzo paradoksalne. W kraju, w którym większość mieszkańców deklaruje się jako katolicy, jednak co najmniej połowa ma te poszukiwania duchowości poza tą instytucjonalną formą religii. Są też dane, które mówią o samym rynku ezoterycznym. Jego wartość się szacuje, to są szacunki sprzed kilku lat, na 3 miliardy złotych - mówi Beata Chomątowska.
Jak podkreśla autorka publikacji, przywoływane szacunki nie oddają jednak pełnej skali zjawiska. Obejmują przede wszystkim tradycyjne usługi ezoteryczne, podczas gdy w ostatnich latach coraz większą popularność zdobywają praktyki łączące elementy duchowości, psychologii i przekonań paranaukowych. Ich różnorodność sprawia, że trudno określić rzeczywistą wielkość tego rynku.
- Ale właśnie – to jest taka ezoteryka tradycyjna. Wróżki, szeptuchy, bioenergoterapeuci, przepowiadacze przyszłości. Natomiast nie obejmuje to zjawiska, które nasiliło się w ostatnich latach. To są właśnie ludzie, którzy oferują taki konglomerat różnych usług, gdzie z jednej strony mamy właśnie odwołania do duchowości i jakieś elementy z różnych tradycji czy praktyk religijnych, duchowych. Z drugiej – techniki psychologiczne, z trzeciej - jakieś właśnie takie odwołania paranaukowe. I oni też bardzo różnie się określają, jako przewodnicy duchowi, coachowie. Więc to jest bardzo trudne do zbadania i tego tak naprawdę nie przebadał dobrze nikt - mówi autorka tekstu.
"Przeciętnie taki Polak wydaje od 20 do 40 tysięcy złotych"
Zainteresowanie nowymi formami usług duchowych nie ogranicza się do osób poszukujących odpowiedzi na pytania dotyczące przyszłości. Jak zauważa Beata Chomątowska, oferta ta trafia przede wszystkim do zamożniejszych przedstawicieli nowej klasy średniej. Zdaniem autorki znaczenie mają również doświadczenia ostatnich lat - pandemia, pogarszająca się kondycja psychiczna społeczeństwa oraz niepewność związana z sytuacją na świecie.
- To jest oferta dla bardziej zamożnych osób, dla nowej klasy średniej. Przeciętnie taki Polak, korzystając z takich usług, wydaje od 20 do 40 tysięcy złotych. O takich kwotach możemy tutaj mówić. A mamy czasy, kiedy może się to bardziej nasilać, bo są to czasy niepewności, kiedy porządek świata się rozpada. Mieliśmy pandemię. Mamy statystyki dotyczące zdrowia psychicznego Polaków i poszukiwania różnych właśnie sposobów pomocy sobie. A nie zawsze medycyna i psychologia tutaj wystarczają niektórym osobom – mówi rozmówczyni Anny Kowalczyk.
Polecane artykuły
Źródło: Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Autor
Redaktor
W Polskim Radiu od 2025 roku, przedtem w "Super Expressie". Na portalu Trójki zajmuję się głównie opisywaniem świata muzyki - od gitarowych brzmień klasyków rocka i metalu, po elektroniczne beaty i rapowane wersy. Miłośnik podróży, kina, literatury, popkultury, sztuki i piłki nożnej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.