Wiadomość po rozpadzie związku. Historia piosenki "My Number" Foals
"My Number” to jeden z największych przebojów Foals. O utworze, o którego ostateczny kształt zespół musiał walczyć w studiu, opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia"
Foals w "Piosence do Wyjaśnienia"/ Foto: East News/Scott Garfitt/Invision/East News
"My Number" stało się jednym z największych przebojów w dorobku Foals, choć podczas pracy nad utworem nie wszyscy byli przekonani do jego potencjału. Piosenka, którą można odczytywać jako wiadomość wysłaną do partnerki po rozstaniu, oznaczała również wyraźny zwrot w twórczości brytyjskiej grupy. Jej historię przedstawił Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
Redakcja poleca
"Foals wykonują krok do przodu"
- To najbardziej natychmiastowa, popowa i kompletna piosenka tego zespołu jak dotąd. Foals wykonują krok do przodu, nie idąc przy tym na łatwiznę - pisał o tym singlu tuż po jego premierze magazyn "New Musical Express". Rzeczywiście brytyjski zespół Foals wykonał tym utworem pewien zwrot - opowiada Kuba Ambrożewski.
Pierwsze dwa albumy Foals przyniosły grupie rozpoznawalność, ale jej twórczość trudno było wówczas określić mianem typowo przebojowej. Skomplikowane rytmy, nerwowe partie gitar i ekspresyjny wokal Yannisa Philippakisa tworzyły charakterystyczne brzmienie zespołu. "My Number" od początku wyróżniało się na tym tle.
- Ich wcześniejsze dwa albumy zawierały muzykę, której esencją były skomplikowane rytmy, nerwowe partie gitar i emocjonalny śpiew wokalisty Yannisa Philippakisa. Piosenki Foals z pewnością były intrygujące, ale nie brzmiały jak typowe przeboje. "My Number" od początku miało inny charakter. Wszystko zaczęło się od motywu gitary basowej, do którego zespół dokładał kolejne elementy. Yannis w biegu do piosenki dopisał tekst, który można interpretować jako wiadomość do partnerki po rozstaniu: "Wydaje mi się, że mnie znasz, ale tak naprawdę nic o mnie nie wiesz". Takie mniej więcej jest jego przesłanie. Jedna z fraz w tekście to cytat z filmu "The Rules of Attraction", polski tytuł "Żyć szybko, umierać młodo" - mówi Ambrożewski.
Redakcja poleca
Producenci nie wierzyli w piosenkę
Choć sam utwór powstał stosunkowo sprawnie, znacznie trudniejsza okazała się praca nad jego ostatecznym brzmieniem. Producenci nie podzielali entuzjazmu muzyków, a Foals musieli walczyć o "My Number" i jego miejsce na albumie.
- O ile sesja, podczas której piosenka została napisana, poszła gładko, to już prace w studiu nad końcowym nagraniem Yannis określił jako koszmar. Producenci nie byli zachwyceni tym utworem i nakazywali chłopakom grać go w kółko aż do skutku. W pewnym momencie zespół przypadkiem podsłuchał, jak między sobą komentują, że ta piosenka to katastrofa. Foals musieli więc walczyć o to, żeby piosenka znalazła się na płycie. Ale nie poddali się, a producenci, tak jak i później fani, nie mieli wyjścia, musieli przyznać, że to zespół miał rację - puentuje prowadzący audycję.
Redakcja poleca
Źródło: Piosenka do Wyjaśnienia
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Autor
Redaktor
W Polskim Radiu od 2025 roku, przedtem w "Super Expressie". Na portalu Trójki zajmuję się głównie opisywaniem świata muzyki - od gitarowych brzmień klasyków rocka i metalu, po elektroniczne beaty i rapowane wersy. Miłośnik podróży, kina, literatury, popkultury, sztuki i piłki nożnej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.