Polski western ze słowami Osieckiej. O piosence "Nim wstanie dzień"
"Prawo i pięść" to wyjątkowa próba przeniesienia westernu na polskie realia. O historii towarzyszącej filmowi piosenki "Nim wstanie dzień" opowiedział Michał Margański.
O piosence "Nim wstanie dzień" z tekstem Agnieszki Osieckiej/ Foto: PAP/PAP
Polski western z muzyką Krzysztofa Komedy i słowami Agnieszki Osieckiej? "Prawo i pięść" Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego do dziś pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów rodzimej odpowiedzi na ten gatunek. Ważną częścią filmu stała się piosenka "Nim wstanie dzień" w wykonaniu Edmunda Fettinga. O niezwykłych okolicznościach jej powstania opowiedział Michał Margański w cyklu "Ponad Czasem".
Polski western? O "Nim wstanie dzień”"
Western czy może raczej „eastern”? Zdaniem Michała Margańskiego właśnie to drugie określenie dobrze oddaje specyfikę „Prawa i pięści”. Film łączył bowiem elementy charakterystyczne dla amerykańskiego westernu z realiami powojennej Polski.
- Myślę, że na nasze dzisiejsze potrzeby można się posłużyć określeniem eastern, czyli western w polskim wydaniu. Film „Prawo i pięść” Skórzewskiego i Hoffmana od samego początku wydawał się dziwną do określenia hybrydą, ponieważ dotyczył ziem zachodnich, którymi zasiedlano przybyszami ze wschodu, co jest kluczem w interpretacji towarzyszącej mu piosenki – mówi prowadzący audycji.
Polecane audycje
Akcja filmu rozgrywa się w 1945 roku na Ziemiach Odzyskanych. Historia byłego więźnia obozu koncentracyjnego, który przeciwstawia się szabrownikom, przywoływała skojarzenia z klasycznymi opowieściami o Dzikim Zachodzie. Muzyczną oprawę tej historii powierzono Krzysztofowi Komedzie i Agnieszce Osieckiej.
- 1945 rok, więc rok akcji filmu, może przypominać zdobywców Zachodu Ameryki Północnej w XIX wieku. Do tego dołóżmy patos, więc więźnia obozu koncentracyjnego, który po wyzwoleniu staje w obronie mienia, będącego w obszarze zainteresowań szabrowników. Więc mamy tutaj mieszankę, która sprawiła, że film stał się bardzo popularny. Z wymieszaniem zagadnień zmierzyli się także twórcy utworu, który pojawił się w czołówce - przypomnijmy, muzykę napisał Krzysztof Komeda, a tekst Agnieszka Osiecka - mówi Margański.
Agnieszka Osiecka przedstawiła kulisy
Droga do powstania „Nim wstanie dzień” nie była jednak oczywista. Osiecka i Komeda zostali zaproszeni do Torunia, gdzie mieli poczuć atmosferę planu i na tej podstawie stworzyć piosenkę. Jak po latach wspominała poetka, wyjazd początkowo niewiele im wyjaśnił.
- W zasadzie mogliśmy napisać tą piosenkę siedząc spokojnie w domu. Ale panowie reżyserowie uparli się że my musimy przyjechać do Torunia. Krzyś był mrukiem, miał takiego małego volkswagena garbusa, bardzo typowego dla lat 60. I jechaliśmy sobie tym Volkswagenem z Warszawy do Torunia. Przyjechaliśmy tam i jakoś nikt nie potrafił tam wytłumaczyć nam, o co chodzi. A zasada była taka; przyjedźcie to poczujecie atmosferę planu. Wreszcie Hoffman czy Skórzewski się bardzo spiął i powiedział tak: "Mamy dla was pomysł. Napiszcie taką piosenkę, żeby było kanto i refren". Nic z tego nie zrozumieliśmy, wsiedliśmy do tego Volkswagena i tak jechaliśmy, strasznie nudno - mówiła Osiecka.
Rozwiązanie przyszło dopiero w drodze powrotnej. Komeda zaproponował Osieckiej prosty podział inspiracji: ona miała zwrócić się w stronę twórczości Bułata Okudżawy, on natomiast sięgnąć po muzyczny język westernu. Dwa dni później "Nim wstanie dzień" było gotowe.
- I w końcu Krzyś powiedział: Słuchaj, ty zrób tekst pod Okudżawę, ja zrobię muzykę pod western i to będzie to, o co im chodzi. W ten sposób po 2 dniach powstała nasza piosenka "Nim wstanie dzień", którą śpiewał Edmund Fetting i muszę powiedzieć, że ta piosenka odpowiada tej estetycznej zasadzie, którą Krzysztof wymyślił, tzn. jest to taka rosyjsko-amerykańska piosenka, czyli polska piosenka - mówiła Agnieszka Osiecka.
Redakcja poleca
Źródło: Ponad Czasem
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Autor
Redaktor
W Polskim Radiu od 2025 roku, przedtem w "Super Expressie". Na portalu Trójki zajmuję się głównie opisywaniem świata muzyki - od gitarowych brzmień klasyków rocka i metalu, po elektroniczne beaty i rapowane wersy. Miłośnik podróży, kina, literatury, popkultury, sztuki i piłki nożnej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.