Nagroda Nike dla Szczepana Twardocha za książkę "Null"
Nagroda Literacka Nike trafiła w tym roku do Szczepana Twardocha za książkę "Null". Ta sama powieść zwyciężyła też w plebiscycie czytelników.
Szczepan Twardoch laureatem Nagrody Literackiej Nike/ Foto: East News/Adam Burakowski
W tym roku Nagrodę Literacką Nike przyznano po raz 30. Laureatem nagrody został Szczepan Twardoch za książkę "Null". Pisarz zwyciężył też w plebiscycie czytelników "Gazety Wyborczej".
Polecane audycje
Nagroda Literacka Nike 2026 dla Szczepana Twardocha
"Null" Szczepana Twardocha (wyd. Marginesy) opowiada o żołnierzu o pseudonimie Koń, który porzuca swoje dawne życie w Polsce, by walczyć na "nullu", czyli pierwszej linii frontu. W ekstremalnych warunkach wojny w Ukrainie, gdzie braterstwo i odwaga nabierają nowego znaczenia, Koń wraz z towarzyszami zmaga się z własnymi lękami, pragnieniami oraz poszukuje sensu walki i odkupienia.
- To moja najważniejsza książka. (...) To nie jest powieść napisana w jakiejkolwiek sprawie, ona nie ma tezy, o nic nie walczy. Napisałem ją po to, żeby mówić prawdę, bo po to jest literatura - powiedział Twardoch ze sceny, dodając, że wierzy w Ukrainę i wspiera ją, ale, jak dodał, "literatura to co innego" i działa poza doraźnymi wydarzeniami.
Zwycięzca otrzymał 100 tys. zł i statuetkę zaprojektowaną przez Gustawa Zemłę.
Przewodniczący jury: Twardoch stworzył język tej wojny
Jak napisał w laudacji przewodniczący jury Witold Bereś: "Żyjemy w wielkim lęku i ta książka potrafi zmieniać nas i uczyć, gdzie popełniamy błędy. (...) Nagroda nie wynika z kontekstu, to świetna literatura, to język pozbawiony politycznej poprawności, który stworzony został na potrzeby opisania tej wojny".
Jak przypomniał Bereś, bohater powieści, noszący pseudonim Koń, jest polskim ochotnikiem walczącym w Ukrainie. - Jego biografia jest skomplikowana, tak jak biografie milionów Polaków, nagle odnajdujących kości dziadka czy to w mundurze Wehrmachtu, czy w izraelskim kibucu, czy to niemogących ich odnaleźć, bo leżą przysypane kurzem podłości na Wołyniu. Ale bohater książki jedzie na ten front nie dlatego, że rozwiązał wszystkie własne problemy. Nie dlatego, że szuka odpowiedzi na pytanie, kim jest. Przyjeżdża, ponieważ uważa rosyjską agresję za Zło - i to mu wystarcza, żeby stanąć po czyjejś stronie - mówił Bereś.
- Przede wszystkim Szczepan Twardoch stworzył język tej wojny. To jest język brutalny, fizyczny, zabrudzony błotem i krwią. Są w nim pot, fizjologia, frontowe przekleństwa, rusycyzmy, ukrainizmy i techniczny żargon wojny XXI wieku - powiedział przewodniczący jury.
Twardoch: byłem wielokrotnie kilkaset metrów od tego "nulla"
- Nie wszystko, co jest opisane w książce, widziałem na własne oczy. Gdybym widział, to bym tutaj nie rozmawiał z państwem. Ale coś zobaczyłem, o czymś usłyszałem, o czymś rozmawiałem, coś widziałem z daleka, coś widziałem ze zbyt, jak na moją wrażliwość, bliska - tak o swojej książce opowiadał Twardoch na spotkaniu w Studiu im. Agnieszki Osieckiej w lutym 2025 roku.
- Byłem wielokrotnie kilkaset metrów od tego "nulla": na pozycjach pilotów dronów, bo od jakiegoś czasu jest to główny rodzaj sił zbrojnych, z którymi się spotykam - mówił pisarz.
Nagroda Literacka Nike 2026. Finaliści
W finale nagrody znalazło się siedem pozycji - reportaż Anny Bikont, tom wierszy Justyny Kulikowskiej, biografia autorstwa Krzysztofa Łapińskiego, opowiadania Doroty Grabek oraz powieści - Zyty Rudzkiej, Weroniki Murek i Szczepana Twardocha.
Wśród finałowej siódemki znalazł się reportaż historyczny "Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów" Anny Bikont (wyd. Czarne). Po II wojnie światowej Dolny Śląsk, a zwłaszcza okolice Kotliny Kłodzkiej, stały się dla Żydów schronieniem. Jak się okazało - tymczasowym. Żaden wybór nie gwarantował spokoju po horrorze Zagłady. Bikont przygląda się powojennym losom i wyborom Żydów. To był czwarty finał Nike dla Anny Bikont. W 2005 roku kapituła wyróżniła ją za reportaż "My z Jedwabnego", w 2018 roku - za reporterską biografię Ireny Sendlerowej, a przed trzema laty - za "Cenę. W poszukiwaniu żydowskich dzieci po wojnie".
Do finału nagrody zakwalifikował się też debiutancki zbiór opowiadań Doroty Grabek "Zmartwychwstanki" (wyd. Czarne). To historie o ludziach, którzy żyją zanurzeni we własnych światach, jak fryzjerka kradnąca włosy klientów, by wypychać nimi poduszki, czy bezdomny dokarmiający dziwne stworzenie. "Zmartwychwstanki" to jedyny debiut w tegorocznym finale Nike. Dorota Grabek jest lektorką i tłumaczką języka czeskiego, autorką reportaży, a jedną z jej fascynacji jest język arabski.
Szansę na Nike miał także tom wierszy Justyny Kulikowskiej "Wnyki dla światła" (wyd. WBPiCAK). Poetka zastanawia się tu nad zmienną naturą piękna. To pierwszy finał (i trzecia nominacja) do Nike dla urodzonej w 1993 roku poetki. W 2021 roku była nominowana za "Tabs", a rok później za "gift. z Podlasia".
Kolejna książka finalistka to esej Krzysztofa Łapińskiego "Najmądrzejszy. Biografia Sokratesa" (wyd. Agora). Autor rekonstruuje życie Sokratesa, ale też przygląda się temu, jak w kolejnych epokach konstruowano opowieść o nim. To książka nie tylko o filozofie, który "wiedział, że nic nie wie", ale też o jego świecie. Łapiński jest filozofem i historykiem filozofii starożytnej związanym z Uniwersytetem Warszawskim oraz dziennikarzem naukowym. W 2020 roku zadebiutował jako pisarz dla dzieci książką "Dzik Dzikus". To jego pierwsza nominacja i pierwszy finał Nagrody Literackiej "Nike".
O statuetkę Nike walczyły też "Urodziny" Weroniki Murek (wyd. Czarne). To książka o sztuce, przemijaniu oraz nieuchronnej porażce w starciu z kulturą przepracowania i kultem młodości. Bohaterką "Urodzin" jest Jaga Babażyna - lalkarka i aktorka, lat 65, która "powinna przyjmować role odpowiednie do swojego wieku, tymczasem pewnie jej się wydaje, że możliwości ma nieskończone. Oto kobieta, która żyje w wiecznym wyparciu, i tylko czekać, aż odwali kit" - charakteryzuje bohaterkę autorka. Weronika Murek zadebiutowała w 2015 roku zbiorem opowiadań "Uprawa roślin południowych metodą Miczurina", który znalazł się w finale Nike. "Urodziny" to jej druga powieść. Dostała już za nią Nagrodę Literacką "Gdynia".
Polecane podcasty
Kolejną nominowaną powieścią była książka "Tylko durnie żyją do końca" Zyty Rudzkiej (wyd. W.A.B.). To historia miłosnego trójkąta, w której pisarka mówi o wolności budowanej na własnych, ekscentrycznych zasadach. Bohaterowie powieści Rudzkiej mierzą się ze śmiercią i - mimo wspólnoty - z samotnością. Rudzka jest autorką dziesięciu powieści i wielu nagradzanych sztuk teatralnych. To jej trzecia nominacja i trzeci finał Nike. W 2019 roku w finale nagrody znalazła się powieść "Krótka wymiana ognia", a w 2023 roku zdobyła Nike za powieść "Ten się śmieje, kto ma zęby".
Przewodniczącym jury tegorocznej edycji był Witold Bereś - dziennikarz, scenarzysta filmowy, eseista, autor m.in. biografii Jerzego Pilcha. W jury zasiadali także: Anna Arno (poetka i eseistka), Bogdan Białek (poeta), Andrzej Brzeziecki (historyk, publicysta), Zbigniew Mentzel (prozaik i eseista), Natasza Parzymies (reżyserka, scenarzystka), Radosław Romaniuk (literaturoznawca, biograf) i Katarzyna Sawicka-Mierzyńska (literaturoznawczyni).
Polecane artykuły
Źródło: PAP, Trójka
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktorka
Redaktorka w portalu internetowym Programu Trzeciego Polskiego Radia, wcześniej związana z redakcją tvn24.pl. Zmieniła politykę na kulturę i dziś najchętniej pisze o literaturze, filmie i teatrze. Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim, ukończyła także studia podyplomowe z filmoznawstwa na Uniwersytecie SWPS.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.