Spór o aborcję wrócil do Sejmu
Debata dotyczy projektu, pod którym podpisało się ponad 400 tysięcy osób, złożonego przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Stop aborcji". Projekt wprowadza zakaz aborcji eugenicznej, czyli ze względu na wady genetyczne płodu.
Posłanka SP Marzena Wróbel przemawia podczas debaty w związku z pierwszym czytaniem obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.
Foto: PAP/EPA/Paweł Supernak
Gośćmi Damiana Kwieka w "Pulsie Trójki" są posłowie: Marzena Wróbel z Solidarnej Polski i Jarosław Katulski z Platformy Obywatelskiej.
"Jesteśmy zdeklarowani, jako klub, by poprzeć obywatelski projekt ustawy" - mówi Marzena Wróbel. Jej zdaniem, projekt zmiany w prawie aborcyjnym dotyczy przede wszystkim ochrony dzieci z zespołem Downa. "Barbarzyństwem jest zabijanie tych dzieci ze względu na ich niepełnosprawność" - podkreśla posłanka. Dodaje, że w dzisiejszej polityce dużo się mówi o ochronie osób najsłabszych. "Skoro tak, to chrońmy, przede wszystkim, dzieci, które się same bronić nie mogą".
"w tym projekcie jest pewien cynizm, bo (...) z jednej strony wnioskodawcy chcą zakazać aborcji, wtedy gdy dziecko jest upośledzone tak, że może być niezdolne do życia, (...) ale pozostawiają dowolność jeżeli chodzi o aborcję płodów pochodzących z gwałtu" - uważa Jarosław Katulski. Poseł dodaje, że jako lekarz-ginekolog spotkał się z sytuacjami, gdy płód był tak ciężko uszkodzony i zdeformowany, ze nie miał żadnych szans na przeżycie. "Jeżeli taką (proponowaną) ustawę byśmy przyjęli, tego typu ciąże musiałyby być kontynuowane a kobiety będą narażone na niewyobrażalne cierpienia psychiczne i fizyczne wiedząc, że urodzą dziecko, które i tak nie będzie żyło".
mc