Palikot: rządu nie obala się na ulicach
Janusz Palikot uważa, że związki zawodowe mają prawo protestować, ale muszą wykazywać się zdolnością do dialogu.
Janusz Palikot
Foto: Polskie Radio
- Prawo do demonstrowania ma każdy, to esencja demokracji - powiedział gość "Salonu politycznego Trójki".
Lider Ruchu Palikota mówiąc o przygotowanym przez jego partię projekcie nowelizacji prawa pracy zarzucił związkowcom brak chęci do dialogu. - Polityka to dialog, rządu nie obala się na ulicach, rząd wybiera się w demokratycznych wyborach. To są uprzedzenia, jeżeli ktoś nie chce rozmawiać mając na stole projekt, o który się upominał, a jak ktoś ma uprzedzenia to niech się nie zajmuje polityką - powiedział.
Palikot uważa, że strona związkowa nie jest zainteresowana dialogiem, bo nie ma konkretnych propozycji. Z kolei rząd udaje, że się oburza, a w gruncie rzeczy odpowiada mu, że tego dialogu nie ma.
Gość Trójki jednocześnie przyznał, że potrzebne są zdrowe związki zawodowe z kadencyjnością bez przywilejów jako normalny element funkcjonowania przedsiębiorstw. - Wypchniecie ich całkowicie z przedsiębiorstw jest złym rozwiązaniem - dodał Palikot.
Od środy trwają protesty związkowców w Warszawie. Do soboty naturalnym widokiem w stolicy będą demonstranci z transparentami. Zaplanowano pikiety przed niektórymi ministerstwami. Związkowcy rozbili także miasteczko namiotowe przed Sejmem, w którym odbędą się panele dyskusyjne z udziałem ekspertów.
Rozmawiał Marcin Zaborski.
to