Ryszard Kalisz: Miller i Joński dokonali na mnie egzekucji
Za egzekucję na Ryszardzie Kaliszu SLD zgodziło się wspierać rząd i PO – mówił Ryszard Kalisz w Trójce. Jego zdaniem można się teraz spodziewać nietypowych głosowań.
Ryszard Kalisz
Foto: Salon polityczny Trójki
Poseł Ryszard Kalisz powiedział w Trójce, że pozbawienie go szefostwa komisji sprawiedliwości to egzekucja polityczna. Jest mu przykro, że duża część kierownictwa SLD i klubu parlamentarnego zgodziła się na nią. Jako inicjatorów egzekucji wskazuje Leszka Millera, Dariusza Jońskiego, Grzegorza Napieralskiego i Leszka Aleksandrzaka.
Ryszard Kalisz stwierdził, że członków komisji PO namawiano, by głosowano zgodnie z wnioskiem SLD o pozbawienie go szefowania komisji. Poseł przypuszcza więc, że SLD zgodziło się w zamian za to na poparcie rządu w głosowaniach. Według niego, można się teraz spodziewać ”dziwnych głosowań”, a Leszek Miller i Dariusz Joński ”przehandlowali” wyborców.
Polityk potwierdził, że w środę w Warszawie dojdzie do spotkania Ryszarda Kalisza, Aleksandra Kwaśniewskiego, Marka Siwca i Janusza Palikota. Politycy będą rozmawiać o tym, jak pracować nad wspólną listą na wybory do Parlamentu Europejskiego. Wśród ”filarów” listy miałyby być stowarzyszenie Kalisza "Dom Wszystkich Polska", stowarzyszenie Siwca "Europa Plus", Aleksander Kwaśniewski, Ruch Palikota, a oprócz tego politycy zapraszają inne organizacje, w tym i SLD, i SDPL, Adama Gierka i innych.
Ryszard Kalisz uznaje, że emocje wokół wizyty marszałek Sejmu Ewy Kopacz w Chinach są "częściowo uzasadnione". Marszałek Kopacz ma pojechać do Chin w rocznicę masakry w Tiananmen. Kalisz stwierdził, że Chiny specjalnie proponują newralgiczne daty innym państwom. Polityk uważa, że teraz Kopacz nie ma wyjścia, musi pojechać do Pekinu, ale ten przypadek powinien być przestrogą dla dyplomatów.
Wcześniej skandal wywołała podróż członków Polskiej Komisji Wyborczej do Moskwy - wybrali się na konferencję poświęconą organizacji wyborów. Kalisz stwierdził, że kontakty polskiej PKW z rosyjską powinny mieć miejsce, ale nie można sankcjonować nieprawidłowości w działaniu rosyjskiej instytucji. – Sankcjonowanie to - wspólna konferencja, wzajemne chwalenie – oświadczył. Kalisz uważa, że z Rosją trzeba jak najbliżej współpracować, ale niedemokratycznych metod nie powinniśmy sankcjonować i zawsze trzeba je krytykować.
Rozmawiała Beata Michniewicz
agkm