Trójka|Salon polityczny Trójki
Dzień Kobiet świętem państwowym? "Dla elektoratu Millera”
2012-03-08, 08:03 | aktualizacja 2016-11-29, 11:11
Lena Kolarska-Bobińska (PO): pomysł SLD, by ustanowić święto 8 marca to odkopywanie pomysłów z poprzedniej epoki.
Posłuchaj
Dzień, w którym trzeba święcić, to że jestem kobietą, jest trochę bez sensu – tak Lena Kolarska-Bobińska, eurodeputowana PO, komentowała w "Salonie politycznym Trójki" pomysł Sojuszu Lewicy Demokratycznej. SLD proponuje by ustanowić święto państwowe 8 marca, argumentując, że dzięki temu głośniej by mówiono o problemach kobiet. - Widzimy wysyp różnych pomysłów w instytucjach i ministerstwach (8 marca) i jest to impuls ożywiający, ale tworzenie z tego święta państwowego jest absurdem – oceniła eurodeputowana.
- Wydaje mi się, że Leszek Miller patrzy na swój elektorat, który jeszcze czci święta z tamtej epoki – powiedziała Lena Kolarska-Bobińska. Wolałaby żeby Miller wystąpił z konkretną inicjatywą z okazji tego dnia. Pozytywnie ocenia za to zapowiedź Leszka Millera, że jeśli zostanie premierem, połowę miejsc w rządzie odda kobietom. Zastrzega, że może sam szef SLD nie wierzy, że prędko zostanie szefem rządu.
Obecnie 8 marca jest świętem państwowym i dniem wolnym od pracy na przykład w Rosji, także na Białorusi. W tym ostatnim kraju Aleksander Łukaszenka przesunął nawet w tym roku dzień roboczy na niedzielę 11 marca, żeby powstał długi weekend 8-10 marca.
Europosłanka mówiła w Trójce, że Kongres Kobiet złożył w środę na spotkaniu z premierem projekt poprawiający ustawę o kwotach – czyli gwarancję co najmniej 35 procent kobiet na listach wyborczych. Zaproponowano zwiększenie tej liczby do 45 procent i tworzenie "dwójek", osoby odmiennej płci na listach naprzemiennie, w formie "suwaka".
Audycji "Salon polityczny Trójki" można słuchać od poniedziałku do piątku o 8.13. Zapraszamy.
agkm