Prasówka "Trójkowego Wehikułu Czasu"

W najbliższą sobotę o rynku prasy w latach 60. i 70. rozmawiać będziemy z prof. Rafałem Habielskim, historykiem mediów.

Prasówka "Trójkowego Wehikułu Czasu"

Foto: Fot.: Flickr.com, lic. CC, quinn.anya

"Paliliśmy papierosy i kłamliwe gazety, / paliliśmy papierosy, choć zatruwały nasze ciała, / paliliśmy gazety, bo zatruwały nasze umysły" – tak w wierszu "I naprawdę nie wiedzieliśmy" pisał o Marcu ’68 Ryszard Krynicki. Ale jakie właściwie gazety palono, a wcześniej i później – czytano? Przecież żaden z tytułów, które dziś kupujemy w kiosku, wtedy jeszcze nie istniał (przynajmniej, jeśli mówimy o gazetach o zasięgu ogólnopolskim).

Wśród gazet w latach 60. i 70. wybór był spory (inna kwestia, czy tak bardzo się od siebie różniły… choć trochę na pewno). Jeszcze większy wybór był wśród tygodników. Ulubiony tytuł nie zawsze zresztą dawał się "upolować", skąd wzięła się instytucja "teczek": zaprzyjaźniony kioskarz zakładał klientowi papierową teczkę i odkładał do niej nowe numery wybranych czasopism, a klient raz w tygodniu szedł i kupował wszystko.  

O rynku prasy będziemy rozmawiać w najbliższą sobotę z historykiem mediów, prof. Rafałem Habielskim. A w programie muzycznym: m.in. kolejna piosenka Grupy Stress (tej od "Ciężką drogą"); prawdopodobnie pierwszy polski utwór wykonywany wyłącznie na syntezatorach; wreszcie mocna pieśń (z bardzo ciekawą aranżacją!) z roku 1969, upamiętniająca zatonięcie statku pasażerskiego "Andrea Doria" trzynaście lat wcześniej.

Zapraszamy w sobotę o godzinie 18.00.