Grupa euro nie powinna decydować bez nas
W pewnym momencie możemy przyjąć euro, więc chcemy zasiadać przy stole obrad eurogrupy – tłumaczyła Hanna Gronkiewicz Waltz w "Salonie politycznym Trójki".
Foto: Wojciech Adam Jurzyk
Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy (PO) komentowała w "Salonie politycznym Trójki" nowy projekt umowy miedzyrządowej Unii, który nie zakłada, że kraje spoza strefy euro będą uczestniczyć w szczytach grupy euro. Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreśla, że nie chcemy Europy dwóch prędkości.
Zauważa, że Dania, której przekazaliśmy obecnie prezydencję, nie jest specjalnie zainteresowana strefą euro, bo przecież dwa razy odrzuciła już tę walutę w referendum. – My uważamy, że w pewnym momencie możemy przyjąć euro. Bardzo więc nam na tym zależy, żeby poza nami nie podejmowano decyzji, bo jesteśmy potencjalnym członkiem eurogrupy – powiedziała.
Po szczycie UE w grudniu minister Radosław Sikorski ocenił, że to był sukces negocjacyjny i że mamy scenariusz optymalny dla Polski. Teraz sytuacja się zmieniła, ale według Gronkiewicz-Waltz scenariusz jest nadal "optymalny", a jeszcze zobaczymy, jak polskie starania się zakończą.
Hanna Gronkiewicz-Waltz mówiła również, że w sporze o finanse samorządów "bije w niej serce byłego prezesa Narodowego Banku Polskiego", a nie samorządowca, czy też polityka PO. Uważa, że minister finansów może określać poziom zadłużenia samorządów, ale nie w taki sposób, w jaki to robi. Jak zaznacza, minister działa "do tyłu" i samorządy są zaskakiwane. Natomiast dynamika wzrostu zadłużenia samorządów jest tak duża, że minister ma prawo się tym zaniepokoić – dodała.
Audycji "Salon polityczny Trójki" można słuchać od poniedziałku do piątku o 8.13. Zapraszamy.
agkm