Lekarze to nie "święte krowy”
PSL będzie bronić ministra Arłukowicza – zapowiada szef klubu PSL, Jan Bury. Ocenia, że lekarze powinni ponosić odpowiedzialność za wypisane recepty.
Jan Bury
Foto: PRSA
Jan Bury (PSL) mówił w "Salonie politycznym Trójki", że jego ugrupowanie broni Bartosza Arłukowicza nie tylko z racji lojalności koalicyjnej. - Bronimy go też dla zasady, bo uważamy, że minister Bartosz Arłukowicz ma rację w tym sporze. Pamiętajmy, że dotyczy on także odpowiedzialności lekarzy – podkreślał polityk PSL. W jego ocenie Bartosz Arłukowicz zachowuje się racjonalnie w tym sporze, bo broni budżetu.
Jan Bury zauważył również, że lekarze pełnią misję publiczną i wydają pieniądze podatników. Stąd w jego ocenie również na nich spoczywa odpowiedzialność. za to, jaką receptę wystawiają, bo na przykład inne są recepty dla przewlekle chorych, inne dla zwykłych pacjentów.
Polityk PSL uważa, że Arłukowicz popełnił jeden błąd – zbyt późno ogłosił listę leków refundowanych. Jan Bury tłumaczy to jednak okolicznością, że miał niewiele czasu, późno został ministrem. Polityk PSL zapewnił, że podczas głosowania w sprawie wotum zaufania dla Arłukowicza będzie dyscyplina klubowa i PSL będzie go bronić. Uważa, że nie należy szukać w tej sprawie innych winnych, na przykład szefa NFZ lub kogoś z wiceministrów. Zanznaczył, ze na lekarzach spoczywa pewna odpowiedzialność i nie są to "święte krowy".
Polityk PSL uważa, że po środowych spotkaniach premiera i ministra z lekarzami porozumienie jest możliwe. Jest jednak zdania, że nie dojdzie do zmiany ustawy refundacyjnej. - To jest presja i zabawa, kto tutaj wygra. Lekarza nikt nie zwolni z odpowiedzialności za to, co robi. Ma w ręce czek wystawiany państwu, codziennie go wystawia – podkreślił.
Kompromis w sprawie składki rolników
Za miesiąc mija termin, który Trybunał Konstytucyjny dał rządowi na poprawienie przepisów o składce zdrowotnej dla rolników. Czy można zapewnić rolników, że nie będzie chaosu związanego z tymi przepisami? Trzeba w ciągu miesiąca przeprowadzić cały proces legislacyjny. Jan Bury jest przekonany, że wszystko przebiegnie bez problemów. Nie chciał zdradzać szczegółów ustaleń koalicji, bo jak mówi, są jeszcze dyskutowane.
- W wyliczeniu dla budżetu chodziło o 40 mln zł. Nie są to pieniądze, przy których nie można znaleźć kompromisu – dodał.
Jan Bury powiedział także, że PSL nie jest przeciwne wydłużeniu wieku emerytalnego. Chce jednak, by kobiety, które urodziły dzieci, miały możliwość przejść na emeryturę wcześniej. Jan Bury zaznaczył też, że PSL ma świadomość, że rolnicy nie są odrębną grupą zawodową. Dodał, że ludzie na wsi i tak pracują ciężko do starości.
Audycji "Salon polityczny Trójki" można słuchać od poniedziałku do piątku o 8.13. Zapraszamy.
agkm