Kto złożył wniosek przeciw Ziobrze? Nie wiadomo

Andrzej Dera (PiS): Mam szacunek dla Zbigniewa Ziobry, więc jeśli ktoś chce mnie nazwać ziobrystą, nie obrażam się.

Kto złożył wniosek przeciw Ziobrze? Nie wiadomo

Andrzej Dera

Foto: PRSA

Andrzej Dera w Salonie Politycznym Trójki
+
Dodaj do playlisty
+

Jak zapowiedział szef klubu PiS Mariusz Błaszczak postawą Zbigniewa Ziobry zajmie się rzecznik dyscypliny partyjnej. Miały o tym zdecydować "władze partii". Chodzi o ostatnie wypowiedzi Ziobry dla mediów, głównie dwa wywiady Ziobry dla "Naszego Dziennika" i "Uważam, że".

Andrzej Dera, poseł PiS zaliczany do tzw. frakcji ziobrystów mówił w "Salonie politycznym Trójki", że nie rozumie takiej decyzji. Przypomniał, że podobnie prezes PiS wypowiadał się o przyczynach porażki PiS w wyborach. Według niego w wywiadach Ziobry nie ma elementów, które byłyby niepokojące. Słowa Ziobry o możliwości stworzenia dwóch partii, gdyby PiS za cztery lata przegrał wybory, odbiera jako rozumowanie czysto hipotetyczne.  Dodał, że podobnie było na Węgrzech – przed powstaniem Fideszu istniały dwa ugurpowania, które potem się połączyły. - Skoro drogę węgierską wskazał Kaczyński, nie ma powodu karać wiceprezesa – zauważył.

Dera nie wie, kto zgłosił do rzecznika dyscypliny wniosek przeciw Ziobrze. Jak mówi nie był to klub PiS, nie mówił o tym prezes, odpowiedzi na to pytanie może udzielić tylko Mariusz Błaszczak.

Poseł PiS potwierdził, że na posiedzeniu klubu Zbigniew Ziobro próbował zabrać głos w sprawie wyborów przewodniczącego, ale prezes PiS Jarosław Kaczyński mu zabronił. Szef PiS miał powiedzieć, że to nie gremium, które dokonuje analizy i czas na to przyjdzie później.

Prokuratorzy i posłowie

Andrzej Dera uważa, że nie ma powodów, żeby blokować mandaty poselskie Dariusza Barskiego i Bogdana Święczkowskiego. Sprawę w ostateczności może jego zdaniem rozstrzygnąć Sąd Najwyższy.

Do środy marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna zostawił obu posłom-elektom czas na decyzję, czy będą prokuratorami, czy parlamentarzystami. Według Dery nie ma tu żadnych przeszkód prawnych: - Ustawa mówi, że można kandydować. Prokurator w stanie spoczynku to emeryt.

W jego ocenie mamy do czynienia z "instrumentalnym wykorzystaniem prawa", ponieważ Krajowa Rada Prokuratorów zezwoliła na start prokuratorów  w wyborach, a kiedy już zostali wybrani, oświadczyła, że muszą się zdecydować: albo Sejm albo prokuratura.

agkm