Od 1 września obowiązkowa edukacja zdrowotna. Edukacja seksualna - dla chętnych
Edukacja zdrowotna w roku szkolnym 2026/2027 jest przedmiotem obowiązkowym. Jedynie moduł dotyczący zdrowia seksualnego jest opcjonalny. To właśnie to zagadnienie wzbudzało dotychczas największe kontrowersje. PiS złożyło wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie przepisów wprowadzających przedmiot, za niekonstytucyjne.
XIII Liceum Ogólnokształcące im. płk. Leopolda Lisa-Kuli w Warszawie. Lekcja otwarta z edukacji zdrowotnej, październik 2025.
Foto: Marysia Zawada/REPORTER/ East News
Lekcje edukacji będą odbywać się w wymiarze jednej godziny tygodniowo. W szkołach podstawowych obejmą klasy IV-VIII, a w ponadpodstawowych (liceach ogólnokształcących, technikum i branżowych szkołach I stopnia) w zależności od decyzji dyrektora szkoły – klasy I i II, II i III albo I i III.
Posłuchaj audycji Trójki:
Program zajęć i kontrowersje
W programie zajęć edukacji zdrowotnej jest dziewięć działów tematycznych: Wartości i postawy, Zdrowie fizyczne, Aktywność fizyczna, Odżywianie, Zdrowie psychiczne, Zdrowie społeczne, Zdrowie środowiskowe, Dojrzewanie (w szkole podstawowej), Internet i profilaktyka uzależnień oraz System ochrony (Zdrowia w szkołach ponadpodstawowych).
Część godzin edukacji zdrowotnej zostanie przeznaczona na realizację nieobowiązkowego modułu o zdrowiu seksualnym. O uczestnictwie w tych lekcjach zadecydują rodzice ucznia, chyba że jest on pełnoletni - wtedy on sam. Brak pisemnej rezygnacji oznacza automatyczną zgodę na udział w zajęciach.
Zdrowie seksualne wzbudziło największe kontrowersje w momencie opublikowania projektu podstawy programowej przedmiotu w 2024 r. Jego wprowadzeniu sprzeciwiali się m.in. biskupi kościoła katolickiego podkreślając, że "wychowanie seksualne zgodnie z konstytucją pozostaje w kompetencjach rodziców, a nie państwa". Ministerstwo Edukacji Narodowej zapewniało, że zajęcia są oczekiwane przez wiele środowisk. - Do najważniejszych obszarów odpowiedzialności państwa należy dbanie o zdrowie i edukacja zdrowotna - tłumaczyła ministra edukacji Barbara Nowacka.
"Problematyka profilaktyki zdrowotnej, zapobiegania chorobom cywilizacyjnym, propagowanie szczepień ochronnych, promowanie prawidłowych zachowań prozdrowotnych, higieny zdrowia psychicznego i inne elementy zdrowia publicznego, powinny stanowić obowiązkowy element nauczania na wszystkich etapach edukacji" - apelowała Naczelna Rada Lekarska.
Prezes Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej ks. dr Arkadiusz Nowak, podkreślał z kolei, że "ważne jest, żeby już na etapie szkoły podstawowej budować świadomość różnych zagrożeń dla zdrowia psychicznego i fizycznego, by młody człowiek był na nie odporny i postępował odpowiedzialnie".
Cień Trybunału Konstytucyjnego
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o uznanie przepisów wprowadzających "zarówno obowiązkowość edukacji zdrowotnej, jak i sposób traktowania tego komponentu edukacji dotyczącej zdrowia seksualnego" za niezgodne z konstytucją. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zapowiedział, że posłowie PiS zwrócą się do TK również z wnioskiem o tzw. zabezpieczenie, aby zaskarżone rozporządzenia nie mogły być stosowane od 1 września.
Ministra Edukacji Narodowej Barbara Nowacka podkreśla, że w Polsce nie ma obecnie sprawnie działającego Trybunału Konstytucyjnego. - Ciężko odnosić się do opinii jakiegoś gremium - przyznała dodając, że pan Czarnek nie zauważył, że edukacja zdrowotna została rozbita na dwa przedmioty - obowiązkowy i nieobowiązkowy.
Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zbiera podpisy pod petycją do TK, aby nie wstrzymywał lekcji edukacji zdrowotnej. "Pozwólcie szkołom rozpocząć od 1 września 2026 r. nauczanie przedmiotu, który może pomóc dzieciom lepiej rozumieć własne zdrowie, dbać o siebie, rozpoznawać zagrożenia i szukać pomocy" - apelują jej przedstawiciele.
Magdalena Hejna, PAP