Julia Pirotte. Wybitna, zapomniana fotografka wydarzeń i ludzi XX wieku
"Julia Pirotte. Piękno i siła" w reżyserii Ewy Pytki to polska premiera tego tygodnia. O pełnometrażowym dokumencie poświęconym wybitnej, choć jednak niewiele znanej fotografce mówi Ryszard Jaźwiński.
Julia Pirotte
Foto: mat. prasowe
Julia Pirotte, urodzona na Lubelszczyźnie na początku XX wieku w biednej żydowskiej rodzinie, jako młoda kobieta szukając pracy wyjechała do Warszawy. w 1934 roku wyemigrowała do Belgii, gdzie wyszła za mąż za Jeana Pirotte'a lewicowego działacza. Tam została dziennikarką i zainteresowała się fotografią. W 1940 roku, po wkroczeniu Niemców do Belgii, uciekła do południowej Francji, gdzie pracowała jako fotoreporterka w magazynie "Dimanche Illustré", działając równocześnie we francuskim ruchu oporu. Fotografowała m.in. powstanie w Marsylii, pogrom w Kielcach, Kongres Intelektualistów dla Pokoju we Wrocławiu. Zmarła w Warszawie w roku 2000.
Zniszczona sesja Edith Piaf
"Julia Pirotte. Piękno i siła" przywraca powszechnej pamięci postać tej wybitnej, choć zapomnianej, fotografki. - Była polską fotografką żydowskiego pochodzenia walcząca we francuskim ruchu oporu przede wszystkim podczas powstania w Marsylii. Później dokumentowała ważne wydarzenia historyczne, m.in. Kongres Intelektualistów dla Pokoju w 1948 roku. Jej portrety Picassa, Eluarda, Ireny Joliot-Curie, Pudowkina czy Tuwima są znane w ogólnej świadomości, ale bez znajomości jej autorstwa. Jej jest to autorstwo tym filmem przywracam - mówi reżyserka Ewa Pytka. - Julia Pirotte w Marsylii fotografowała znane osobistości dla "Dimanche Illustré" w czasie swojej działalności w Marsylii, m.in. Edith Piaf. To była dla niej niesamowita przygoda: piosenkarka zgodziła się na warunki, które Julia postawiła. Mimo wielu rolek, zostało bardzo niewiele zdjęć, ponieważ Pirotte zniszczyła większość negatywów dowiedziawszy się, że Edith Piaf śpiewała dla Niemców - opowiada. Z tej sesji zachowały się trzy zdjęcia.
Podróż śladami Julii Pirotte
Podążając śladami fotografki, Ewa Pytka odwiedziła wiele miejsc: Marsylię, Arles i Paryż we Francji, belgijskie Charleroi, Końskowolę, gdzie Pirotte się urodziła, Kielce czy Wrocław. - Jest również bardzo bogata strona archiwalna. Udało mi się dotrzeć do materiałów z czasów II wojny światowej, np. kapitulacji króla belgijskiego Leopolda III, udało mi się znaleźć Paryż z lat 30.,Brukselę z lat 40. Ale też udało mi się znaleźć mocne polityczne rzeczy, typu marzec 1968 z IPN-u - wylicza rozmówczyni Ryszarda Jaźwińskiego. – Oddaję przede wszystkim głos jej twórczości, czyli fotografiom i jej archiwalnym wypowiedziom z paru filmów - wskazuje.
Całej audycji można wysłuchać »TUTAJ«.
Piotr Radecki