Jeremy Strong nowym Markiem Zuckerbergiem. Premiera filmu 9 października
9 października na ekrany kin trafi film "The Social Reckoning: W sieci konsekwencji”, który jest kontynuacją "The Social Network”. Tym razem w roli współzałożyciela Facebooka, Marka Zuckerberga, zobaczymy gwiazdora serialu "Sukcesja”, Jeremy’ego Stronga.
Jeremy Strong
Foto: CAROLINE BREHMAN/PAP/EPA
Jeremy Strong ujawyjawił ostatnio, że osobiście skontaktował się z Markiem Zuckerbergiem, by zapewnić go, że z szacunkiem podchodzi do powierzonego mu zadania.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- Wszystko Wszędzie Teraz. Wakacyjne festiwale filmowe. Audycja Ryszarda Jaźwińskiego
- Trójkowo, filmowo. 20. Festiwal Filmu i Sztuki BNP Paribas Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą
Strong za Eisnberga, który odmówił
Rola Zuckerberga przypadła Strongowi po tym, jak Jesse Eisenberg odmówił jej przyjęcia. Aktor zrezygnował z niej, bo nie chciał być kojarzony z tą postacią. Mimo że to on sportretował współtwórcę Facebooka w filmie "The Social Network”.
Strong sam zgłosił się do tej roli i zapewnił, że jeśli jego kolega po fachu odmówi, on jest gotowy wziąć na siebie to aktorskie wyzwanie.
"Ta rola to fascynujące wyzwanie"
"To rola, która mnie fascynuje” – powiedział Strong w wywiadzie dla „GQ”. "Zaangażowanie się w to i bycie w tym wolnym to wielkie wyzwanie… Wiem, że jest osobą znienawidzoną i niepopularną w naszej kulturze, ale nie sądzę, że w jego roli należało obsadzać aktora, który chce go potępić” – dodał.
O tym samym gwiazdor "Sukcesji” chciał zapewnić samego Zuckerberga. W tym celu Strong osobiście napisał do niego, co, jak skomentował w wywiadzie, mogło przyprawić kogoś w studiu Sony o zawał.
"Napisałem do niego e-mail. Chciałem tylko powiedzieć, że traktuję tę odpowiedzialność bardzo poważnie, podobnie jak kwestię wiarygodności, i podchodzę do tego z szacunkiem” – zdradził aktor. Strong otrzymał odpowiedź, ale nie ujawnił jej treści.
Strong dla roli założył profil na Facebooku
Co ciekawe, aktor osobiście nie korzysta z mediów społecznościowych. Słynie jednak z bardzo drobiazgowych przygotowań do swoich ról. Podobnie było i tym razem. Strong dokładnie analizował wszystkie wywiady i wystąpienia swojego bohatera. Założył nawet konto na Facebooku, by dotrzeć do wczesnych wpisów współzałożyciela platformy i prześledzić jego ewolucję.