Piękno Rusi i ślad Mikołaja Kopernika. Paweł Turski w Olsztynie

Paweł Turski przemierza kolejne kilometry w ramach cyklu "Teraz Pieszo". Tym razem dziennikarz Trójki opowiedział o trasie prowadzącej z Rusi do Olsztyna, podczas której odkrywał uroki województwa warmińsko-mazurskiego. W stolicy regionu natrafił również na ważny ślad związany z działalnością Mikołaja Kopernika.

Piękno Rusi i ślad Mikołaja Kopernika. Paweł Turski w Olsztynie

Paweł Turski w Olsztynie

Foto: archiwum prywatne

Paweł Turski przemierza kolejne kilometry Warmii i Mazur w ramach cyklu "Teraz Pieszo”. Tym razem dziennikarz Trójki wyruszył z malowniczej Rusi i dotarł do Olsztyna. W stolicy regionu spotkał słuchacza, który przywitał go, a następnie zaprowadził do swojego ulubionego miejsca w mieście - zamku związanego z historią Mikołaja Kopernika.

Paweł Turski w Olsztynie. O pięknie Rusi

Turski rozpoczął swoją relację przy Wysokiej Bramie, jednej z wizytówek Olsztyna. Widok zabytku częściowo zasłaniały jednak ogrodzenie oraz prowadzone przed nim prace. Zdecydowanie większe wrażenie zrobiła na dziennikarzu Ruś - niewielka miejscowość położona w dolinie, wśród pagórków i starej zabudowy.

- Teraz siedzę przy Wysokiej Bramie. Tak sobie pomyślałem, że stąd zrobię wejście, bo ta wysoka na cztery kondygnacje ceglana brama jest wizytówką miasta. Rzeczywiście jest ładna. Sęk w tym, że nie wiedziałem, że przed nią trwa remont bądź prace archeologiczne, więc patrzę sobie na płot, na bramę za płotem i na tramwaje, które tutaj mają krańcówkę przy Wysokiej Bramie. Zdecydowanie ładniejsze widoki są we wsi Ruś, czyli kolejnej trzyliterowej miejscowości, którą odwiedziłem. Mówi się o tej wsi, że to "warmińska Szwajcaria" bądź "Bieszczady". I to by się zgadzało, bo wieś położona jest, tak jak pamiętam, w dolinie wśród pagórków, płynie przez nią rzeka, jest tam wiele starych drewnianych i ceglanych domków, bardzo urokliwych - mówi Turski.

Wyjątkowy charakter Rusi potwierdzają również jej mieszkańcy. Jak przekonywała jedna z napotkanych słuchaczek, miejscowość oferuje wszystko, czego potrzeba do spokojnego i wygodnego życia.

- Mieszka się tutaj wspaniale! Gdyby się tu nie mieszkało wspaniale, to mój małżonek nie zgodziłby się, żebyśmy tu dom wybudowali. Jak szuka pan miejsca do wyprowadzki, to w Rusi się żyje fantastycznie. (...) Wszystko, co do szczęścia potrzebne: las, woda, mili ludzie, sklep, paczkomat, autobusy, które jeżdżą puste - mówiła napotkana słuchaczka.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Śladem Mikołaja Kopernika

Po dotarciu do Olsztyna Turski spotkał pana Piotra. Słuchacz wcześniej skontaktował się z dziennikarzem za pośrednictwem Instagrama i zapowiedział, że przywita go tradycyjnie – chlebem i solą. Reporter odwdzięczył się trójkową koszulką, a następnie poprosił, aby jego rozmówca pokazał mu swoje ulubione miejsce w mieście.

- Ciekawostka: wchodząc do Olsztyna, zobaczyłem znak rozpoczynający Olsztyn, później skręciłem w prawo, aby dojść do sklepu sportowego, by nabyć obuwie do chodzenia po wodzie, bo niedługo czekają nas etapy wzdłuż jezior - Mrągowo, Giżycko - przydadzą się. I tak po 200 metrach zobaczyłem znak "„koniec Olsztyna", a nowego znaku nie widziałem. Nie jestem więc pewny, czy jestem w Olsztynie, ale chyba jestem. Tutaj spotkałem się z kolejnym słuchaczem. Pan Piotr napisał do mnie na Instagramie, że chciałby przywitać mnie chlebem i solą. Tak się stało. Ja odwdzięczyłem się trójkową koszulką – te wciąż są w trójkowym wózeczku – i poprosiłem pana Piotra, aby, pomimo że miałem 38 kilometrów w nogach, w upale, przez las z komarami, zaprowadził mnie do swojego ulubionego miejsca w Olsztynie. I to miejsce okazało się bardzo okazałe, z cegły i też ma wieżę - mówi Turski.

Celem spaceru był zamek Kapituły Warmińskiej. Zabytkowa budowla jest związana z Mikołajem Kopernikiem, który przez kilka lat w niej mieszkał i pracował.

- To jest zamek Kapituły Warmińskiej, w którym urzędował przez pięć lat Mikołaj Kopernik i na którym jest jedyny zachowany instrument wykonany osobiście przez Mikołaja Kopernika. Zamek będzie teraz w remoncie przez trzy lata, więc jak ktoś ma ochotę, to do końca sierpnia zapraszamy, można obejrzeć - mówi słuchacz.

Pan Piotr podkreślał, że zamek zachwyca nie tylko swoją architekturą, lecz także otoczeniem. W pobliżu znajdują się drzewa, fosa oraz amfiteatr, w którym latem organizowane są wydarzenia.

= Bo zamek jest majestatyczny, jest naprawdę bardzo ładny. W otoczeniu pięknych drzew, pięknej fosy, a przy zamku jest też amfiteatr, w którym dzieją się fajne rzeczy latem. Zamek dobrze mi się kojarzy - powiedział pan Piotr.

Kolejnym celem wyprawy Pawła Turskiego będzie Biskupiec. Na miejscu dziennikarz ma wykonać zadanie zaproponowane przez pana Stanisława - zaprosić jedną z mieszkanek do wspólnego poloneza.

- W momencie, kiedy dotrze do Biskupca, niech na rynku w Biskupcu poprosi pierwszą mieszkankę i zatańczy z nią poloneza do nuconego przez siebie rytmu – powiedział pan Stanisław.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński