Powstaje serial o Giorgio Armanim. Reżyseruje go Ferzan Özpetek

We Włoszech powstanie serial telewizyjny o królu mody, Giorgio Armanim - podało pismo "Variety". Wyreżyseruje go Ferzan Özpetek, mieszkający od 50 lat we Włoszech ceniony filmowiec tureckiego pochodzenia, który znał projektanta osobiście. To będzie jego drugie w ostatnim czasie spotkanie ze światem mody.

Powstaje serial o Giorgio Armanim. Reżyseruje go Ferzan Özpetek

Projektant mody Giorgio Armani na zdjęciu z 2023 roku

Foto: Ik Aldama/PAP/DPA

Serial telewizyjny, przeznaczony dla międzynarodowej widowni, zostanie wyprodukowany przez wielką włoską firmę Lux Vide. Kluczowym elementem projektu jest oficjalne wsparcie ze strony domu mody Giorgio Armani. Twórcom udostępniono legendarne kreacje oraz ikoniczne lokalizacje związane z życiem projektanta, który zmarł 4 września zeszłego roku w wieku 91 lat.

Posłuchaj audycji Trójki:

Serial o Giorgio Armanim

Sam Armani miał bardzo bliskie związki z filmem, a zwłaszcza z Hollywood, jako twórca kreacji dla gwiazd światowego kina. To on ubrał Richarda Gere'a do filmu "Amerykański żigolak" z 1980 roku. To właśnie ten obraz uczynił Armaniego rozpoznawalnym na całym świecie i otworzył mu drzwi do amerykańskiej "fabryki snów".

Serial ma wyreżyserować mieszkający w Rzymie Ferzan Özpetek. Urodził się 3 lutego 1959 roku w Stambule. W 1976 roku przeprowadził się do Rzymu, by studiować historię sztuki i aktorstwo na Uniwersytecie La Sapienza, a także historię sztuki i kostiumologię na Navona Academy. Wyreżyserował takie filmy jak "Noc w haremie", "Okna", "Saturno contro. Pod dobrą gwiazdą", "Święte serce" czy "On, ona i on".

Jego film "Diamenty" z 2024 roku, opowiada o pracowni w Rzymie lat 70., gdzie powstają kostiumy do największych produkcji filmowych. Do obsady Ozpetek zaprosił m.in. Kasię Smutniak.

Reżyser przyjaźnił się z Armanim. - Znałem, podziwiałem i spędzałem czas z Giorgio przez wiele lat – zarówno podczas oficjalnych okazji, jak i w bardziej prywatnych okolicznościach - powiedział Ozpetek w oświadczeniu dla Variety. - Rozmawialiśmy o kinie, które było jego ogromną pasją i na którym świetnie się znał. Ale także o sztuce, kostiumach, architekturze i o samym życiu. Widziałem w nim wizjonera i genialnego artystę. Ale również człowieka twardo stąpającego po ziemi i niezwykle zdeterminowanego - dodał.

"Nie jestem wizjonerem, ale osobą stojącą twardo na ziemi"

Giorgio Armani urodził się 11 lipca 1934 roku w Piacenzy we włoskim regionie Emilia-Romania. W 1953 roku zaczął studiować medycynę w Mediolanie, ale po trzech latach przerwał studia i został wezwany do wojska. Po zakończeniu służby nie wrócił już na uniwersytet, ale zaczął pracować jako sprzedawca w domu handlowym Rinascente.

Przełom nastąpił w 1965 roku, gdy znany ówczesny stylista Nino Cerruti zatrudnił go, by zaprojektował dla niego nową kolekcję ubrań. To za jego sprawą zadebiutował w świecie mody, prezentując linię pod swoim nazwiskiem, co przekonało go również do stworzenia osobistej marki. Aby postawić pierwsze kroki, sprzedał wtedy swojego "garbusa".

Debiutancka autorska kolekcja Giorgio Armaniego została zaprezentowana w 1975 roku, gdy założył firmę o takiej nazwie ze swoim życiowym partnerem Sergio Galeottim, zmarłym 10 lat później. Przyznał po latach: - Wiele osób uważało wtedy, że nie dam rady uratować firmy. (...) Trudne momenty pokonałem dzięki zaangażowaniu i rygorowi; wartościom wyniesionym z domu, które zawsze wskazuję tym, którzy wierzą w siebie, a jeszcze bardziej zalecam je teraz, gdy mnożą się efemeryczne sukcesy - stwierdził.

Kolejne lata przyniosły błyskawiczny rozwój jego kariery. - Nie jestem wizjonerem, ale osobą stojącą twardo na ziemi - mówił Armani. Jak wyznał, za jeden z powodów największej satysfakcji uważa to, że zmienił styl ubierania kobiet i mężczyzn. Podkreślił też: - Przeprowadziłem swoją rewolucję, delikatną i cichą, ale poważną, znosząc reguły, jakie były od 30-40 lat.

Wyznał też, że weekend jest dla niego utrapieniem, bo "bez pracy czuje się zagubiony". Jeszcze w wieku 90 lat Giorgio Armani był aktywny i planował kontynuowanie działalności, mówiąc, że nie mógłby inaczej żyć.

Wśród cech wyróżniających jego pracę wymieniano zawsze ponadczasową elegancję, klasyczny styl i perfekcjonizm. Słynął z tego, że od dekad kontrolował każde wyjście modelek i modeli na wybieg i pilnował najdrobniejszego szczegółu do ostatniej chwili.

O sobie Armani mówił: - Jestem pragmatyczny i racjonalny, ale wszystkie moje działania pochodzą z serca. Każdy mój pomysł jest w gruncie rzeczy owocem zakochania się w tej pracy, która jest dla mnie życiem, stałym aktem miłości - zapewnił, odbierając doktorat honoris causa mediolańskiego Katolickiego Uniwersytetu Najświętszego Serca. W Mediolanie można było go zobaczyć, gdy już w sędziwym wieku osobiście poprawiał kreacje na manekinach w witrynie swojego butiku.

Ewelina Kołaczek, PAP, Variety