Matczyny escape room, czyli "Kopnęłabym cię, gdybym mogła" w letnim kinie Trójki

Rozpoczął się drugi miesiąc wakacji, a letnie kino w ogrodzie Trójki dotarło do połowy działalności. I ma za sobą już cztery seanse, które cieszyły się ogromną popularnością. Oczywiście cieszy nas ta popularność, więc tym bardziej zapraszamy na kolejny seans. W piątek, 7 sierpnia, będzie to komediodramat "Kopnęłabym cię, gdybym mogła" w reżyserii Mary Bronstein.

Matczyny escape room, czyli "Kopnęłabym cię, gdybym mogła" w letnim kinie Trójki

Rose Byrne jako Linda w komediodramacie "Kopnęłabym cię, gdybym mogła, reż. Mary Bronstein

Foto: mat. prasowe

Jeśli wydaje się ci, że świat się na ciebie uwziął, nie nadążasz i masz za dużo na głowie, pamiętaj: inni mają gorzej. Linda (Rose Byrne) balansuje na krawędzi między obowiązkiem a wyczerpaniem, między kompulsją, dającą poczucie kontroli, a chaosem. Jej córka wymaga stałej opieki, mąż jest nieobecny, praca dobija, a sufit dosłownie wali się na głowę. Terapeuta (Conan O’Brien) przewraca oczami, instytucje piętrzą przeszkody, a wir codziennych zdarzeń przeradza się w nieokiełznany egzystencjalny koszmar. Nic dziwnego, że gdyby mogła i miała kiedy, Linda skopałaby wszystkich i wszystko w bezsilnej wściekłości…


Samotność i bezsilność wśród ludzi

Dawno w kinie nie było filmu, który z taką intensywnością przedstawiałby codzienność matki. Samotnej wobec otaczającej ją, i coraz bardziej przerastającej, rzeczywistości. Chociaż formalnie ma wokół siebie przyjaznych, życzliwych i wspierających ludzi - np. męża, terapeutę - tak naprawdę nie ma nikogo. Mąż jest ciągle nieobecny, terapeuta zniecierpliwiony, urzędy w najlepszym przypadku obojętne. A życie - coraz bardziej napiera, coraz bardziej dusi…

Drugi w karierze Mary Bronstein film powstał ponad 17 lat po jej niezwykłym debiucie "Yeast" (2008). "Kopnęłaby cię, gdybym mogła" przyniósł Rose Byrne deszcz nominacji i nagród dla najlepszej aktorki, w tym Srebrnego Niedźwiedzia na MFF w Berlinie, Złoty Glob oraz nominacje do Oscara i nagrody BAFTA.


"Pełnometrażowy atak paniki"

- Znakomita Rose Byrne w życiowej roli. Że jest świetną aktorką udowadniała już wielokrotnie. Natomiast tutaj musi się mierzyć się z tym, że kamera naprawdę jest na niej zawieszona i to są bardzo duże zbliżenia. To może też być dla widza pewnym progiem wejścia, ponieważ jest to naprawdę bardzo intymny kontakt z twarzą, z mimiką, ciałem. Ale to działa, bo jeśli coś mamy odczuć jako widzowie, to właśnie to przytłoczenie - mówiła Katarzyna Borowiecka w audycji "Wszystko Wszędzie Teraz", rozmawiając o tym filmie z krytykiem Igorem Kierkoszem. - Bo opieka nad córką, ale też po prostu zmaganie się z byciem kobietą w systemie, który nie dość że nie nagradza, to w ogóle nie pomaga. Na jej barki automatycznie zrzuca wszelkie trudności, problemy, zadania związane z organizowaniem życia rodzinnego, życia dziecka, a dziecko w tym wypadku, nie zdradzając zbyt wiele, jest dzieckiem wymagającym szczególnej do opieki - opisywała.

- Widziałem określenie "kino nowej neurozy", ale też "pełnometrażowy atak paniki" dotyczące tego filmu. I rzeczywiście, jeśli opisywać "Kopnęłabym cię, gdybym mogła", to właśnie w taki sposób - potwierdził jej rozmówca.

Kino letnie w Trójce. Jaki będzie następny film, jak wziąć udział w seansach?

Kolejnym filmem, który zostanie pokazany w Kinie letnim Trójki (14 sierpnia) będzie "Babyteeth" (2019) w reżyserii Shannon Murphy. To bardzo dobrze przyjęta na festiwalu w Wenecji (m.in. nagroda im. M. Mastroianniego za debiut Toby’ego Wallace’a) ekranizacja sztuki Rity Kalnejais o związku ciężko chorej nastolatki z chłopakiem z problemami.


Projekcje filmów w ogrodzie przy Myśliwieckiej 3/5/7 w sierpniu będą rozpoczynać się o godz. 21.00. Zaproszenia na pokazy rozdajemy na antenie Trójki; w wybranych audycjach osoba prowadząca poinformuje o możliwości zdobycia wejściówki i wyjaśni, jak można ją otrzymać.


Piotr Radecki