Zwolennicy Morawieckiego stawiają się Kaczyńskiemu. "Nie podpiszemy lojalek"
Nie podpiszemy lojalek - stwierdził w radiowej Trójce poseł PiS i członek Stowarzyszenia Rozwój Plus Robert Gontarz. Krzysztof Paszyk z PSL z kolei zaznaczył, że w trudnej sytuacji geopolitycznej Polski największa partia opozycyjna w mniejszym stopniu powinna "zajmować się sama sobą".
Agnieszka Laskowska, Robert Gontarz i Krzysztof Paszyk
Foto: PR3
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Nie ma porozumienia między Mateuszem Morawieckim a Jarosławem Kaczyńskim w sprawie Stowarzyszenia Rozwój Plus
- Według wielu komentatorów wkrótce dojdzie do rozłamu w PiS, bo podziały zaszły już zbyt daleko
- Sytuację w największej partii opozycyjnej komentowali goście "Pulsu Trójki"
OGLĄDAJ. Krzysztof Paszyk i Robert Gontarz gośćmi Agnieszki Laskowskiej
W czwartek były premier Mateusz Morawiecki rozmawiał z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Było to tak zwane spotkanie ostatniej szansy, a ultimatum kierownictwa partii nadal obowiązuje. Jego termin upływa o północy. Szef PiS żąda, by członkowie Stowarzyszenia Rozwój Plus, skupieni wokół Morawieckiego, podpisali stosowne oświadczenia o przynależności do partii i opuszczeniu stowarzyszenia.
Robert Gontarz w Trójce zaznaczył, że temat rozmowy między byłym szefem rządu a Jarosławem Kaczyńskim był jeden. - Rozmawiali o tym, czy zostajemy razem, czy grupa spiskowców, ludzi, którzy źle życzą Prawu i Sprawiedliwości, a którzy chcą mieć PiS ciasny, ale własny, zwycięży - podkreślił polityk.
- Nie chcę używać nazwisk, bo głęboko wierzę, że jeszcze do północy jest ten czas, gdzie zdrowy rozsądek zwycięży i nie dopuścimy do tego, że Koalicja Obywatelska za chwilę będzie miała największy klub w polskim parlamencie. Chcielibyśmy być cały czas częścią Prawa i Sprawiedliwości, ale jednocześnie członkami Rozwoju Plus - stwierdził poseł.
"Grupa spiskowców marzy, żeby PiS był radykalny"
Jego zdaniem trzeba pamiętać, że "rozwój to jest coś niezmiernie istotnego". - Polacy chcą rozwoju i prorozwojowa oferta musi być zaoferowana Polakom. Szczególne zwrócenie uwagi na to, że ten rozwój w agendzie Prawa i Sprawiedliwości jest nadal bardzo istotny było czymś, co skłaniało nas właśnie do założenia Stowarzyszenia Rozwój Plus. Ale jeśli ktoś uważa, że Rozwój Plus jest sprzeczny ze statutem partii, to ciężko w tej sprawie cokolwiek więcej zrobić - powiedział Robert Gontarz. - Nie złożymy lojalek. Wierzę, że zwycięży rozsądek, choć grupa spiskowców marzy, żeby PiS był ciasny i radykalny - dodał gość Trójki.
Krzysztof Paszyk, przewodniczący klubu parlamentarnego PSL natomiast stwierdził, że ludowców "nieszczególnie absorbuje sytuacja w Prawie i Sprawiedliwości". - Ale Polska znajduje się dzisiaj w takiej sytuacji geopolitycznej, że dobrze by było, aby największa partia opozycyjna w mniejszym stopniu zajmowała się sama sobą, a bardziej sprawami, które powinny nas łączyć, jak bezpieczeństwo i gospodarka - powiedział polityk.
Jak zaznaczył, chodzi o to, by Prawo i Sprawiedliwość "jednak poczuwało się do jakiejś współodpowiedzialności". - Polacy oddelegowali nas do pracy w parlamencie po to, byśmy jednak tam, gdzie możemy znaleźć wspólny mianownik, pracowali. Niestety jest to niemożliwe - podkreślił Krzysztof Paszyk.
- Pacjentka z rakiem odesłana przez szpital. "Grupy interesu się pasą"
- Senat dał zielone światło. Sylwia Gregorczyk-Abram nową Rzecznik Praw Obywatelskich
- Kto powinien zająć miejsce Kaczyńskiego w PiS? Jasne wskazania w sondażu
Źródło: Trójka
Prowadząca: Agnieszka Laskowska
Opracowanie: Robert Bartosewicz