Paraliż Trybunału Konstytucyjnego. Prof. Safjan: sytuacja jest makabryczna
Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, stwierdził, że kryzys w TK - jeśli nic nie ulegnie zmianie - może ciągnąć się przez następne 15 lat. List, który profesor skierował do prezydenta wraz z Jerzym Stępniem i Andrzej Zollem, nazwał gestem solidarności z sędziami, którzy nie zostali dopuszczeni do orzekania.
Prof. Marek Safjan gościem audycji "Bez Uników"
Foto: PR24
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego spotkali się z Zbigniewem Boguckim i pokazali szefowi Kancelarii Prezydenta "drogi wyjścia z obecnej patowej sytuacji"
- Uznaliśmy, że to jest tego rodzaju przypadek nadzwyczajny, który wymaga reakcji - stwierdził prof. Marek Safjan w "Bez Uników"
- Były prezes TK wskazał, że "istnienie trybunału jest jednym z najważniejszych bastionów państwa prawnego"
OGLĄDAJ. Marek Safjan gościem Renaty Grochal
Byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego skierowali do prezydenta Karola Nawrockiego list, w którym zwrócili uwagę na konieczność przeprowadzenia wspólnej dyskusji w związku z "coraz bardziej dramatyczną sytuacją w TK i wynikającymi stąd zagrożeniami dla stabilizacji porządku konstytucyjnego w naszym kraju". Doszło też do spotkania z szefem KPRP Zbigniewem Boguckim.
Sytuacja w TK wymaga reakcji
Prof. Marek Safjan wyjaśnił, że list jest gestem wsparcia i solidarności z sędziami Trybunału, którzy zostali wybrani i nie dopuszczeni do orzekania. - Ujrzeliśmy sytuację, która wydaje się być dramatyczna dla każdego, niekoniecznie dla prawnika i dla byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego - stwierdził. Podkreślił, że sytuacja jest "makabryczna i dramatyczna". - Są to najważniejsze osoby w państwie z punktu widzenia wymiaru sprawiedliwości i sprawowania kontroli konstytucyjności prawa. I osoby te siedzą w westybulu Trybunału, nie są wpuszczane do swoich gabinetów, nie mogą korzystać z pomocy asystentki, nie otrzymują wynagrodzenia, żadnego wsparcia, nic - opisał.
Przypomniał, że sytuacja taka utrzymuje się już od ponad trzech miesięcy. - Uznaliśmy, że to jest tego rodzaju przypadek szczególny, nadzwyczajny, który wymaga reakcji - powiedział o apelu do prezydenta. - Postanowiliśmy użyć takiego środka alarmowego, którym było zasygnalizowanie tego problemu szerzej - dodał. Prof. Safjan argumentował, że problem funkcjonowania sądownictwa konstytucyjnego, kontroli konstytucyjności prawa, instytucji wymiaru sprawiedliwości powinien być w ogóle oddzielony od sporu politycznego i potraktowany jako "materia wspólna".
- Istnienie Trybunału Konstytucyjnego jest to jeden z najważniejszych bastionów czy wsporników państwa prawnego - powiedział gość Trójki. Podkreślił, że tam, gdzie nie ma dobrego sądownictwa, zwłaszcza konstytucyjnego, "demokracja zaczyna pękać".
Nawrocki powinien zaprosić sędziów
Pytany o drogę wyjścia z sądowego pata, Marek Safjan wskazał na rolę Karola Nawrockiego. - Jeżeli prezydent uważa, że złożone wcześniej ślubowanie jego zdaniem nie wywierało skutków, chociaż moim zdaniem to jest pogląd nietrafiony, ale rozumiem, że tak uważa, to jest wspaniała okazja, żeby zaprosić tych sędziów i odebrać od nich ślubowanie - mówił.
- Problem jednak cały czas wymaga rozwiązania bardziej generalnego - zastrzegł. - Chodzi o to, by w Trybunale mogło dojść do ukonstytuowania się rzeczywiście nowego składu - dodał. Wskazał, że w tym celu muszą zapaść kluczowe rozstrzygnięcia, dotyczące na przykład immunitetu pana prezesa Święczkowskiego. - Muszą być podjęte też decyzje przez Zgromadzenie Ogólne, w którym będą uczestniczyli ci sędziowie - opisał wymagane kroki. - Ostatnio widzieliśmy próbę, która została podjęta przez czwórkę sędziów, żeby jednak uczestniczyć w Zgromadzeniu Ogólnym, ale zakończyła się w ten sposób, że dwóch sędziów po prostu w ogóle nie wpuszczono do budynku, co jest karygodne - przypomniał. - Blokowanie sędziom uczestniczenia w Zgromadzeniu Ogólnym i orzekania, jest to naruszanie w sposób jawny i dramatyczny przepisów konstytucyjnych. To jest gwałcenie konstytucji na oczach społeczeństwa - ocenił.
Safjan alarmował, że "w tej chwili Trybunał orzeka w składzie, który jest niezgodny z przepisami konstytucji". Wskazał, że w TK na rozstrzygnięcie czeka 400 spraw, a obecne składy sędziowskie nie mogą wydawać skutecznych wyroków. - Składy powoływane dzisiaj są przeznaczone do rozpatrywania spraw związanych z wnioskami posłów PiS. 400 innych spraw czeka, natomiast sprawy wniosków PiS idą w pierwszej kolejności bardzo szybko - opisał funkcjonowanie TK.
Środowisko prezydenta powtarza jeden argument
Odnosząc się do spotkania z ministrem Boguckim, podkreślił, że byli prezesi TK nie mówili o racjach politycznych, ale zwrócili uwagę na konsekwencje związane z tym kryzysem. - To, że nie działa Trybunał, to, że nie ma bezpieczników w państwie odpowiednich, to, że mamy do czynienia z paraliżem skargi indywidualnej, to jest interes wszystkich - argumentował. Safjan zaznaczył, że jeśli nie nastąpi dopuszczenie sędziów wybranych prawidłowo przez parlament do orzekania, to "ten kryzys może się ciągnąć następne 15 lat".
Prawnik wskazał, że argumentacja, która padła ze strony Kancelarii Prezydenta była "kompletnie nieprzekonywująca". - Ciągle ten sam argument, że przecież oni składając akt ślubowania w Sejmie, naruszyli zasady, prawo, konstytucję, wobec czego utracili wiarygodność jako sędziowie i nie mogą być dopuszczeni do orzekania - poinformował w "Bez Uników".
- Ustawa o statusie osoby najbliższej. Nawrocki zdecydował
- Grad, ulewy i wiatr do 100 km/h. Te regiony są najbardziej zagrożone
- Raport NIK o SOR-ach. "144 godziny nieprzerwanej pracy"
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Filip Ciszewski