Wojna w PiS. Trela: Kaczyński to bezzębny lider partii, który po prostu się boi
Zamiast wykluczenia zwolenników Morawieckiego z PiS, ma się nimi zająć rzecznik dyscypliny partyjnej. - To już nie ten sam Jarosław Kaczyński, co 5 czy 10 lat temu. To bezzębny lider PiS-u, który nie do końca wie, co zrobić. On po prostu się boi, a na Nowogrodzkiej wczoraj była panika - powiedział w Trójce poseł Lewicy Tomasz Trela.
Poseł Lewicy Tomasz Trela
Foto: YT/Trójka
OGLĄDAJ. Poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela gościem Renaty Grochal
Choć początkowo Jarosław Kaczyński sugerował, że brak podpisu pod tak zwaną lojalką jest równoznaczny z samowykluczeniem z PiS, później zmienił narrację. We wtorek szef partii zapowiedział, że sprawą około 40 działaczy ze Stowarzyszenia Rozwój Plus zajmie się rzecznik dyscyplinarny, który podejmie decyzję o ich dalszym losie w ciągu kilkunastu dni. Tymczasem dochodzi do swego rodzaju transferów politycznych, bo w środę Piotr Uściński ogłosił, że dołącza do obozu Mateusza Morawieckiego, a z kolei Grzegorz Lorek wcześniej wystąpił ze stowarzyszenia byłego premiera.
- Pewnie jeszcze będzie tu wielokrotna odbijanka, tak mi się wydaje. Bo wczorajsza decyzja Kaczyńskiego to nic innego jak strach przed tym, co zrobił Morawiecki - skomentował w Trójce Tomasz Trela. Jego zdaniem "Kaczyńskiemu wmawiano przez ostatnie godziny, że wielu ludzi zdradzi Morawieckiego, że przyjdzie na Nowogrodzką, pocałuje w pierścień, a Morawiecki nie będzie miał tak dużej grupy". - A tu się okazało zupełnie co innego. Wczoraj była panika przy ul. Nowogrodzkiej. Kaczyński to taki bezzębny lider PiS-u, który nie do końca wie, co zrobić - ocenił poseł Nowej Lewicy.
Według niego "chodzi o to, że Kaczyński do samego końca był mamiony przez takich doradców jak Kurski, Matecki i Czarnek". - Mówili mu: "panie prezesie, oni tu wrócą". Kaczyński się po prostu boi. Bo co to będzie oznaczać dla PiS-u? Po pierwsze, mniej pieniędzy na funkcjonowanie klubu parlamentarnego, na różne działania polityczne. Po drugie, będzie alternatywny, prawicowy klub w postaci Morawieckiego i spółki, który może otworzy się już dzisiaj. Kaczyński chce kupić sobie trochę czasu, żeby tych ludzi indywidualnie zapraszać, może ich powyciągać. Może im powiedzieć: "tu mam dla was jedynkę w okręgu, a tu dwójkę, a jak tu dostaniesz trójkę na liście, to na pewno wejdziesz do Sejmu, a u Morawieckiego losy są niepewne". To taka brudna, standardowa gra polityczna na prawicy - powiedział Tomasz Trela.
Konflikt w PiS. "To już nie jest ten sam Kaczyński"
Gość Trójki zaznaczył, że w tym kontekście cieszy się z dwóch rzeczy. - Po pierwsze z tego, że to już nie jest ten Kaczyński, który był 5 czy 10 lat temu. Wtedy, gdy coś powiedział, to tak po prostu było. Nie było żadnych sądów partyjnych, sądów koleżeńskich, a rzecznik dyscypliny partyjnej nie miał nigdy nic do gadania. A z drugiej strony widać, że Morawiecki jest tak zapiekły w tym swoim dążeniu do wyjścia, że idą na polityczny rozwód - podkreślił poseł.
Jego zdaniem "to jest gra na to, żeby pokazać, kto ile ma szabel na tej popękanej, zgniłej prawicy Prawa i Sprawiedliwości". - Bo Kaczyński będzie jeszcze próbował, Morawiecki też będzie próbował. Mamy dzisiejszy przykład Piotra Uścińskiego. Takich Uścińskich jutro czy pojutrze, z jednej i drugiej strony, może być jeszcze paru - powiedział polityk.
- Zatem Kaczyński każdego dnia się będzie wkurzał, bo będzie mówił do tych swoich doradców: "co mi opowiadaliście, okazuje się, że kolejny człowiek idzie do Morawieckiego". To podobna sytuacja jak przy rozwodzie - trzeba orzec czyja jest wina. Ani Kaczyński, ani Morawiecki nie chcą wziąć winy na siebie. Teraz walczą o PiS-owski elektorat. Poza tym trzeba jeszcze zwrócić uwagę na to, że Kaczyński został z marnej jakości doradcami - podsumował Tomasz Trela.
- "Sama transkrypcja nie rodzi żadnych praw". Mec. Rosati studzi emocje po wyroku TK
- Tąpnięcie PiS w nowym sondażu. Tak wyglądałby Sejm z partią Morawieckiego
- Sędzia TK Sławomir Patyra złożył ślubowanie w obecności prezydenta
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Robert Bartosewicz