Z Muzeum Orsay do Łazienek Królewskich. Wystawa "Nabiści. Prorocy nowej sztuki"

Na wystawie "Nabiści. Prorocy nowej sztuki" można obejrzeć 95 prac twórców, którzy odegrali ważną rolę w narodzinach sztuki nowoczesnej. Większość dzieł pochodzi ze zbiorów francuskiego Muzeum Orsay, w tym jedna z ikonicznych dla nabistów prac - "Plama słońca na tarasie" autorstwa Maurice'a Denisa.

Z Muzeum Orsay do Łazienek Królewskich. Wystawa "Nabiści. Prorocy nowej sztuki"

"Nabiści. Prorocy nowej sztuki". Wystawa od 16 lipca w Łazienkach Królewskich

Foto: Radek Pietruszka/PAP

Dzieła grupy francuskich artystów, którzy wpłynęli na rozwój sztuki nowoczesnej, można zobaczyć na wystawie "Nabiści. Prorocy nowej sztuki" w Podchorążówce w warszawskim Muzeum Łazienki Królewskie. Ekspozycja będzie dostępna dla publiczności od 16 lipca do 15 listopada 2026 r.

Posłuchaj audycji Trójki:

"Znakomite obrazy ze zbiorów francuskiego Musée d'Orsay"

Eksponowanych jest 95 dzieł takich twórców jak Paul Sérusier, Pierre Bonnard, Paul Ranson, Maurice Denis, Ker-Xavier Roussel, Georges Lacombe, Édouard Vuillard i Félix Vallotton. Pochodzą one ze zbiorów jedenastu zagranicznych instytucji publicznych z Francji, Szwajcarii, Holandii i Węgier. Większość z nich nigdy wcześniej nie była pokazywana w Polsce.

- Są to przede wszystkim znakomite obrazy ze zbiorów francuskiego Musée d'Orsay, w tym jedna z ikonicznych dla nabistów prac - "Plama słońca na tarasie" autorstwa współzałożyciela ruchu, Maurice'a Denisa - zaznacza Ewa Bobrowska, która wraz z Jean-René Saillardem sprawuje pieczę kuratorską nad ekspozycją. - Na wystawie pojawiły się też prace z jedenastu kolekcji prywatnych francuskich, szwajcarskich i polskich, zatem możliwość zobaczenia ich na żywo będzie absolutnie wyjątkowa - dodaje kuratorka Bobrowska.

Prace polskich artystów

Wystawę wzbogacają również dzieła Władysława Ślewińskiego - jednego z nielicznych polskich artystów bezpośrednio związanego z École de Pont-Aven i pozostającego pod wyraźnym wpływem Paula Gauguina oraz nabistów.

W gronie innych inspirujących się nabistami polskich twórców, których prace są prezentowane w salach Podchorążówki, znaleźli się: Mela Muter, Stanisław Wyspiański, Władysław Ślewiński, Marian Wawrzeniecki, Edward Okuń, Jan (Jean) Mirosław Peske (Peské, Peszke), Witold Wojtkiewicz, Wacław Żaboklicki, Karol Frycz, Bolesław Biegas, Henryk Hayden, Jan Rubczak oraz Eugeniusz Zak.

- Wystawa ukazuje europejską sieć powiązań artystycznych. Dzieła ze zbiorów francuskich, holenderskich, szwajcarskich, węgierskich i polskich zestawione ze sobą świadczą o wspólnej wrażliwości, która nie zna granic - zaznacza Marianna Otmianowska, dyrektorka Muzeum Łazienki Królewskie. - Ekspozycja to wyjątkowa okazja do nowego spojrzenia na zmiany zachodzące w sztuce pod koniec XIX w., a zarazem podkreślenia związków kulturowych między Francją a Polską - dodaje.

Nabiści

Nabiści byli grupą artystyczną, można właściwie powiedzieć grupą przyjaciół, działającą we Francji w latach 1888-1899. Odrzucili zasady akademickiego malarstwa, a ich prace charakteryzował zdecydowany, głęboki kolor, wyraźny kontur i dekoracyjność. Choć funkcjonowali krótko, zainspirowali wielu późniejszych artystów, m.in. fowistów i kubistów. Prace fowistów - podobnie jak nabistów charakteryzowały się bardzo żywą i oderwana od rzeczywistości kolorystyką.

"Jak widzisz to drzewo? Jest zielone. Połóż więc zieleń, najpiękniejszą zieleń z palety. A ten cień, jest raczej niebieski? Nie bój się namalować go tak niebieskim, jak to tylko możliwe" - pisał Paul Gauguin, który miał bez wątpienia mocny wpływ na nabistów i Szkołę Pont-Aven.

Z kolei Pierre Bonnard zaznaczał: "Nie chodzi o malowanie życia, ale uczynienie obrazu żywym". "Marzę o malarstwie wolnym od dosłownego naśladowania natury" - wyznawał FeliX Vallotton, autor poetyckiego obrazu "Piłka. Zakątek parku z dzieckiem". Cytaty na temat sztuki, życia, misji artysty rozsiane po całej wystawie, stanowią swoiste, błyskotliwe drogowskazy po ekspozycji, a pełne anegdot podpisy pod obrazami są interesującymi komentarzami.

Bonnard, Denis, Serusier, Lacombe

Nabiści byli ruchem nowoczesnym, a jednocześnie tajemniczym, o czym świadczy najlepiej ich nazwa, którą sami wymyślili. "Nabi" to po arabsku i hebrajsku "prorok"; nawiązuje do tego tytuł ekspozycji.

Każdy z twórców obrał charakterystyczny dla siebie przydomek podkreślający indywidualne cechy, np. Pierre Bonnard nazwał się "Nabistą bardzo japonizującym"; Maurice Denis - "Nabistą od pięknych ikon", a Georges Lacombe - "Nabistą rzeźbiarzem". Paul Serusier - zwał się "Nabistą o ognistej brodzie", a Felix Vallotton - "Nabistą cudzoziemcem". Historia tych przydomków została bardzo efektownie "opowiedziana" na wystawie.

Wystawa ma różnorodne wątki; pokazywane są dzieła o charakterze religijnym, duchowym i ezoterycznym, portrety, widoki wnętrz, pejzaże i sceny rodzajowe. Przedstawiona została także działalność prowadzonego przez braci Natansonów - Tadeusza i Aleksandra - czasopisma "La Revue Blanche".

"Słoneczna plama na tarasie"

Nabiści, nawet jeśli przedstawiali wnętrza, to były one rodzajem tła, "wprowadzenia" do ukazania duchowego wnętrza, wrażliwości i emocji człowieka. "Tajemnica jest warunkiem sine qua non sztuki" - zaznaczał Maurice Denis, którego obraz "Słoneczna plama na tarasie", uznany za jeden z manifestów nabistów, nie odtwarza pejzażu, sceny rozgrywającej się w naturze, lecz dąży do oddania przeżycia wewnętrznego. - Jeśli "Talizman" Serusiera uznać za założycielskie dzieło teoretyczne, to kompozycja Denisa jest tej teorii manifestacją, subtelną i powszednią zarazem, ilustrującą trwały wpływ lekcji z Pont-Aven na estetykę grupy - podkreśla kurator Jean-Rene Saillard w eseju zamieszczonym w katalogu wystawy.

Wystawie towarzyszy polsko-angielski katalog "Nabiści. Prorocy nowej sztuki" / "The Nabis - Prophets of a New Art".

Ewelina Kołaczek, PAP