Zamachy, ataki, sabotaże. Płk Derlatka: Polska jest największym wrogiem Rosji
Płk Andrzej Derlatka stwierdził w "Bez Uników", że Rosja nie może znieść tego, jak duży sukces odniosła Polska. I właśnie dlatego, jak tłumaczył, nasz kraj jest największym wrogiem Kremla i celem jego działań.
Płk Andrzej Derlatka gościem audycji "Bez Uników"
Foto: PR3
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Andrzej Derlatka wskazał, że Rosja próbuje ośmieszać i dyskredytować Polskę
- Jesteśmy krajem sukcesu, krajem, który pokazuje, że można inną drogą iść, nie tylko drogą ruskiego miru - stwierdził
- Pułkownik zwrócił także uwagę na to, że polskie służby udaremniły kilka zamachów w ostatnim czasie
OGLĄDAJ. Andrzej Derlatka gościem Renaty Grochal
W hostelu w Piastowie pod Warszawą policjanci zatrzymali 36-letniego obywatela Gruzji podejrzanego o zabójstwo w Białej Podlaskiej Rosjanina, krytyka reżimów w Moskwie i Mińsku, znanego jako Siemion Skriepiecki.
Gość "Bez Uników" uznał, że nie "ulega żadnej wątpliwości", że była to egzekucja na zlecenie rosyjskich służb. Wskazał, że można się zastanawiać tylko, kto konkretnie był zleceniodawcą. - Najbardziej zainteresowanym wydaje się Kadyrow, który był w sposób bolesny atakowany przez tego performera - powiedział płk Andrzej Derlatka. - Oni nie mają poczucia humoru - dodał. Zaznaczył, że decyzję na końcu i tak autoryzuje Putin.
Polska głównym wrogiem Rosji
- Z całą pewnością jesteśmy traktowani przez Rosję jako główny wróg w Słowiańszczyźnie i w Europie - ocenił ekspert. Tłumaczył, że dzieje się tak, ponieważ "Polska ma potężną, miękką siłę oddziaływania na społeczeństwa białoruskie, ukraińskie, w krajach bałtyckich i też w Rosji". - Jesteśmy krajem sukcesu, krajem, który pokazuje, że można inną drogą iść, nie tylko drogą ruskiego miru - stwierdził.
Podkreślił, że "tego nie mogą Rosjanie znieść", że proponowana przez nich koncepcja przegrywa z tym co oferuje UE, a Polska jest właśnie przykładem sukcesu. - To boli Rosjan i oczywiście podejmują różne działania, żeby dyskredytować Polskę, ośmieszać, atakować w najprzeróżniejszy sposób - analizował.
Rosjanin odrzucił ochronę
Derlatka zwrócił uwagę, że przy okazji tej sprawy ujawniono, że "nasze służby udaremniły kilka zamachów na różne osoby, które były ochraniane przez nasze służby". - To znaczy, że próby zamachów na życie osób, które są w Polsce, są podejmowane, tylko jest to trzymane w tajemnicy - podkreślił.
Skriepiecki również otrzymał propozycję ochrony. Gość Trójki przyznał, że to "dziwna sprawa", że z niej nie skorzystał. - Był święcie przekonany, że jest bezpieczny, co okazało się błędem życiowym - wskazał. Dodał, że normalny człowiek, kiedy otrzymuje pogróżki, zaczyna się trochę obawiać. Zauważył jednak, że był to człowiek bardzo ekscentryczny, podejmujący niekonwencjonalne decyzje. - Być może to jest przyczyną tego, że nie skorzystał z naszej oferty - zastanawiał się Derlatka.
Tego w Rosji panicznie się boją
Podkreślił, że dziś sytuacja w Rosji jest bardzo napięta, bo wojna przeniosła się na jej terytorium. - Społeczność rosyjska zaczęła dostrzegać, że jest na wojnie, że również ponoszą straty - dodał. Zaznaczył, że było to ukrywane przez propagandę rosyjską, a pokazywane były tylko i wyłącznie sukcesy.
Wskazał, że teraz ukraińskie drony spadają na Moskwę. - I w tym czasie taki satyryk zaczyna być oglądany, czytany, słuchany, bo ludzie szukają odpowiedzi - tłumaczył, dlaczego Skriepiecki był "groźny". - Każdy taki przeciwnik, który podburza społeczność rosyjską, oni się tego panicznie boją, staje się wrogiem - podsumował.
- Ukraina znalazła sposób na Rosję. "Ale jej atak na Polskę dziś byłby straszliwy"
- UE przedłuży sankcje wobec Rosji. Po raz pierwszy na 12 miesięcy
- Kryzys paliwowy w Rosji. Kierowcy ustawili się w ogromnej kolejce
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Filip Ciszewski