Finalistka Nagrody Bookera w Trójce. Rachel Kushner o "Jeziorze stworzenia"

Amerykańska pisarka Rachel Kushner odwiedziła studio przy Myśliwieckiej i opowiedziała o swojej powieści "Jezioro stworzenia". Powieść znalazła się w finale Nagrody Bookera. - Wiedziałam, że chcę napisać powieść o tym, jak ludzie chcą wrócić do natury, chcą opuścić miasta i spróbować żyć prostszym życiem. Byłam zainteresowana prymitywizmem i wiarą w to, że możemy wyrzec się części naszych technologii - mówiła Kushner w rozmowie z Michałem Nogasiem we "Wszystkich książkach świata".

Finalistka Nagrody Bookera w Trójce. Rachel Kushner o "Jeziorze stworzenia"

Rachel Kushner we "Wszystkich książkach świata" opowiedziała o "Jeziorze stworzenia"

Foto: Trójka

Gościnią Michała Nogasia we "Wszystkich książkach świata" była Rachel Kushner - ceniona pisarka amerykańskich, znana między innymi z umiejętności łączenia tematów politycznych z dbałością o detale historyczne. 

Posłuchaj audycji Trójki:

Jej debiutancka powieść "Telex from Cuba" (2008) roku podbiła serca czytelników realistycznym obrazem Kuby z okresu tuż przed rewolucją. Kolejna książka "The Flamethrowers" (2013) otrzymała entuzjastyczne recenzje i zapewniła autorce finał National Book Award. W 2018 roku Kushner opublikowała "The Mars Room", która zapewniła jej miejsce na krótkiej liście Nagrody Bookera.

Najnowsza powieść autorki "Jezioro stworzenia" (2024) łączy elementy thrillera szpiegowskiego z filozoficzną refleksją nad cywilizacją. Książka znalazła się się w ścisłym finale Nagrody Bookera. Na język polski powieść przełożył Marek Fedyszak Książkę opublikowała Oficyna Literacka Noir sur Blanc, na polski przełożył ją Marek Fedyszak.

Rachel Kushner we "Wszystkich książkach świata"

"Jezioro stworzenia" to pełna napięcia proza napisana w duchu noir. Bohaterką książki jest Sadie Smith - trzydziestoczteroletnia amerykańska agentka o bezwzględnej skuteczności i nieskazitelnej urodzie, która zostaje wysłana do Gujenny - tradycyjnego rolniczego rejonu Francji. Jej zadaniem jest infiltracja radykalnej komuny Le Moulin, sprzeciwiającej się przemysłowej dewastacji ziemi. Realizując misję, przenika do świata rządzonego przez Bruno Lacombe’a - charyzmatycznego filozofa prymitywistę zafascynowanego pradawnymi jaskiniami i erą neandertalczyków.

Cyniczna agentka, mistrzyni manipulacji, szybko odkrywa, że sama stała się obiektem znacznie bardziej złożonej intrygi. Bruno uwodzi ją alternatywnymi historiami i zmusza do konfrontacji z własną tożsamością oraz wyznawanymi wartościami. Gdy granica między misją a obsesją się zaciera, a cywilizacja staje się złudzeniem, Sadie nie pozostaje nic innego, jak poszukać prawdy w mroku jeziora stworzenia.

"Ta książka opowiada o moim pokoleniu"

Kushner zwróciła uwagę, że aby napisać powieść o aktualnych wydarzeniach, potrzebny jest dystans. - Nie mam ochoty czytywać o Trumpie, nie chcę czytać o pandemii. Mam wrażenie, że jeszcze nie minęło wystarczająco dużo czasu. Myślę, że kiedy ludzie się za bardzo spieszą, żeby mówić o aktualnościach, to nie jest dobre, ponieważ w powieści pisarz funkcjonuje w zupełnie innej z osi czasu - mówiła gościni Trójki.

- Ta książka opowiada o moim pokoleniu. Wiele osób z mojego pokolenia zostało upolitycznionych przez ruchy antyglobalistyczne na początku lat dwutysięcznych. Po protestach, które odbywały się na przykład w Genui, wydawało się, że policja w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii wysyłała tajnych agentów po to, żeby oni infiltrowali grupy lewicowych aktywistów. Tu pojawia się taka dziwna historia, która sprawiła, że wielu ludzi w sposób uzasadniony popadło w paranoję. I to jest jedna z historii, które opowiadam w mojej powieści - mówiła pisarka.

Jak tłumaczyła, akcja powieści dzieje się w 2013 roku. - Czas, w którym rozgrywa się książka pokazuje, w jaki sposób ludzie patrzyli na przyszłość. Bez gry słów udało mi się stworzyć coś, co sprawia wrażenie, że pokazuje fakturę życia dokładnie takim, jakim jest teraz. Na przykład napisałam w książce o aktywistach, którzy walczą z planem państwa francuskiego, żeby zmonopolizować i kontrolować wodę. I zanim skończyłam książkę, rzeczywiście okazało się, że to stało się bardzo bieżącym tematem we Francji i powstał wokół tego nowy ruch. To była jedna z tych rzeczy, gdzie fikcja nieco wyprzedziła rzeczywistość - mówiła Kushner.

Kushner: wiedziałam, że chcę napisać o powrocie ludzi do natury

Gościni Trójki opowiedziała też, skąd wzięła się potrzeba stworzenia tej książki. - Zorientowałam się, że chcę napisać książkę o grupie młodych ludzi, którzy zakładają komunę, a później policja przeprowadza na nich nalot. Widziałam to w prawdziwym życiu. Wiedziałam, że chcę napisać powieść o tym, jak ludzie chcą wrócić do natury, chcą opuścić miasta i spróbować żyć prostszym życiem. Byłam zainteresowana prymitywizmem i wiarą w to, że możemy wyrzec się części naszych technologii, które doprowadziły nas do takiego nihilistycznego turboprzyspieszenia ku końcowi - mówiła Kushner.

Bohaterem, który krytykuje w książce kapitalizm, jest Bruno. - On rozgląda się wokół siebie i mówi: "Kapitalizm całkowicie nas przechytrzył, nie ma już od niego ucieczki". W momencie, kiedy wydaje nam się, że ma upaść, to okazuje się, że on się staje tylko silniejszy. Jak zatem pozostać optymistą i trzymać się cennej wiary, że istnieje ludzka wspólnota? Że ludzie pragną żyć w lepszej, bardziej godnej i łagodnej formie organizacji społeczeństwa? Myślę, że jedną z moich potrzeb było to, żeby Bruno wypowiedział na głos ten kryzys, do którego doszliśmy i żeby jednocześnie był bohaterem, który nie traci nadziei - dodała pisarka.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, którą można znaleźć TUTAJ. Na kolejne wydania "Wszystkich książek świata" zapraszamy co niedzielę po 20 na antenę Trójki. Archiwalne odcinki można znaleźć m.in. na naszej stronie internetowej i w serwisie YouTube.

Ewelina Kołaczek