"Podążałam za wieloma rodzajami samotności". Kiran Desai o nowej książce
Sama mówi, że "poświęcanie 20 lat na jedną pozycję to istne szaleństwo", ale właśnie tyle musieliśmy czekać na jej kolejną powieść. Bohaterką "Wszystkich książek świata" była laureatka Nagrody Bookera Kiran Desai, która opowiedziała Michałowi Nogasiowi o swojej książce "Samotność Sonii i Sunny'ego".
Kiran Desai opowiedziała Michałowi Nogasiowi o swojej najnowszej książce
Foto: Ian West/Press Association/East News
"Samotność Sonii i Sunny'ego" to monumentalna i pisana przez niemal dwie dekady powieść Kiran Desai. Dzieło wciągające, zdaniem wielu totalne, liczące w polskiej edycji 816 stron, to - jak mówi Kiran - rzecz o różnych stanach samotności, ale także historia miłosna dwójki osób, które pochodzą z Indii, próbują odnaleźć się w Stanach Zjednoczonych, ale nigdy nie są i nie będą w stanie oderwać się od korzeni, od bliskich.
Posłuchaj audycji Trójki:
- Kiran Desai we "Wszystkich książkach świata" o powieści "Samotność Sonii i Sunny'ego"
- Julia Jost - nowy głos austriackiej literatury
O powieści Kiran Desai opowiedziała Michałowi Nogasiowi. Rozmowy wysłuchaliśmy we "Wszystkich książkach świata". Teraz wywiadu można posłuchać na platformach streaminowych i stronie internetowej Polskiego Radia.
Kiran Desai o swojej najnowszej książce
Kiran Desai (ur. 1971) to nagradzana indyjska pisarka, mieszkająca w Stanach Zjednoczonych. Jej debiutancka książka "Zadyma w dzikim sadzie", zdobyła nagrodę Betty Trask Award dla najlepszej powieści. W 2006 roku zdobyła Nagrodę Bookera za powieść "Brzemię rzeczy utraconych". Była też jedną z nominowanych do Nagrody Bookera w 2025 roku za powieść "Samotność Sonii i Sunny'ego".
"Samotność Sonii i Sunny'ego" ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Literackiego w przekładzie Jerzego Kozłowskiego. To książka o miłości i samotności tytułowych bohaterów, a także opowieść o tym, jak zaczął się zmieniać świat, w którym obecnie żyjemy. Akcja książki toczy się na przełomie XX i XXI wieku.
Sonia - początkująca pisarka - wraca z Ameryki do Indii, próbując uwolnić się od twórczego i emocjonalnego paraliżu. Sunny - dziennikarz w Nowym Jorku - ucieka przed ciężarem własnej rodziny i dominującą matką. Oboje mierzą się z wieloma obliczami wyobcowania współczesnego świata. Spotykają się w nocnym pociągu.
"Podążałam za wieloma rodzajami samotności"
Jak samotność definiuje Kiran Desai? - Być może ta książka ma korzenie w czasach, kiedy byłam zagraniczną studentką w Stanach Zjednoczonych. Miałam wtedy około 17-18 lat i po raz pierwszy doświadczyłam samotności. (...) Wydaje mi się, że w tej książce podążałam za wieloma rodzajami samotności, przez co stała się ona leksykonem różnych rodzajów samotności - mówiła pisarka, która wyjechała z Indii do Stanów Zjednoczonych.
- W tej książce postanowiłam spojrzeć na to zjawisko niemal jak na metaforę wody, samotność przechodzącą płynnie z jednej formy w drugą. Pisząc i zgłębiając różne idee, zaczęłam myśleć o samotności jak o sposobie na przejrzenie się wszystkim podziałom w naszym współczesnym świecie - podziałom między klasami, rasami, narodami, a także nieufności, nienawiści i buzującym emocjom - powiedziała Desai.
Pisarka przyznała, że chciała opowiedzieć też "o pięknej artystycznej samotności i o wartości bycia samej w momencie, gdy zaczynasz rozumieć swoją indywidualną istotę, traktując samotność niemal jak prawo człowieka".
"Samotność Sonii i Sunny'ego" - nowa powieść Kiran Desai
Na powieść Kiran Desai czytelnicy czekali dwie dekady. Za poprzednią - "Brzemię rzeczy utraconych" - autorka otrzymała Nagrodę Bookera w 2006 roku i zamilkła. Czy czuła presję, aby zadowolić nową książką stęsknionych czytelników? - Szczerze mówiąc, nie miałam poczucia, że muszę spełniać oczekiwania czytelników. Być może po wydaniu poprzedniej powieści po prostu zagubiłam się w gąszczu pracy nad tą książką. Wycofałam się do bardzo cichej i odizolowanej przestrzeni, szukając prywatności, samotności i tego, by nikt nie patrzył mi na ręce podczas pisania - opowiadała Desai w rozmowie z Michałem Nogasiem.
- Tematyka tej historii była tak pojemna, że mogłabym rozwijać wątki i idee w nieskończoność. I tak właśnie robiłam. Zanim zdecydowałam się na tę konkretną fabułę oraz sposób wyrażenia miłości i samotności, podążałam w wielu różnych kierunkach. (...) Szkice tej powieści zapisane na moim komputerze sięgają 2007, 2016, 2017 i 2020 roku, a ich nazwy nawiązują do miejsc, w których je kończyłam, na przykład "Meksyk 2016". Naprawdę nie zdawałam sobie sprawy, że czas płynie tak szybko - mówiła artystka.
Desai: poświęcanie 20 lat na jedną pozycję to istne szaleństwo
- Sama uważam, że poświęcanie 20 lat na jedną pozycję to istne szaleństwo, bo jeśli autorka potrzebuje aż tyle czasu na stworzenie powieści, to w ciągu całego życia zdoła napisać zaledwie kilka książek. Właśnie to w pełni do mnie dotarło - przyznała Desai.
- Jestem jednak naprawdę wdzięczna za te lata. Za to, że ten czas po prostu wyparował. Wydaje mi się bowiem, że jednym z najwspanialszych darów od życia jest to, że nie dostrzegamy upływającego czasu. A ja naprawdę tego nie zauważyłam - dodała pisarka.
Na audycję Michała Nogasia "Wszystkie książki świata" zapraszamy co niedzielę po godzinie 20 na antenę Trójki. Później rozmowy są dostępne na platformach streamingowych i na stronie podcastowej Polskiego Radia.
Ewelina Kołaczek