Trailer "W sercu dziczy". Brad Pitt i jego pies walczą o przetrwanie
Pojawił się trailer najnowszego filmu Brada Pitta - "W sercu dziczy". To historia byłego żołnierza sił specjalnych i jego wiernego, bojowego psa walczących o przetrwanie w alaskańskiej dziczy wyreżyserowana przez Davida Ayera. Obaj już współpracowali 10 lat temu przy "Furii".
Brad Pitt w survivalowym dramacie "W sercu dziczy"
Foto: mat. prasowe
James Belmont (w tej roli Brad Pitt), były żołnierz wojsk specjalnych, powoli próbuje wrócić do normalnego życia. Tak samo, jak jego czworonożny przyjaciel, psi weteran Odin. Podczas wspólnego lotu nad Alaską ich samolot ulega awarii i rozbijają się w dziczy. Znowu muszą podjąć wspólną walkę - tym razem jednak ich wrogiem jest dzika natura począwszy od chłodu i innych zjawisk atmosferycznych, po groźne drapieżniki.
"W sercu dziczy" - spotkanie po latach
Brad Pitt i David Ayer spotkali się już wcześniej na planie "Furii" (2014), wojennego dramatu o załodze czołgu, który okazał się sporym sukcesem i zrobił blisko 215 mln dolarów. I jak dotąd był bodaj najlepszym filmem w dorobku reżysera pomiędzy m.in. "Bogami ulicy" (2012), "Legionem samobójców" (2016) a "Pszeczelarzem" (2024) i "Fachowcem" (2025). Warto dodać, że Ayer ma również na koncie scenariusze m.in. do znakomitego "Dnia próby" (2001) i kultowych "Szybkich i wściekłych" (2001).
Tym razem jednak scenariusz "W sercu dziczy" napisał debiutant Cameron Alexander, a wśród producentów wykonawczych znajduje się Damien Chazelle ("Whiplash", "La La Land"). Obsadę filmu uzupełniają zdobywca Oscara J.K. Simmons oraz Anna Lambe.
Chwyta za serce dowożąc sporą porcję napięcia
Wczesne testy wypadły dobrze - może nie spektakularnie, ale większości widzów się podobało. - W walce nie jest ważne, jak duży jest pies, lecz jak jest waleczny - mówi w trailerze Brad Pitt i obiecuje swojemu psu zabrać go do domu. Jeżeli więc ktoś liczy na lekką komedię, to się rozczaruje: film ma chwytać za serce, dowożąc jednocześnie sporą porcję napięcia.
Brad Pitt, który niedawno był gwiazdą nominowanego do Oscara "F1", nie zwalnia tempa. Premiera "W sercu dziczy" zaplanowana jest na 25 września i być może to pierwszy z trzech jego filmów, które być może jeszcze w tym roku trafią do kin. Kolejne są "Przygody Cliffa Bootha" - w tym wypadku premiera zaplanowana jest 25 listopada. Natomiast dramat sensacyjny "Jeźdźcy", wciąż jeszcze nie ma daty premiery.
Piotr Radecki