"Muszę przebijać się wzrokiem". O braku komórek na koncertach

W audycji "Porozmawiajmy: 22 i Siedem Trójek" Anna Kowalczyk przyjrzała się tematowi zakazu używania telefonów na koncertach. Punktem wyjścia było jej własne doświadczenie z występu Jacka White’a, podczas którego publiczność musiała zrezygnować z komórek. O tym zjawisku rozmawiała z Maciejem Dębskim z Fundacji Dbam o Mój Zasięg.

"Muszę przebijać się wzrokiem". O braku komórek na koncertach

O zakazie telefonów na koncertach.

Foto: MediaPunch/face to face

W audycji "Porozmawiajmy: 22 i Siedem Trójek" Anna Kowalczyk przyjrzała się zasadom, które podczas swoich koncertów wprowadził m.in. Jack White. U jednego z najbardziej cenionych muzyków rockowych na świecie obowiązuje całkowity zakaz używania telefonów - publiczność ma skupić się wyłącznie na muzyce, obecności i atmosferze wydarzenia. O tym, jak technologia przejmuje nasze życie, Anna Kowalczyk rozmawiała z Maciejem Dębskim z Fundacji Dbam o Mój Zasięg.

O zakazie komórek na koncertach

Jak zaznacza gość audycji, uczestnictwo w koncertach rockowych coraz częściej wiąże się z ciągłym sięganiem po telefon. Ekspert ocenia, że polityka zakazów może być dobrym rozwiązaniem, szczególnie w czasach, gdy ludzie na całym świecie zmagają się z problemem nadmiernego korzystania z internetu i nowych technologii.

- Raczej słyszy się: odpalcie telefony, włączcie kamery czy włączcie światło, puśćcie iskierkę. I bardzo często jest tak, że jak ja uczestniczę w tego rodzaju wydarzeniach, to muszę się przebijać wzrokiem przez telefony, bo wszyscy bardziej nagrywają, niż przeżywają. Przyjeżdża osoba z wielkim talentem i ona wie, że dzisiaj mamy duży problem z koncentracją uwagi, i przygotowuje swój koncert, biorąc to właśnie pod uwagę. Stwarza taką możliwość, że oddajemy telefony i jesteśmy te dwie godziny bez telefonu. Więc ja bym sobie życzył coraz więcej takich akcji, tym bardziej że coraz częściej my, Polacy, ale nie tylko, bo my, ludzie, mamy problem z nadmiernym korzystaniem z zasobów sieci - mówi Maciej Dębski.

Gość audycji podkreśla, że problem nie ogranicza się jedynie do koncertów.

- Z przywiązaniem do telefonu komórkowego, z zabieraniem go wszędzie ze sobą. Z ciągłym nagrywaniem. My dzisiaj mówimy o koncercie, ale proszę zobaczyć, jak wygląda Dzień Matki, Dzień Babci, Dzień Taty, gdzie w przedszkolu przyjeżdża babcia, dziadek, mama i tata, i zamiast zobaczyć, jak dzieci wchodzą w role sobie nadane, ciągle kamerują – mówi gość Anny Kowalczyk.

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Nowe technologie są tworzone tak, aby maksymalnie przywiązywać"

Zdaniem eksperta nowe technologie są projektowane tak, by jak najmocniej przywiązywać użytkowników i nieustannie przyciągać ich uwagę. W efekcie cierpią nawet najprostsze, codzienne doświadczenia, które coraz trudniej przeżywać bez pośrednictwa smartfona.

- Proszę pamiętać, że dzisiaj nowe technologie są tak tworzone, żeby nas maksymalnie przywiązać. Dla nas, ludzi, ważne zmysły, jakich dostarczamy, to wzrok, słuch, dotyk, więc jak chcemy bardziej przeżywać koncert czy jakiekolwiek inne wydarzenie, na przykład jakim jest zjedzenie posiłku w domu (...), to pierwsze, co musimy zrobić, to rzeczywiście odłączyć wzrok i dotyk od naszego smartfona – mówi Maciej Dębski.

Mateusz Wysokiński