"Bambini" Magdaleny Abakanowicz sprzedane. Padł rekord za pracę artystki
"Bambini" - grupa rzeźbiarska Magdaleny Abakanowicz - trafiła pod młotek. Dzieło zostało wylicytowane za 13,4 mln zł, co wraz z opłatami aukcyjnymi dało kwotę 16,13 mln zł. To nowy światowy rekord aukcyjny dzieła Abakanowicz i najdrożej sprzedane na aukcji dzieło współczesnego polskiego artysty.
"Bambini" Magdaleny Abakanowicz w Domu Aukcyjnym Polswiss Art
Foto: Radek Pietruszka/PAP
2 czerwca została wylicytowana jedna z najbardziej monumentalnych realizacji Magdaleny Abakanowicz - grupa rzeź "Bambini", składająca się z 83 figur dziecięcych. Estymacja pracy wynosząca od 14 do 18 milionów złotych zapowiadała jedno z najważniejszych wydarzeń w historii polskiego rynku aukcyjnego.
Posłuchaj audycji Trójki:
Dzieło "Bambini" zostało wylicytowane za 13,4 mln zł, co wraz z opłatami aukcyjnymi dało kwotę 16,13 mln zł. Licytacja rozpoczęła się od 10 mln zł. To nowy światowy rekord aukcyjny artystki i najdrożej sprzedane na aukcji dzieło współczesnego polskiego artysty.
- Magdalena Abakanowicz sięgała po niemal niemożliwą skalę swoich realizacji osiągając bezkompromisową swobodę artystycznego wyrazu. Jej prace ustanowiły wiele rekordów rynku dzieł sztuki, przesuwając jego możliwe granice. To właśnie "Bambini" ustanowiły światowy rekord aukcyjny artystki, który dotąd nie został pobity. Dziś wieczorem jednak tak się stało - podkreśliła Marzena Karpińska z Domu Aukcyjnego Polswiss Art.
"Bambini" Magdaleny Abakanowicz
Wykonana w betonie grupa rzeźbiarska Magdaleny Abakanowicz, składa się z 83 figur dziecięcych. "Bambini" to jedna z najbardziej monumentalnych realizacji Magdaleny Abakanowicz (1930-2017). Jest to zarazem jedno z nielicznych jej dzieł przedstawiające dzieci. Abakanowicz podkreślała wagę tej pracy, włączając ją w najważniejsze swoje wystawy, począwszy od Paryża w 1999 roku, poprzez Poznań, Bad Homburg, Madryt, Dusseldorf, Mediolan, Warszawę, Orońsko, Wrocław i Timisoarę. W ostatnim czasie "Bambini" można było zobaczyć na indywidualnej wystawie w Muzeum Śląskim w Katowicach.
"Bambini" to wykonana w betonie grupa figur dzieci powstała w latach 1998-1999. Instalacja, pomyślana pierwotnie do Les Jardins du Palais Royal w Paryżu, stanowi jeden z najważniejszych zespołów postaci, które artystka tworzyła od połowy lat 70. - "Bambini" Magdaleny Abakanowicz to "monumentalna refleksja". Tym mocniejsza, że jako jedna z nielicznych przywołuje sylwetki nie dorosłych, a dzieci. Jest jedną z najważniejszych opowieści o człowieku końca XX wieku w sztuce światowej - zaznaczają marszandzi z Polswiss Art.
Efekt serii był jednym z charakterystycznych dla Abakanowicz zabiegów, pozwalającym na uzyskanie potężnej ekspresji. Figury stojące, kroczące, siedzące, prezentowane pojedynczo lub w zwartych grupach, pozbawione wnętrz, głów czy kończyn, realizowane początkowo w utwardzanej jucie, a z czasem w betonie, brązie czy spawanej stali, należą do najbardziej rozpoznawalnych prac artystki.
Magdalena Abakanowicz
Magdalena Abakanowicz początkowo zajmowała się tylko malarstwem. Tworzyła duże, monumentalne kompozycje gwaszem na tekturze lub płótnie z motywami stylizowanych ptaków, wodnych roślin i ryb. Dopiero na przełomie lat 50. i 60. zajęła się tkaniną. W 1962 roku na słynnym Biennale Tkaniny w Lozannie zaprezentowana przez Abakanowicz kompozycja białych form o powierzchni 12 metrów kwadratowych wywołała furorę.
W 1965 roku jeden z gobelinów przestrzennych artystki, które później - od nazwiska ich twórczyni - nazwano "abakanami", zdobył Grand Prix na Biennale w São Paulo, zapewniając jej szerokie międzynarodowe uznanie. Od wczesnych lat 80. pracowała głównie w rzeźbie. Repertuar wykorzystywanych motywów skupiał się przede wszystkim na postaciach ludzkich, rzadziej zwierzęcych, które łączyła w grupy. Figury zatracały wszelkie cechy indywidualności poprzez pozbawianie ich głów lub ramion. Te anonimowe istoty - bez zdolności wyrażania siebie - zachowywały określone miejsce w grupie lub bezimiennym tłumie, a tym samym w ogólnym procesie rozwoju ludzkości. Co ważne, artystka przeciwstawiała się przesadnie dosłownym interpretacjom swoich rzeźb wierząc, że mają one prawo do pewnej tajemniczości czy wręcz mistycyzmu. Dla Abakanowicz sztuka była po prostu "uniwersalną opowieścią o ludzkiej kondycji", wyjętą z ram czasowych, opowieścią o "człowieku jako takim".
Ewelina Kołaczek, PAP, Polswiss