Max Ernst, Pablo Picasso i Joan Miró. Dwie nowe wystawy w MSN
Nowe wystawy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Od 26 czerwca będzie można oglądać "Jesteś w sercu zmian. Surrealizm i antyfaszyzm" oraz "Drogi Czarnych wkraczają w Biały Ląd". Wśród wystawianych prac wielkie nazwiska: Pablo Picasso, Max Ernst, Leonora Carrington i Władysław Strzemiński.
Max Ernst. Głowa anioła
Foto: mat.prasowe/MSN
Max Ernst, Toyen, Leonora Carrington, Pablo Picasso, Remedios Varo, Kurt Seligmann, André Masson, Roberto Matta, Franciszka i Stefan Themersonowie oraz Maja Ngom, Bruce Onobrakpeya, Erna Rosenstein, Władysław Strzemiński, Oskar Hansen, Marian Bogusz czy Ewa Kuryluk i wielu innych. 26 czerwca w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie otworzą się dwie wystawy: Jesteś w sercu zmian. Surrealizm i antyfaszyzm oraz Drogi Czarnych wkraczają w Biały Ląd.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- "Komiks polski. Złoty okres" w BWA w Jeleniej Górze w "Terra Kultura"
- Co będziemy oglądać w 2026? we "Wszystko Wszędzie Teraz"
To z jednej strony nowe spojrzenie na surrealizm, jego wciąż aktualne idee i walkę o wolność i równość. Z drugiej – historia polskich relacji z Czarnością i Afryką Subsaharyjską w okresie PRL-u. Wielokulturowa, brawurowa podróż przez kraje, kontynenty i miejsca, które łączy wspólna sprawa: międzynarodowa solidarność i przeciwstawianie się przemocy.
Niezmiennie wolność dla każdego
Od swoich narodzin w latach 20. XX wieku surrealizm zderzał się z falą ruchów politycznych, które przeczyły ideom wolności i równości. Surrealiści potępiali europejski projekt kolonialny, organizowali się przeciwko faszystom, walczyli w hiszpańskiej wojnie domowej, w czasie drugiej wojny światowej działali w ruchu oporu. Sama sztuka stała się dla nich oporem.
Narastanie faszyzmu w Europie, powstanie nazistowskich Niemiec, druga wojna światowa i wojny kolonialne: wszystko to miało wpływ na surrealizm i zmuszało jego twórców do podejmowania radykalnych decyzji światopoglądowych i politycznych.
– Surrealizm był ruchem artystycznym i politycznym o międzynarodowym zasięgu i wspólnych przekonaniach. Wywodził się ze sztuki i literatury, ale sięgał znacznie dalej – jego ambicją była rewolucja społeczna i przedefiniowanie życia – mówi jedna z kuratorek wystawy Magda Lipska.
Surrealizm to nie tylko senne wizje
Surrealiści domagali się absolutnej wolności, która miała przeniknąć wszystkie warstwy społeczeństwa. Warszawska wystawa podąża śladem tych emancypacyjnych historii. Jej koncepcja opiera się na rewizji dominującego poglądu na surrealizm jako styl w malarstwie przeznaczony do przedstawiania snów, fantazji i magii.
W galeriach będzie mozna obejrzeć głównie malarstwo z pierwszej połowy XX wieku, ale także rzeźbę, film i fotografię. Kluczową częścią wystawy jest również obszerne archiwum, w którym znalazły się publikacje, zdjęcia, manifesty i dokumenty związane z zaangażowaniem surrealistów w walkę z faszyzmem i ich wsparcie dla szeroko rozumianego ruchu antykolonialnego. Publiczność zobaczy m.in. Lee Miller, Joana Miró, Dorę Maar, René Magritte’a, Inji Efflatoun, Yves’a Tanguy’ego czy Katarzynę Kobro.
Nasze relacje z Czarnością. Wystawa Drogi Czarnych wkraczają w Biały Ląd
Kultury tworzone przez Czarnych i afrykańskie diaspory długo postrzegano przez pryzmat obrazów niewolnictwa i zachodnioeuropejskiego kolonializmu. Po zakończeniu drugiej wojny światowej dążenia niepodległościowe kontynentu afrykańskiego nabrały tempa, a tytułowi Czarni zaczęli wkraczać w polski "Biały Ląd”.
Procesowi temu towarzyszyły socjalistyczne projekty modernizacyjne związane z wiarą w idee dekolonizacji i postępu cywilizacyjnego oraz zmiany społeczno-polityczne na obu kontynentach. Wystawa Drogi Czarnych wkraczają w Biały Ląd jest próbą przyjrzenia się polskim relacjom z Czarnością i Afryką Subsaharyjską w okresie przynależności Polski do bloku wschodniego w latach 1945–1989.
Publiczność MSN-u zobaczy na wystawie prace artystek i artystów z Polski, Nigerii oraz absolwentów polskich uczelni artystycznych, pochodzących między innymi z Etiopii, Sudanu i Kenii.
Polscy artyści patrzą na Afrykę
Zaprezentowane zostaną dzieła polskich artystów, którzy na różne sposoby nawiązywali do form wywodzących się z kultur Afryki Subsaharyjskiej. W swojej twórczości odnoszą się do postulatów antykolonializmu i antyrasizmu.
W PRL-u kształciło się około trzech tysięcy afrykańskich studentów. Po ukończeniu rocznego kursu języka polskiego w Łodzi trafiali do szkół wyższych w różnych polskich miastach, rzadko jednak wybierali polskie uczelnie artystyczne. Na wystawie będzie można zobaczyć prace dwóch absolwentów malarstwa krakowskiej i warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych – Hailu Tsigiego i Worku Goshu. O doświadczeniach Afrykanów, którzy otrzymywali stypendia na polskich uczelniach, opowiadają etiudy dokumentalne absolwentów Państwowej Szkoły Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi.