Paul McCartney chce odświeżyć hit The Beatles. Ma użyć nagrań Prince'a

Paul McCartney nagra pośmiertny duet z Princem? Były członek The Beatles chciałby odświeżyć klasyczny utwór "The Long and Winding Road", wykorzystując nagrania tej piosenki w wykonaniu

Paul McCartney chce odświeżyć hit The Beatles. Ma użyć nagrań Prince'a

Paul McCartney chce nagrać pośmiertny duet z Princem.

Foto: Danny Lawson/Press Association/East News

Paul McCartney chciałby nagrać pośmiertny duet z Princem. W rozmowie z BBC Radio 2 muzyk zdradził, że planuje odświeżyć klasyczny utwór The Beatles,
"The Long and Winding Road", który znalazł się na pożegnalnym albumie zespołu "Let It Be" z 1970 roku. Były członek The Beatles chciałby wykorzystać przy tym nagrania Prince’a, który wykonywał ten utwór podczas koncertów w 2007 roku.

Paul McCartney chce nagrać pośmiertny duet z Princem

O swoich planach Paul McCartney opowiedział w rozmowie z BBC Radio 2. Artysta przyznał, że przez lata nie wiedział, iż Prince sięgał po napisaną przez niego piosenkę. Jak się później okazało, muzyk wykonywał "The Long and Winding Road" podczas serii koncertów w Las Vegas w 2007 roku.

- Byłem z jakimś facetem parę lat temu, po śmierci Prince’a, i zapytał: "Słyszałeś Prince’a grającego "The Long and Winding Road"?". Odpowiedziałem: "No nie, to jedna z moich piosenek, nie sądzę, żeby kiedykolwiek ją nagrał" - mówił Paul McCartney.

McCartney otrzymał jednak nagranie, które okazało się autorską interpretacją utworu w wykonaniu Prince’a. Historia może mieć ciąg dalszy, ponieważ muzyk chciałby opublikować materiał w formie duetu.

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Poproszę ich o pozwolenie na jego wykorzystanie"

Jak podkreśla McCartney, rozpoczął już działania, które mogłyby doprowadzić do wykorzystania nagrania i stworzenia pośmiertnego duetu z Princem. Wersja legendarnego artysty bardzo przypadła mu do gustu, a sam McCartney uważa, że z tego materiału mogłoby powstać coś wyjątkowego.

- Jest naprawdę świetny, więc poproszę spadkobierców o pozwolenie na jego wykorzystanie. Bo mógłbym z niego zrobić coś naprawdę dobrego - mówi artysta.