Karol Śliwka, człowiek, który stworzył najbardziej znane polskie logotypy
Niewiele jest osób, którym mówi coś nazwisko Karola Śliwki. Natomiast można być pewnym, że przynajmniej jeden ze stworzonych przez niego logotypów zna każdy Polak. O dokumencie "Znaki pana Śliwki", w audycji "Fajny Film" mówi Ryszard Jaźwiński.
"Znaki pana Śliwki", reż. Urszula Morga
Foto: mat. prasowe
Karol Śliwka (1932-2018) był grafikiem, twórcą plakatów, znaczków pocztowych, opakowań, a przede wszystkim logotypów i znaków firmowych. To spod jego ręki wyszły rozpoznawalne do dzisiaj m.in. logotypy PKO BP, Instytutu Matki i Dziecka czy Wydawnictwa Naukowo-Technicznego.
Logotypy, które otwierają zapadki w pamięci
"Znaki pana Śliwki" w reżyserii Urszuli Morgi to opowieść o znakomitym projektancie znaków graficznych, ale przede wszystkim to opowieść o miłości do tego, co robimy, miłości do swoich bliskich i bardzo trudnych wyborach życiowych. - Film zrealizowany jest głównie z materiałów archiwalnych samego autora oraz materiałów, które znaleźliśmy u innych osób, które filmowały i nagrywały Karola Śliwkę - mówi reżyserka. - Jego projekty otaczają nas na co dzień: znamy je z dzieciństwa, z ulic, ze sklepów, zakładów pracy i… wspomnień. Myślę że nie ma w Polsce człowieka, który nie kojarzy przynajmniej jednego znaku Karola Śliwki. Ale widzę, jak ludzie wychodzą z seansu zaskoczeni, jak wiele otwiera się zapadek w ich pamięci, kiedy mają wspomnienia i skojarzenia ze znakami pana Śliwki - wskazuje.
Synteza patrzenia i otaczającej rzeczywistości
Można odnieść wrażenie, że "Znaki pana Śliwki" są nakręcone z udziałem głównego bohatera, tymczasem Karol Śliwka zmarł w 2018 roku. Tymczasem film został w całości zrealizowany z materiałów archiwalnych. - Pomogło to, w jaki sposób Śliwka sam opowiadał o swoich projektach - był po prostu anegdociarzem, co wpłynęło na film. Po drugie jego znaki są syntezą patrzenia i tej rzeczywistości, która była, która go otaczała – mówi Anna Koc-Wittels, montażystka filmu ":Znaki pana Śliwki". To powoduje, że wszystko się na tyle przenika, że możemy poczuć, jak on myślał i jak tworzył, w jakiej rzeczywistości, kim był. W jego biografii widzimy Polskę od wojny aż po lata 90. I to jest też ciekawe, że przez jedno życie widać, jak zmienia się kraj - tłumaczy.
Całej rozmowy można posłuchać »TUTAJ«.
Piotr Radecki