Podsumowanie wizyty Magyara. "Zupełnie nowe otwarcie"
Nowo zaprzysiężony premier Węgier Peter Magyar odbył pierwszą oficjalną wizytę zagraniczną w Polsce. - To zupełnie nowe otwarcie w relacjach polsko-węgierskich, bardzo ważne zarówno z polskiej, jak i unijnej perspektywy - ocenił w "Pulsie Trójki" Roman Imielski ("Gazeta Wyborcza"). - Magyar zatroszczył się o to, aby spotkać się ze wszystkimi ważnymi osobami - zauważyła z kolei Magdalena Chrzczonowicz (OKO.press).
Magdalena Chrzczonowicz i Roman Imielski w studiu radiowej Trójki
Foto: Polskie Radio
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polska stała się pierwszym krajem odwiedzonym przez Petera Magyara po jego zaprzysiężeniu na premiera Węgier
- Zdaniem Imielskiego między szefami węgierskiego oraz polskiego rządu, "jest chemia"
- Jak podkreśliła Chrzczonowicz, Magyar podczas swojej wizyty w Warszawie zadbał również o dobre relacje z Karolem Nawrockim
OGLĄDAJ. Magdalena Chrzczonowicz i Roman Imielski gośćmi Moniki Suszek
We wtorek nowo wybrany premier Węgier rozpoczął swoją wizytę w Polsce. To pierwsza zagraniczna podróż Petera Magyara po zaprzysiężeniu. W pierwszej kolejności szef węgierskiego rządu odwiedził Kraków, gdzie między innymi zwiedził Wawel i spotkał się z metropolitą krakowskim kardynałem Grzegorzem Rysiem. We wtorkowy wieczór udał się pociągiem w kierunku Warszawy, by następnego dnia porozmawiać z przedstawicielami polskiego rządu, w tym premierem Donaldem Tuskiem, marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym oraz marszałkinią Senatu Małgorzatą Kidawa-Błońską, a także z prezydentem Karolem Nawrockim. Ze stolicy Polski Magyar udał się do Gdańska, by zobaczyć się z Lechem Wałęsą.
Roman Imielski stwierdził, że wizyta węgierskiego premiera jest "nowym otwarciem w relacjach polsko-węgierskich", co ma być niezwykle istotne zarówno z polskiej, jak i unijnej perspektywy. - Na pewno będzie też reaktywowany format wyszehradzki: Polska, Słowacja, Czechy i Węgry. Ona ze względu na to, jaką postawę wobec niektórych projektów unijnych, ale też przede wszystkim wobec Ukrainy, miał Viktor Orban, była martwym ciałem, a ta grupa, grając razem, może sporo w Unii rozgrywać i zawsze taki był zamysł tego projektu. Wchodziliśmy razem do Unii Europejskiej, razem chcieliśmy grać o nasze interesy, które dzisiaj są troszkę inne niż w roku 2004, ale ciągle jest to bardzo ważny format - zwrócił uwagę.
"Węgry szukają dobrych sojuszników"
Publicysta dodał, że dla Węgrów Polska jest wzorem rozwoju. - Wielu Węgrów pamięta, jaka była sytuacja w latach 90., gdzie byli oni jednak wyżej niż my. Teraz to się absolutnie zmieniło. Zresztą Peter Magyar dzisiaj to podkreślał. Powiedział nawet takie zdanie - widać, że ktoś go zbriefował, jeśli chodzi o polską specyfikę - że nie chodzi o to, aby sąsiad miał bardziej zieloną trawę, tylko o to, żeby brać dobre wzory i mu nie zazdrościć - zaznaczył. Gość audycji przyznał także, że między Tuskiem a Magyarem "jest chemia". - Węgry szukają dobrych sojuszników, żeby szybko zmienić swój obraz w Unii Europejskiej. Na pewno Donald Tusk takim człowiekiem jest - kontynuował.
Do relacji między szefem polskiego rządu i węgierskim premierem odniosła się również Magdalena Chrzczonowicz. - Historyczne zwycięstwo Magyara jest porównywane do zwycięstwa Koalicji Obywatelskiej w 2023 roku, co jest trochę na wyrost, dlatego że w Polsce to zwycięstwo nie było tak wielkie, natomiast tu było ogromne, przytłaczające i był to nokaut. Ale myślę, że podobieństwa na tym się nie kończą, bo jeżeli chodzi o kierunek i wizję Magyara oraz Tuska, one są bardzo podobne, bo to są konserwatywni politycy, którzy wygrali ze skrajną prawicą - tłumaczyła. - W Polsce zazwyczaj nie postrzegamy Tuska, jako bardzo prawicowego, dlatego że mamy dużo bardziej prawicowych polityków, natomiast na pewno jest on centro-prawicowy, a w każdym razie konserwatywny i Magyar tak samo - powiedziała.
Magyar dogada się z Nawrockim?
Gościni radiowej Trójki została zapytana o stosunki Petera Magyara z Karolem Nawrockim, który przed wyborami pojawił się na Węgrzech, gdzie spotkał się z Viktorem Orbanem. Prezydent był krytykowany za ten ruch, mający być wyrazem poparcia dla byłego szefa węgierskiego rządu. - Magyar nie będzie jechał do pierwszego wybranego przez siebie kraju i spotykał się z jego prezydentem, by mu to wypominać. Nie sądzę również, żeby jakiekolwiek niemiłe słowa padły ze strony Karola Nawrockiego, bo to również nie jest ten poziom dyplomacji - oceniła w kontekście środowej rozmowy polityków w Warszawie. - Te relacje nie będą takie, jak z Donaldem Tuskiem, bo to jest zupełnie inna formacja, natomiast Magyar zatroszczył się o to, aby spotkać się ze wszystkimi ważnymi osobami (…) i o te relacje zadbać - podsumowała.
Czytaj także:
- Wizyta Magyara i polityczne deklaracje. "Torowanie drogi do nowych relacji"
- Magyar w Warszawie. "Węgierski rząd musi wykazać się konkretami"
- Tusk spotkał się z Magyarem. "Historyczne zwycięstwo"
Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Dominika Główka