"Hotel czy burdel za ścianą". Pełczyńska-Nałęcz o najmie krótkoterminowym
Polska 2050 chce uregulować najem krótkoterminowy. - Ustawa niestety jest blokowana. I powiem to otwarcie, jest blokowana przez naszych koalicjantów. Zwracam się do wszystkich naszych koalicjantów, w tym w szczególności do Lewicy, żeby powiedzieli, gdzie stoją. Czy zgadzają się z tym, czego chcą ludzie, żeby właściciele mieszkań mogli zdecydować, czy mają za ścianą hotel, czy mają za ścianą burdel - powiedziała szefowa Polski 2050 i ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na antenie radiowej Trójki.
Szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Foto: YT/Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przekonywała, że trzeba przyjąć projekt Polski 2050 i szybko uregulować najem krótkoterminowy. - Ten rządowy wdraża zmiany dopiero od 2029 roku, więc odłożenie na wieczne nigdy nie daje żadnych dosłownie praw właścicielom mieszkań - wyjaśniła
- Właściciele, którzy kupili swoje mieszkania, żeby w nich mieszkać (...) nagle zaczynają sąsiadować z hotelami i domami publicznymi. I nie mają na to żadnego wpływu - podkreśliła ministra funduszy
- Pełczyńska-Nałęcz przyznała, że ustawa Polski 2050 między innymi "daje prawo właścicielom mieszkań, do tego, żeby zdecydowali, czy mają patohotel za ścianą"
OGLĄDAJ. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz gościnią Sylwii Białek
Do Sejmu ma trafić rządowy projekt ustawy regulujący rynek najmu krótkoterminowego przygotowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Poselski projekt w tej sprawie złożyła już wcześniej Polski 2050. Zakłada on między innymi wprowadzenie definicji prawnej takiego najmu. Ma też dać mieszkańcom bądź wspólnotom mieszkaniowym możliwość podjęcia decyzji, czy w ogóle chcą aby w ich bloku miał miejsce najem krótkoterminowy. W samej Warszawie jest ponad 10 tysięcy mieszkań przeznaczonych do tego rodzaju najmu.
"Patohotel za ścianą"
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła w rozmowie z Sylwią Białek, że brak regulacji w zakresie najmu krótkoterminowego prowadzi do patologii. - W większości krajów europejskich już podjęto działania. Na przykład w Hiszpanii jest tak, że i samorządy mają uprawnienia, i ludzie mają uprawnienia, żeby móc zdecydować czy taki patohotel, albo nawet gorszy przybytek, mają u siebie w domu. Bo to do tego się na koniec sprowadza - tłumaczyła.
W Polsce ludzie także domagają się działania rządu w sprawie najmu krótkoterminowego - przekonywała szefowa Polski 2050. - Więc myśmy wyszli z ustawą, która jest po pierwszym czytaniu, pierwszym głosowaniu w Sejmie. Ta ustawa daje prawo właścicielom mieszkań, do tego, żeby zdecydowali, czy mają patohotel za ścianą. To jest straszne mieszkanie w takich warunkach - podkreśliła.
"Ustawa blokowana przez koalicjantów"
Pełczyńska-Nałęcz przyznała, że ustawa Polski 2050 "niestety jest blokowana". - I powiem to otwarcie, jest blokowana przez naszych koalicjantów. Zwracam się do wszystkich naszych koalicjantów, w tym w szczególności do Lewicy, żeby powiedzieli, gdzie stoją. Czy zgadzają się z tym, czego chcą ludzie, żeby właściciele mieszkań mogli zdecydować, czy mają za ścianą hotel, czy mają za ścianą burdel - apelowała ministra funduszy.
Pełczyńska-Nałęcz przeprosiła za tak mocne słowa na antenie, ale jak stwierdziła, "naprawdę trzeba oddać powagę tej sytuacji, co my tym ludziom robimy, nie dając im praw, które im się naprawdę należą i zwlekając".
Ministra funduszy i polityki regionalnej tłumaczyła, że Polska 2050 długo czekała na projekt rządowy w sprawie najmu krótkoterminowego. - Wychodząc lojalnie z założenia, że rządowy przede wszystkim. Tego projektu nie było. Teraz, jak myśmy poszli z naszym, to ruszył się rządowy. Ale ten rządowy wdraża zmiany dopiero od 2029 roku, więc odłożenie na wieczne nigdy, nie daje żadnych dosłownie praw właścicielom mieszkań. I bardzo ogranicza prawa samorządów - stwierdziła.
Pełczyńska-Nałęcz dodała, że jeżeli będzie głosowanie w Sejmie, to "ja chcę zobaczyć tych posłów, którzy podniosą rękę przeciwko właścicielom mieszkań, przeciwko samorządom". - Niech to zrobią z otwartą przyłbicą i wtedy zobaczymy, jak wygląda większość sejmowa, bo moim zdaniem większość sejmowa za tymi rozwiązaniami jest - podkreśliła.
"Tu nie ma nic za daleko"
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie uważa, że projekt Polski 2050 jest za daleko idący, jak przekonują pozostali koalicjanci. - Właściciele, którzy kupili swoje mieszkania, żeby w nich mieszkać (...), nagle zaczynają sąsiadować z hotelami i domami publicznymi. I nie mają na to żadnego wpływu. Żyją w koszmarze, w huku imprez. I odmawia im się prawa decyzji. To co tu jest za daleko? - podkreśliła ministra.
Gościni Trójki przekonywała, że to w gestii samorządów powinna być decyzja, "czy w ich miejscowości, miasteczku, wsi, w gminie dopuścić ten najem, na jakich zasadach, w jakich okresach". - Bo rzeczywiście są takie miejsca w Polsce, gdzie na tym wszyscy korzystają. Są całe osiedla pod najem krótkoterminowy. Kręci się biznes, jest turystyka, ludzie tanio nocują, reszta na tym zarabia, wszyscy są zadowoleni. Więc po pierwsze, zróżnicujmy to w Polsce według potrzeb poszczególnych gmin i dajmy prawo właścicielom mieszkań. Tu nie ma nic za daleko - oceniła.
20 maja w całej Unii Europejskiej zaczną obowiązywać nowe zasady najmu krótkoterminowego. Właściciele wynajmowanych lokali będą musieli obowiązkowo zarejestrować obiekt. Za brak wpisu będą grozić kary nawet do 50 tysięcy złotych.
- Pokój w Ukrainie? Putin: wojna zmierza ku końcowi
- Ziobro w USA, a co z Romanowskim? Media podają kulisy wyjazdu
- Nowy ruch ws. Ziobry. Jest nota MSZ do ambasady USA
Źródło: Trójka
Prowadząca: Sylwia Białek
Opracowanie: Paweł Michalak