Nawrocki zdecydował ws. CBA. Zandberg: brudne okno trzeba umyć, a nie wybić
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę likwidującą CBA. Adrian Zandberg uważa, że instytucja antykorupcyjna powinna zostać, choć należy ją naprawić. - Jak jest okno, które jest zabrudzone, to trzeba okno umyć, a nie wybić. I taką refleksję bym polecał ekipie, która obecnie rządzi - stwierdził lider partii Razem na antenie radiowej Trójki.
Lider partii Razem Adrian Zandberg
Foto: YT/Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Centralne Biuro Antykorupcyjne na razie nie zostanie zlikwidowane. Karol Nawrocki zawetował ustawę o koordynacji działań antykorupcyjnych i likwidacji CBA
- Jeżeli mamy problem z tym, jak ona działa, to te instytucje trzeba poprawiać, naprawiać i reformować, a nie likwidować - ocenił Adrian Zandberg
- Lider Razem przyznał, że CBA nadużywało władzy, chociażby w kwestii stosowania podsłuchów przy użyciu Pegasusa
OGLĄDAJ. Adrian Zandberg (Razem) gościem Sylwii Białek
"Likwidacja CBA to nic innego jak przenoszenie Polski do lat dziewięćdziesiątych, gdzie za walizkę pieniędzy można było kupić wszystko - wpływy, polityka i mienie państwowe, bo nikt tego nie pilnował, nikt nie kontrolował. Dlatego zdecydowałem o zawetowaniu ustawy likwidującej Centralne Biuro Antykorupcyjne" - podkreślił prezydent Karol Nawrocki.
Rząd planował przenieść 935 etatów z CBA oraz wszystkich pracowników cywilnych do policji. Do nowego Centralnego Biura Zwalczania Korupcji miało trafić dodatkowo około 300 osób z innych jednostek, a część etatów miały przejąć ABW i KAS. Niektórzy funkcjonariusze mieli zostać odesłani na emerytury.
"Reformować, a nie likwidować"
Adrian Zandberg ocenił, że "rząd popełnił błąd" z ustawą, która miała zlikwidować CBA. - Polska potrzebuje instytucji antykorupcyjnej. Rozumiem, że ktoś miał jakieś emocje silne związane z tym, jak CBA przez lata działało. Ale jak jest okno, które jest zabrudzone, to trzeba okno umyć, a nie wybić. I taką refleksję bym polecał ekipie, która obecnie rządzi - powiedział. Lider Razem wyjaśnił, że "istnienie odrębnej instytucji antykorupcyjnej jest rozwiązaniem dobrym". - Jeżeli mamy problem z tym, jak ona działa, to te instytucje trzeba poprawiać, naprawiać i reformować, a nie likwidować - dodał.
Gość Trójki wskazał, że weto prezydenta do ustawy, która miała zlikwidować CBA, było oczywiście do przewidzenia. - Myślę, że jest ono równie zaskakujące, jak fakt, że po tym, jak słońce wschodzi, to później zachodzi - stwierdził.
"Alarmowaliśmy o nadużyciach"
Adrian Zandberg przyznał w rozmowie, że CBA nadużywało władzy, chociażby w kwestii stosowania podsłuchów przy użyciu Pegasusa. - Jeżeli chodzi o patologię używania służb pod rządami Prawa i Sprawiedliwości, to Razem wielokrotnie alarmowało - przypomniał.
Gość Trójki stwierdził, że wciąż jednak nie widzi efektów prac komisji śledczej ds. Pegasusa. Zdaniem Zandberga takimi powinny być nowe zasady dotyczące podsłuchów "bardziej respektujące prawa obywatelskie i prawa do prywatności". - Ja tych nowych zasad nie widzę (...) Ekipa, która obecnie rządzi, przyjęła założenie, że skoro zmienili się ci, którzy są u władzy, to teraz już jest wszystko ok i nie trzeba nic robić. Chciałbym, żebyśmy wprowadzali zmiany, które chronią państwo przed nadużyciami. Niezależnie od tego, kto w tym państwie w danym momencie sprawuje władzę - podkreślił.
- Sędzia od ENA dla Ziobry ma akcje TV Republika. Żurek rozważa radykalny ruch
- Prokuratura wezwie Sakiewicza. Chodzi o Ziobrę i TV Republika
- Wiadomo, kto stoi za Zondacrypto. "Kral to tylko słup"
Źródło: Trójka
Prowadząca: Sylwia Białek
Opracowanie: Paweł Michalak