Czy matura jest potrzebna? Porozmawiajmy o egzaminie dojrzałości

Egzamin maturalny dzis obciążony jest stresem i ogromnym lękiem. W końcu ma stanowić o dojrzałości osoby zdającej. Czy jednak to faktycznie tak istotny egzamin? Może najlepszy rozwiązaniem będzie z niego całkowicie zrezygnować? Nad tym zastanowiliśmy się w audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek".

Czy matura jest potrzebna? Porozmawiajmy o egzaminie dojrzałości

Czy egzamin maturalny ma sens?

Foto: PAP/Marcin Bielecki

Matura jest uznawana za egzamin dojrzałości, który sprawdza naszą umiejętność samodzielnego myślenia, odporność na stres czy zrozumienie tego, co omawiano w czasie lekcji. Odpowiednie wyniki to też przepustka na wymarzone studia. Jednocześnie - jak śpiewało Farben Lehre - to nie matura, a chęć szczera zrobi z kogoś oficera. O tym, czy i w ewentualnie w jakiej formie matura jest potrzebna, rozmawialiśmy w audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek". O to też Anna Kowalczyk zapytała Łukasza Ługowskiego - pedagoga, nauczyciela, nauczyciela i dyrektora i emerytowanego dyrektora Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii "Kąt" w Warszawie.

Posłuchaj audycji Trójki

"Matura dla matury"? Ekspert o egzaminie dojrzałości

Według Łukasza Ługowskiego podstawowe pytanie w kontekście egzaminu maturalnego powinno brzmieć "do czego służy matura". - Zadaję to pytanie również publicznie. Po co matura? Jeżeli jako egzamin wstępny to też nie wiem po co. Amerykanie i Kanadyjczycy nie mają matur i też jakoś dają sobie radę. (...) Matura niby ma sprawdzić czego się ludzie nauczyli. Natomiast tak naprawdę sprawdza tylko umiejętność zdawania egzaminów - mówi pedagog. - Tak naprawdę matura niczego nie sprawdza. Z polskiego może jeszcze troszeczkę, ale też były badania, że rozbieżność w ocenie pracy, nawet międzymi dobrymi polonistami, jest ogromna - przypomina ekspert. Jednocześnie rozmówca Anny Kowalczyk dodaje, że matura dezorganizuje cykl szkolny.

Nie zanosi się jednak na to, by egzamin dojrzałości został zlikwidowany. Jaka więc powinna być matura? - Jestem z tego pokolenia, które zdawało dwa egzaminy: maturę i egzamin na studia. Zrezygnowano tylko z tego drugiego, ale uważam, że na niekorzyść. Jeżeli coś sprawdzamy to dobrze byłoby sprawdzić, czy młody człowiek nadaje się na studia - ocenia Łukasz Ługowski.

- Tak naprawdę jeżeli matura już musi być to trzeba spenić dwa warunki. Po pierwsze, tak jak trochę było w egzaminach gimnazjalnych, nie ma progu zdawalności. On jest absurdalny. Wystarczą punkty; jeżeli na przykład uczelnia potrzebuje polonistę to sprawdza polonistę. (...) Druga rzecz: trzeba oderwać matury od szkoły jeżeli już są one konieczne - wymienia ekspert.

Kamil Kucharski