Specjalny pokaz w Trójce. "Klątwa Doliny Węży" z narracją Łony

Węże, kosmici i niebywałe efekty specjalne zagościły w majówkę w audycji "Terra Kultura", a niebawem pojawią się też w Studiu im. Agnieszki Osieckiej. Powód? Przedpremierowy, specjalny pokaz "Klątwy Doliny Węży" w reż. Marka Piestraka z autorską narracją Łony.

Specjalny pokaz w Trójce. "Klątwa Doliny Węży" z narracją Łony

Roman Wilhelmi w filmie "Klątwa Doliny Węży"

Foto: Materiały prasowe

Po raz pierwszy ten kultowy film z 1987 roku w wersji z autorską narracją Adama "Łony" Zielińskiego zaprezentowany został w listopadzie 2025 r. na Festiwalu Korelacje. Teraz, przedpremierowo, obejrzeć go będzie można 11 maja w Studiu im. Agnieszki Osieckiej. A o filmie i wydarzeniu w audycji "Terra Kultura" opowiedział pomysłodawca i dyrektor festiwalu Korelacje Piotr Krzykwa.

Posłuchaj audycji Trójki

Autorska narracja i przełamywanie barier

W jaki sposób doszło do powstania nowej wersji "Klątwy Doliny Węży"? Punktem wyjścia była idea przyświecająca festiwalowi Korelacje. Organizatorzy zapraszają bowiem mistrzów słowa do współpracy i stworzenia narracji do klasyki kina. A w ten sposób z obrazami będą mogły zapoznać się osoby, które z różnych powodów mogą nie być w stanie obcować z produkcją. Do tej pory z filmami mierzyli się między innymi Łona, Matylda Damięcka czy Sylwia Chutnik.

- Nasz festiwal to jest takie połączenie, które pozwala żebyśmy wspólnie oglądali ten film. Bez względu na to, z jakimi barierami się mierzymy: czy jesteśmy osobami które nie widzą czy nie słyszą, czy te bariery są nam obce. Spotykamy się i oglądamy stare polskie filmy z takim założeniem, że jest do nich dodana autorska narracja, która trochę wywodzi się z audiodeskrypcji - wyjaśnia Piotr Krzykwa. - Poszliśmy krok dalej i pozwoliliśmy sobie poza klasyczną audiodeskrypcją dołożyć komentarz, który proponuja nam mistrzowie i mistrzynie słowa - dodaje rozmówca Agnieszki Obszańskiej.

Dżungla, Paryż i Wrocław. Wszystkie znajdziemy w "Klątwie Doliny Węży"

Film przygodowy Marka Piestraka, do którego narrację przygotował Łona, czasami nazywany jest "polską odpowiedzią na Indianę Jonesa". Może wynika to z samego gatunku, może z rozmachu, z jakim go nakręcono - przypomnijmy, że zdjęcia do niego realizowano we Wrocławiu, Paryżu i Wietnamie.

- Myślę sobie, że nakręcić taki film 40 lat temu to nie były proste sprawy - przyznaje Piotr Krzykwa na antenie Trójki. - Dzisiaj patrzymy na ten film z przymrużeniem oka. Wiemy, że nagrody Węże wzięły od niego swoją nazwę. Ale prawda jest taka, że ten film obejrzało wtedy w Polsce milion osób. Myślę, że to była całkiem przyjemna przygoda i ludzie wychodzili z kin zadowoleni - dodaje.

Jednocześnie dyrektor festiwalu Korelacje zaznacza, że po czterech dekadach i z dodatkową narracją "Klątwa Doliny Węży" jest jeszcze bardziej wyrazistą produkcją. - Adam zwraca uwagę na szereg detali, drobiazgów, konteksty. Ale mówi też, że gdyby ten film nie powstał, należałoby go wymyślić. Podszedł do tego filmu z absolutnym szacunkiem. I jak sam mówi, oglądał ten film wielokrotnie i w różnych konfiguracjach. Bo ten film się po prostu dobrze ogląda, mimo wszystko - ocenia gość radiowej Trójki.

Kamil Kucharski