Kneecap zapowiada album "FENIAN". 12-minutowy film do "Irish Goodbye"

Kneecap ujawnili kolejną zapowiedź albumu "FENIAN", którego premiera odbędzie się 1 maja. Tym razem zespół opublikował 12-minutowy film do utworu "Irish Goodbye". Piosenka ma bardzo osobisty charakter - opowiada o matce Móglaí Bapa, która zmagała się z depresją i odebrała sobie życie.

Kneecap zapowiada album "FENIAN". 12-minutowy film do "Irish Goodbye"

Kneecap z 12. minutowym filmem.

Foto: OLI SCARFF/AFP/East News

Już 1 maja Kneecap wydadzą album "FENIAN". Tuż przed premierą grupa zaprezentowała 12-minutowy film krótkometrażowy do utworu "Irish Goodbye". Piosenka, napisana przez Móglaí Bapa, ma wyjątkowo osobisty charakter i opowiada o jego matce, która zmarła po walce z depresją.

"Nigdy nie planowałem napisać o tym piosenki"

Móglaí Bap przyznaje, że długo nie zamierzał wracać do tej historii w swojej twórczości. Impulsem stało się archiwalne nagranie odnalezione po latach. Nigdy nie planowałem napisać o tym piosenki.

- Ktoś wysłał mojemu bratu dokument o moim ojcu z lat 90., kiedy był przewodniczącym Conradh na Gaeilge. Ekipa filmowa przyszła wtedy do naszego domu, a my byliśmy tylko dzieciakami - odrabialiśmy lekcje, wygłupialiśmy się. Nie byliśmy rodziną, która nagrywała domowe filmy, mieliśmy tylko zdjęcia, więc był to pierwszy raz, kiedy zobaczyłem moją mamę na wideo. I była szczęśliwa. To wywarło na mnie ogromny wpływ - zobaczyć ją szczęśliwą. Bardzo mnie to poruszyło. Wcześniej napisałem już o niej utwór zatytułowany "MAM", który ukazał się w 2020 roku. W tamtym czasie chorowała na depresję. Myślałem wtedy, że jeśli napiszę tę piosenkę, usłyszy ją i może poczuje swoją wartość, bo gdy cierpisz na depresję, nie dostrzegasz jej wcale. Poszliśmy wtedy na spacer i powiedziałem jej, że napisałem dla niej piosenkę, ale nie była jeszcze skończona, więc puszczę jej ją w następnym tygodniu. Ale wtedy było już za późno - mówi artysta.

Posłuchaj audycji Trójki:

Apel do fanów

Muzyk podkreśla, że utwór ma być również zachętą do szukania wsparcia i otwartego mówienia o problemach psychicznych.

- Mam nadzieję, że jeśli ludzie posłuchają tej piosenki i obejrzą ten teledysk, coś w nich poruszy się w sposób, który przyniesie ulgę. Nie można nosić tego wszystkiego w sobie i obwiniać się. To nie twoja wina. To niczyja wina. Chodzi o proces radzenia sobie z tym. I można sobie z tym poradzić. Naprawdę można - mówi muzyk.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński