Łatwogang zebrał rekordową kwotę. "Mamy narodziny nowej legendy"

W ostatnich dniach Polska żyła zbiórką Łatwoganga. - Obserwujemy pokolenie dzisiejszych zetek i millenialsów, które zorganizowało się całkowicie poza systemem, i pokazało, że potrafi robić dobre rzeczy na skalę niespotykaną - mówił w "Pulsie Trójki" Michał Fedorowicz, przewodniczący europejskiego kolektywu analitycznego Res Futura.

Łatwogang zebrał rekordową kwotę. "Mamy narodziny nowej legendy"

Michał Fedorowicz gościem Rocha Kowalskiego (Puls Trójki)

Foto: Trójka

Najważniejsze informacje w skrócie: 

  • Ponad 250 milionów złotych udało się zebrać w zbiórce zorganizowanej przez influencera Łatwoganga
  • Stream przez ostatnie dni śledziły miliony Polaków
  • Sytuację komentował w "Pulsie Trójki" Michał Fedorowicz

OGLĄDAJ. Michał Fedorowicz gościem Rocha Kowalskiego

W niedzielny wieczór zakończyła się trwająca przeszło dziewięć dni, transmisja influencera Łatwoganga, podczas której zebrano ponad 250 milionów złotych na Fundację Cancer Fighters, pomagającą dzieciom walczącym z rakiem. Bezprecedensowa zbiórka była tematem "Pulsu Trójki". Michał Fedorowicz, przewodniczący europejskiego kolektywu analitycznego Res Futura, przyznał, że wszystkich zaskoczyła skala tego, co się wydarzyło.

- To, co najbardziej zaskakuje, to skala ostatnich 24 godzin zbiórki. Z perspektywy analityka zaskakujących jest kilka rzeczy - na pewno rekord oglądanego liva - mówił, zwracając uwagę, że widzów było dwa razy więcej niż podczas debat prezydenckich. - Dwa - całkowita dominacja przez 48 godzin, ten stream wchłonął wszystko, co działo się w mediach społecznościowych przez 48 godzin. Kolejna rzecz, która była zaskakująca, że zetki i młodzi millenialsi zorganizowali się sami bez całkowicie żadnej infrastruktury - wskazał.


Michał Fedorowicz gościem Rocha Kowalskiego (Puls Trójki)
14:07
+
Dodaj do playlisty
+

 

Zbiórka Łatwoganga. "Mamy narodziny nowej legendy"

Michał Fedorowicz zwrócił uwagę, że wydarzenie nie powstało offline, a rozmawiamy o nim online, ale na odwrót. - Jest to chyba pierwszy raz taka akcja, która powstała w sieci, do której media tradycyjne próbowały doskoczyć - wskazał. Jak zauważył Roch Kowalski, media próbowały "właściwie na ostatniej prostej". - Tak naprawdę mamy narodziny nowej legendy, nie wiemy jeszcze, jak to się wszystko skończy, nie wiemy, w którą stronę to pójdzie, ale obserwujemy pokolenie dzisiejszych zetek i millenialsów, które zorganizowało się całkowicie poza systemem, i pokazało, że potrafi robić dobre rzeczy na skalę niespotykaną - mówił.

Jak dodał, to dziś tradycyjne media potrzebują tych młodych osób. - Ich dzisiaj potrzebuje biznes, politycy. Dlatego że tam toczy się życie. To, co było zaskakujące, to jak wiele osób pisało do mnie i kolegów analityków: kim są ci ludzie, którzy tam występują - powiedział. Michał Fedorowicz został zapytany, czy to influencerzy napędzili oglądalność, czy stream ściągnął celebrytów. - W tych ostatnich 72 godzinach nagle zaczęły dołączać osoby, które zrozumiały, które chciały mu pomóc najzwyczajniej na świecie, w tym koledzy z branży, i to się zaczęło nakręcać jak kula śniegowa i nagle osoby, które pracują w mediach społecznościowych (…) poczuły, że to ich świat i muszą jemu pomóc, a później nastąpiła fala śniegowa - dodał.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Aneta Wasilewska