Odtajnienie aneksu WSI. "Lech Kaczyński miał jakieś powody"

Niedługo przed ujawnieniem informacji o odejściu Sławomira Cenckiewicza z BBN-u, Kancelaria Prezydenta przekazała, że procedura związana z odtajnieniem aneksu do raportu o likwidacji WSI weszła na ostatnią ścieżkę formalno-prawną. - Nie wiem, czy te fakty są jakoś ze sobą związane - przyznał w "Pulsie Trójki" Piotr Uściński (PiS). - Kierując się tym, co zrobił Lech Kaczyński, kiedy wstrzymał publikację tego aneksu, to miał on do tego jakieś powody - podkreślił z kolei Jacek Trela (Centrum). 

Odtajnienie aneksu WSI. "Lech Kaczyński miał jakieś powody"

Piotr Uściński i Jacek Trela w studiu radiowej Trójki

Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W czwartek ogłoszono, że Sławomir Cenckiewicz nie jest już szefem BBN-u, a prezydent podjął kroki ws. odtajnienia aneksu do raportu o likwidacji WSI
  • Zdaniem Treli decyzja o ujawnieniu tego dokumentu może nieść za sobą negatywne konsekwencje
  • Jak zaznaczył Uściński, obie te informacje najpewniej nie są ze sobą skorelowane, a termin ich ogłoszenia jest przypadkowy

OGLĄDAJ. Piotr Uściński i Jacek Trela gośćmi Rocha Kowalskiego

W czwartek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że "proces odtajniania Aneksu do Raportu z likwidacji WSI wchodzi w tej chwili w fazę formalno–prawną, bezpośrednio zmierzającą do odtajnienia i upublicznienia tego dokumentu". Minister podkreślił również, że jest to decyzja Karola Nawrockiego i ma ona charakter państwowy, a nie polityczny. 

Tego samego dnia opinia publiczna dowiedziała się o rezygnacji Sławomira Cenckiewicza ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Do tej sprawy również odniósł się Leśkiewicz, podkreślając, że postanowienie jest skutkiem "bezprawnych działań rządu Donalda Tuska". Chodzi o brak dostępu Cenckiewicza do informacji niejawnych. Rzecznik prezydenta wskazał, że władze "podważają decyzję niezawisłego sądu", który - jak zaznaczył minister - przywrócił byłemu szefowi BBN-u poświadczenie bezpieczeństwa "bezprawnie zabrane przez rządy Tuska".

Piotr Uściński i Jacek Trela o decyzjach Pałacu Prezydenckiego (Puls Trójki)
17:07
+
Dodaj do playlisty
+

"Cenckiewicz był ogromną przeszkodą"

Jacek Trela zastanawiał się, czy obie te sprawy mogą mieć ze sobą związek oraz czy termin ich upublicznienia mógł być nieprzypadkowy. - Pan Cenckiewicz nigdy nie powinien być szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, dlatego że miał cofnięty dostęp do informacji niejawnych i był ogromną przeszkodą w pracy Kancelarii Prezydenta. Blokował przepływ dokumentów, a także możliwości normalnych dyskusji, ponieważ gdy wchodził na jakieś spotkanie, to te rozmowy musiały ucichnąć, dlatego że jeśli dotyczyły spraw niejawnych, to on nie mógł tego słyszeć, bo popełniałoby się przestępstwo - tłumaczył.

- Jeśli chodzi o ujawnienia aneksu, nie wiem, czy to jest dobre. Myślę, że kierując się tym, co zrobił Lech Kaczyński, kiedy wstrzymał publikację tego aneksu, to miał on do tego jakieś powody. Czy się coś zmieniło? Nie wiem. Autorem tego dokumentu jest Antoni Macierewicz, co może napawać strachem - kontynuował gość radiowej Trójki.

"Cenckiewicz nie musi się kopać z Tuskiem"

Piotr Uściński przyznał, że nie posiada wiedzy, aby oba te wydarzenia były ze sobą powiązane. - Pewnie są związane w tym sensie, że pan Cenckiewicz pracował w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, ale myślę, że czas ich wystąpienia nie jest skorelowany - ocenił.

Poseł PiS dodał, że rezygnacja dotychczasowego szefa BBN-u jest następstwem "nastawienia rządu do współpracy". - Premier nie może Cenckiewiczowi wybaczyć, że ten ujawniał i nagłaśniał kompromitujące dokumenty oraz fakty z historii Tuska i Sikorskiego dotyczące ich współpracy z Rosją i resetu stosunków z Federacją Rosyjską, który przeprowadzali. Obaj panowie nigdy nie odnieśli się do tego, ale mają wroga w Cenckiewiczu i bezprawnie ograniczali mu dostęp do informacji niejawnych, co w pierwszej instancji uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny. Tusk poszedł do NSA z kasacją, która została oddalona i premier musi zwrócić koszty postępowania. Ale ponieważ rząd dalej chce w to brnąć, to Cenckiewicz ma co robić w życiu, nie musi się cały czas kopać z Tuskiem i dlatego schodzi z podniesionym czołem - podsumował.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka