Trump poparł Orbana przez telefon. Kwiatkowski: Putin jeszcze zdąży zadzwonić

Donald Trump i J. D. Vance publicznie poparli Viktora Orbana przed wyborami na Węgrzech 12 kwietnia. - Przyznaję, że jestem zaskoczony, że nie zadzwonił Władimir Putin i też nie udzielił równie gorącego poparcia. Bo Orban ma jeszcze bliższe relacje z Putinem i z jego współpracownikami niż z administracją Trumpa - powiedział senator KO Krzysztof Kwiatkowski w "Bez Uników".

Trump poparł Orbana przez telefon. Kwiatkowski: Putin jeszcze zdąży zadzwonić

Senator KO Krzysztof Kwiatkowski gościem Renaty Grochal

Foto: YT/Trójka

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Wybory na Wegrzech odbędą się 12 kwietnia. Viktora Orbana oficjalnie poparł w kampanii Donald Trump i J. D. Vance
  • Krzysztof Kwiatkowski przyznał, że liczy jeszcze na poparcie dla Orbana ze strony Władimira Putina. Wskazał na bliskie relacje premiera Wegier z Kremlem
  • Senator KO uważa, że zmiana władzy na Wegrzech może oznaczać, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski mogą szybko stracić polityczną ochronę w Budapeszcie

Wiceprezydent USA J. D. Vance zdecydowanie wsparł premiera Węgier Viktora Orbana przed wyborami parlamentarnymi 12 kwietnia. Temu było poświęcone każde publiczne wystąpienie amerykańskiego polityka w pierwszym dniu jego wizyty w Budapescie. J.D. Vance krytykował też Unię Europejską, zarzucając jej ingerencję w kampanię wyborczą na Węgrzech. Podczas wiecu w Budapeszcie do Orbana zadzwonił także prezydent USA. Przez telefon wykrzyczał do zebranego tłumu, że "kocha Viktora Orbana i jest jego fanem". Przedwyborcze sondaże na Wegrzech dają zwycięstwo opozycyjnej partii TISZA, która zapowiada odblokowanie funduszy unijnych, walkę z korupcją i zwiększenie zasiłków rodzinnych. Rządząca od 16 lat partia Fidesz zarzuca opozycji postawę proukraińską i zamiar wciągnięcia kraju w wojnę na Ukrainie.

Senator KO Krzysztof Kwiatkowski gościem Renaty Grochal (Trójka/Bez Uników)
33:23
+
Dodaj do playlisty
+

"Namaszczenie politycznymi olejami"

Krzysztof Kwiatkowski zwrócił uwagę, że Viktor Orban jest politykiem prorosyjskim, a Węgry dalej kupują surowce z Rosji. Komentując sytuację na wiecu, w którym uczestniczył J. D. Vance, a telefonicznie z Orbanem połączył się także Donald Trump, senator KO przyznał, że liczył na dwa telefony do Orbana.

- Byłem przekonany, że tam będą telefoniczne połączenia z dwoma prezydentami, z którymi Viktor Orban ma tak doskonałe relacje, co ujawniają rozmowy zarówno jego, jak i jego ministra spraw zagranicznych. Przyznaję, że jestem zaskoczony, że nie zadzwonił Władimir Putin i też nie udzielił równie gorącego poparcia. Bo Orban ma jeszcze bliższe relacje z Putinem i z jego współpracownikami niż z administracją Trumpa - powiedział. Senator KO nie bez ironii przyznał, iż uważa, że "Władimir Putin jeszcze zdąży zadzwonić i namaścić swojego ulubionego przywódcę państwa Unii Europejskiej, który rozbija jedność Unii, który wynosi informacje, który blokuje między innymi także dwa miliardy złotych dla Polski za uzbrojenie, które dostarczył rząd PiS-u na Ukrainę". - Władimir Putin jeszcze namaści olejami politycznymi Viktora Orbana na końcówce kampanii. Na to liczę i trzymam za to kciuki mocno zaciśnięte - podkreślił.

Krzysztof Kwiatkowski tłumaczył, że Viktor Orban i Fidesz mogą wygrać wybory, a opozycji nie sprzyja ordynacja wyborcza i, mimo że dostanie więcej głosów, nie będzie w stanie rządzić. - Tam, gdzie ma wyższe poparcie opozycja, tam są okręgi wielomandatowe. Tam, gdzie Fidesz na prowincji ma przewagę, są jednomandatowe, żeby jak najwięcej tych mandatów realnie zdobyć - powiedział. Senator KO uważa, że w przypadku, gdyby TISZA miała jednak większość parlamentarną, to i tak napotka na wiele problemów, które utrudnia rządzenie. Wskazał tu na "zabetonowanie różnych instytucji" przez osoby związane z Orbanem. - Węgierski szef Urzędu Kontroli, były szef klubu parlamentarnego Fideszu (...) został wybrany dożywotnio na pełnioną funkcję. Pokazuje ten jeden przykład, żeby uzmysłowić wszystkim, z czym przyjdzie się zmierzyć opozycji po wygranych wyborach na Węgrzech - przyznał.

Ziobro i Romanowski stracą ochronę?

Senator KO tłumaczył, że w przypadku przejęcia władzy przez opozycję na Węgrzech niektóre decyzje da się podejmować dosyć prosto. - Jest na przykład dwóch obywateli polskich przebywających na Węgrzech, pan Ziobro i pan Romanowski, którym urząd państwowy wydał prawo do azylu. Ale to jest decyzja administracyjna. I tenże sam urząd, zaraz po zmianie władzy, może tą decyzję zmienić, na co oczywiście liczymy, bo my z niepokojem odbieramy to, kiedy nasi obywatele gdzieś się po świecie pałętają, kiedy spokojnie mogą wrócić do Polski - powiedział Kwiatkowski.

Gość "Bez Uników" podkreślił, że na razie trzeba poczekać jednak na rozwój wypadków. - Trzymam kciuki mocno zaciśnięte, żeby opozycja na Węgrzech wygrała wybory z bardzo prostego względu. Węgry są tym krajem w Europie Środkowo-Wschodniej, który relatywnie w ostatnich latach stracił najwięcej. Stopa poziomu życia Węgrów spadła. Dlaczego Węgrzy mają cierpieć pod reżimem, który jest bardzo mocno obciążony korupcją? Wiemy o różnych sytuacjach, także z defraudacją środków, czy to publicznych, czy środków europejskich. Dobrze życzę Węgrom. To wyjątkowy naród, z którym przez wieki byliśmy złączeni wspólną historią. Dlatego mam nadzieję, że Węgrzy sami w najbliższą niedzielę napiszą kolejny rozdział swojej historii, że będzie to rozdział optymistyczny - powiedział Kwiatkowski. 

OGLĄDAJ. Krzysztof Kwiatkowski (KO) gościem Renaty Grochal

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak