Polacy stracą pieniądze? Rządzący i opozycja wzajemnie obwiniają się ws. Zondacrypto
Największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością. - Mogliśmy mieć przepisy, które pozwalałyby zadbać o bezpieczeństwo finansowe Polaków oszukanych przez giełdy kryptowalutowe, a jej nie mamy. To jest wielki błąd - podkreślił w "Pulsie Trójki" Jan Szyszko (Polska 2050) i dodał, że jego ugrupowanie zaproponowało już stosowną ustawę. - Jeżeli rząd weźmie pod uwagę zastrzeżenia prezydenta, bez najmniejszego problemu ona przejdzie w Sejmie, Senacie i zostanie podpisana - zadeklarował Wojciech Skurkiewicz (PiS).
Wojciech Skurkiewicz i Jan Szyszko gośćmi Rocha Kowalskiego
Foto: Polskie Radio
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Zondacrypto ma mieć poważne problemy z płynnością i wypłacaniem należności inwestorom
- Zdaniem Szyszki to prezydent spowodował, że polscy inwestorzy nie mogą być chronieni przez państwo
- Jak podkreślił Skurkiewicz, kiedy Nawrocki odrzucał ustawę regulującą rynek kryptoaktywów, zwracał uwagę na konieczne zmiany w projekcie, co zostało zignorowane przez rząd
OGLĄDAJ. Wojciech Skurkiewicz i Jan Szyszko gośćmi Rocha Kowalskiego
Media obiegła informacja o możliwych problemach największej polskiej giełdy kryptowalut. Z analizy, do której dotarły Money.pl oraz Wirtualna Polska wynika, że rezerwy bitcoinów giełdy Zondacrypto spadły o 99 procent. Użytkownicy mają zgłaszać problemy z wypłatą środków, a część klubów sponsorowanych przez giełdę ma od miesięcy nie otrzymywać należnych płatności.
Prezes giełdy przekonuje, że "Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem". Przemysław Kral przekazał również, że podejmie "adekwatne kroki prawne" wobec wydawcy Money.pl i Wirtualnej Polski oraz dziennikarzy, odpowiedzialnych za stworzenie publikacji.
Pretensje wobec prezydenta
Jan Szyszko kieruje największy zarzut w tej sprawie w stronę prezydenta, który - jego zdaniem - "miał złą rolę sprawczą w całym procesie" dotyczącym regulacji rynku kryptowalut. - Mamy do czynienia ze wstrząsającymi doniesieniami […] o bardzo dużych brakach w wypłacaniu oszczędności, które Polacy ulokowali na jednej z giełd i totalną bezradnością państwa, żeby coś z tym zrobić. Najgorsze jest to, że dwa miesiące temu przez Sejm przeszła ustawa, dająca państwu narzędzia do tego, aby dbać o bezpieczeństwo obywateli na rynkach kryptowalut i kto lobbował przeciwko wejściu w życie tej ustawy? Właśnie Zondacrypto, czyli firma, której dotyczą zarzuty - podkreślił.
Polityk dodał, że Karol Nawrocki odrzucił ten projekt prawdopodobnie za namową swoich doradców, a efektem tej decyzji jest teraz brak możliwości odpowiedniej reakcji przez państwo. - Prezydent miał zastrzeżenia do tej ustawy, dlatego my, jako Polska 2050 złożyliśmy projekt, który adresuje te zastrzeżenia. Tutaj muszę się bardzo pożalić na naszych niektórych koalicjantów, że mrożą ten projekt, on nie ruszył w procedurze sejmowej od dwóch, czy od półtora miesiąca. Nadal jesteśmy tak samo daleko od zapewnienia bezpieczeństwa inwestycyjnego Polakom, jak byliśmy podczas prezydenckiego weta - zwrócił uwagę.
Winna ekipa rządząca?
Wojciech Skurkiewicz zaznaczył, że Karol Nawrocki, argumentując odrzucenie ustawy o kryptoaktywach, obszernie przedstawił swoje zarzuty. - Liczyliśmy, że po pierwszym wecie rząd pochyli się nad tymi rozwiązaniami i druga propozycja będzie wypełniała oczekiwania prezydenta oraz Pałacu Prezydenckiego. W analogicznej ustawie, która implementuje rozwiązania unijne do prawodawstwa danego kraju, na przykład u naszych południowych sąsiadów, nie ma dziesiątek, czy setek stron, tylko są zaledwie cztery strony - wskazał.
Senator wymieniał, na jakich aspektach dotyczących proponowanej regulacji, Nawrocki skupiał się najbardziej. - Uznał, że ta ustawa jest nadregulacją. To chociażby kwestie dotyczące KNF-u, czy wysokości kar, ale wtedy większość parlamentarna nie wzięła tych zarzutów w ogóle pod uwagę. Projekt, który powinien być wypracowany, musi brać wszystkie strony tego sporu pod uwagę i powinien być przeprocedowany przez parlament - skomentował polityk PiS. Wyraził przy tym nadzieję, że ustawa wyczerpie oczekiwania samego prezydenta, ale również poszczególnych partii politycznych.
- Komisja ds. Pegasusa kończy prace. Sroka: zarzutów jest pełna lista
- Wybory na Węgrzech. Brejza: Orban ma już miejsce pod Moskwą
- Sprawa sędziów Trybunału Konstytucyjnego. "To może zaważyć na wyborach"
Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Dominika Główka