"Bohaterowie są ludźmi połamanymi". "Dobry chłopiec" Komasy w gwiazdorskiej obsadzie

6 marca na ekrany polskich kin wchodzi najnowszy film Jana Komasy "Dobry chłopiec". To kolejna międzynarodowa produkcja reżysera nominowanego do Oscara "Bożego Ciała”. W jednej z głównych ról zobaczymy Stephena Grahama, gwiazdę serialu "Dojrzewanie". - Większość (międzynarodowych) recenzji jest entuzjastyczna, co daje mi nadzieję, że w Polsce będzie podobnie - mówił Ryszardowi Jaźwińskiemu w "Trójkowo, Filmowo" autor scenariusza Bartosz Bartosik.

"Bohaterowie są ludźmi połamanymi". "Dobry chłopiec" Komasy w gwiazdorskiej obsadzie

Steven Graham na pokazie filmu "Dobry chłopiec" na festiwalu filmowym w Rzymie

Foto: FABIO FRUSTACI/PAP

Film "Dobry chłopiec" jest koprodukcją polsko-brytyjską. O czym opowiada? Dziewiętnastoletni Tommy (Anson Boon) lubi swoje beztroskie, pełne używek i lekkomyślnej przemocy życie. Pewnej nocy zostaje porwany przez nieznajomego, Chrisa (Stephen Graham). Budząc się w piwnicy położonego na uboczu domu, chłopak trafia w sam środek dysfunkcyjnej rodzinnej dynamiki.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Film o relacji między wolnością i samotnością 

Chris i jego tajemnicza żona Kathryn (Andrea Riseborough) próbują uczynić z niego "dobrego chłopca" poprzez wymuszoną i specyficzną resocjalizację. Ta przewrotna opowieść o wolności i kontroli pokazuje, jak zmuszony do czytania książek i uczenia się manier Tommy, myśli tylko o jednym – jak stamtąd uciec.

- Myślę, że głównym tematem filmu jest relacja między wolnością i samotnością. Jedno i drugie leży na tej samej skali - mówił w "Trójkowo, Filmowo" Bartosz Bartosik, autor scenariusza. - Maksymalizując poczucie wolności, oderwanie się od innych osób, po wejściu na pojmowany we własny sposób szczyt, może się okazać, że jest tam bardzo pusto - tłumaczył scenarzysta.

Najnowszy film Komasy to opowieść, która wciąga od pierwszych minut w kalejdoskop wieloznaczności i prowokuje do głębokiej refleksji. Historia pełna czarnego humoru, która zadaje wiele trudnych pytań o granice moralności, nie dając jednoznacznych odpowiedzi. Zmusza do konfrontacji z własnymi przekonaniami i nikogo nie pozostawia obojętnym.

Wszyscy bohaterowie są ludźmi połamanymi 

- Wszyscy bohaterowie "Dobrego chłopca" są ludźmi połamanymi - opowiadał scenarzysta. - To są ludzie, którzy, co prawda, mają swoje pragnienia, z którymi możemy się sami utożsamiać, to jest pragnienie naprawienia błędów przeszłości, czy pragnienie bliskości, uwagi. Tylko że wszyscy w groteskowy wręcz sposób dążą w najgorszy możliwy sposób do realizacji tych pragnień - wyjaśniał. 

- Mam nadzieję, że ktokolwiek pójdzie na ten film, zobaczy najbardziej intensywny film familijny, jaki widział lub najcieplejszy thriller, jaki obejrzał w ostatnim czasie - mówił gość Trójki. 

"Dobry chłopiec" w gwiazdorskiej obsadzie 

W filmie grają m.in. Stephen Graham, Andrea Riseborough, Anson Boon, Kit Rakusen. - To śmietanka brytyjskiego aktorstwa - podsumował autor scenariusza. 

Jan Komasa zadebiutował głośną "Salą samobójców". Film przyniósł mu m.in. Orła w kategorii odkrycie roku oraz wyróżnienia na festiwalu w Gdyni i Energa Camerimage. W kolejnych latach zrealizował takie projekty jak "Miasto 44", "Boże Ciało", które w 2020 roku reprezentowało Polskę w wyścigu po Oscara, czy "Sala samobójców. Hejter". Jego anglojęzyczny debiut – thriller psychologiczny "Rocznica" – zadebiutował na ubiegłorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym.