Zhao, Buckley i Grzybowska stworzyły książkę z materiałami z planu "Hamneta"
Agata Grzybowska jest autorką fotosów do filmu "Hamnet". Praca na planie zaowocowała również wydaniem książki "Even as a Shadow, Even as a Dream", którą polska fotoreporterka stworzyła z reżyserką Chloé Zhao i aktorką Jessie Buckley. Grzybowska mówiła, że pracowała w ukryciu, aby nie rozpraszać aktorów. - Małgosia Turzańska, pracująca przy filmie jako kostiumografka, uszyła dla mnie worek, w którym się chowałam - opowiadała.
Jessie Buckley w filmie "Hamnet"
Foto: Album Online/East News
Agata Grzybowska to fotoreporterka, która pracowała w Syrii, Indiach, Ugandzie, Libanie, Iraku i Ukrainie (dokumentuje wydarzenia w kraju od 2013 roku). Jej pierwsza książka - "9 bram, z powrotem ani jednej" (2017) poświęcona była Bieszczadom i dziewięciu osobom, które zdecydowały się zamieszkać z dala od ludzi i wielkich miast.
Posłuchaj audycji Trójki:
- Co będziemy oglądać w 2026 roku? Audycja "Wszystko wszędzie teraz"
- Tomasz Kot i Agata Turkot o swoich nowych rolach filmowych
Grzybowska, Zhao i Buckley stworzyły książkę
Teraz - wraz z reżyserką Chloé Zhao i aktorką Jessie Buckley - stworzyła książkę "Even as a Shadow, Even as a Dream" (wydawnictwo MACK). Publikacja to efekt pracy na planie nominowanego do tegorocznych Oscarów "Hamneta" - filmu w reżyserii Zhao (nagrodzonej już Oscarem za "Nomadland" w 2020 r.) z Buckley w jednej z głównych ról.
W książce fotografia przeplata się z krótkimi tekstami autorstwa irlandzkiej aktorki. Na stworzenie książki Grzybowska, Zhao i Buckley umówiły się na początku zdjęć. - Umówiłyśmy się na nią już na początku zdjęć. Zawdzięczam to także drugiemu reżyserowi Marcowi Wilsonowi, który znał moje zdjęcia. Gdy przyjechałam do Londynu, miał w biurze moją książkę o Bieszczadach, w której zdjęcia były połączone z tekstem. Kazał ją ludziom oglądać. Gdy Chloé zastanawiała się nad tym, kogo wybrać do robienia fotosów, przekonał ją, że to mnie powinna zatrudnić. Zaproponowała mi zrobienie tej książki, kiedy kręciliśmy sceny w lesie. A ponieważ Jessie, wchodząc w rolę, robiła każdego ranka zapiski i wysyłała je Chloé, powstał pomysł, by to połączyć. Dla mnie także było to pomocne przy pracy, bo miałam lepszy wgląd w emocje granej przez Jessie bohaterki - opowiadała w rozmowie z PAP.
W książce znalazło się między innymi zdjęcie Jessie Buckley, gdy poddaje się zabiegom charakteryzacyjnym. - Pozwoliła mi tam być, bo miała do mnie zaufanie. Wiedziała, że nie pokażę niczego, na co się nie zgodzi, nie nadużyję jej zaufania. Jessie, przygotowując się do roli, każdego ranka zapisywała swoje sny, różne zdania, krótkie teksty. Po zakończeniu zdjęć przysłała mi te notatki złożone w książkę. Taką książkę ma na całym świecie tylko ona, Chloé i ja. Chciałam włączyć ten dziennik do wystawy, którą miałam w Londynie. Powiedziała mi, żebym robiła, co zapragnę, ale nie chciałaby, żeby ktoś robił temu zdjęcia. To zbyt ważne, zbyt intymne - powiedziała Grzybowska.
Na planie "Hamneta" chowała się w worku
Jak doszło do tego, że fotoreporterka wojenna została zatrudniona na planie filmowym? - Gdy Jonathan Glazer kręcił "Strefę interesów", chciał, by fotosy filmowe robił ktoś z doświadczeniem pracy na froncie. (...) Glazerowi zależało na tym, by zdjęcia wypadły realistycznie, brutalnie. Większość filmu rozgrywa się w domu, w którym mieszka Rudolf Hoess z rodziną. Można było te wnętrza budować w studiu, ale Jonathan wolał kręcić w rzeczywistych pomieszczeniach - opowiadała.
Grzybowska mówiła, że na planach "Strefy interesów" i "Hamneta" pracowała w ukryciu. - Małgosia Turzańska, pracująca przy filmie jako kostiumografka, uszyła dla mnie worek, w którym się chowałam. Potrzebowałam czegoś, co mnie zasłoni, a człowiek w worku nie ma kształtu człowieka, więc aktorzy się nie rozpraszali. To było nieprawdopodobne. Stoję na przykład przy samej kamerze i robię zdjęcia przy scenie, gdy Agnes (Jessie Buckley - red.) kłóci się z Willem (Paul Mescal - red.). Stałam dokładnie naprzeciwko Jessie. Przy jednej z prób w złości zrzuciła wszystko ze stołu i wylądowało to na mnie. Scena się kończy, zdejmuję z siebie ten worek i widzę zdziwioną minę Jessie. Nie miała pojęcia, że tam byłam - mówiła fotografka.
Agata Grzybowska to nie jedyna Polka, która pracowała na planie "Hamneta". Zdjęcia do filmu zrealizował Łukasz Żal, za kostiumy odpowiedzialna była Małgosia Turzańska, a Tomasz Sternicki pełnił rolę key gripa - osoby, która odpowiada za ruch kamery i wszystkie urządzenia, na których się ją montuje.
Ewelina Kołaczek, PAP