Jakub Gierszał: "Pojedynek" proponuje dyskusję o patriotyzmie na innych zasadach
"Pojedynek", najnowszy film Łukasza Palkowskiego, wchodzi do kin w piątek, 27 lutego. Występuje w nim plejada znakomitych aktorów polskich i zagranicznych: m.in. Jakub Gierszał, Aidan Gillen, Bogusław Linda, Julia Pietrucha, Wojciech Mecwaldowski, Mateusz Kościukiewicz, Antoni Pawlicki oraz Paul Freeman i Tomasz Kot. I właśnie o tym filmie z Jakubem Gierszałem rozmawiał w audycji "Trójkowo, Filmowo" Ryszarad Jaźwiński.
Jakub Gierszał w dramacie "Pojedynek", reż. Łukasz Palkowski
Foto: mat. prasowe /Monolith / Jarosław Sosiński
Jest rok 1939. Świat pogrąża się w chaosie. Tysiące Polaków trafiają do rosyjskiej niewoli, gdzie poddawani są indoktrynacji, będącej częścią wielkiego planu. Ambitny agent wroga stawia sobie za punkt honoru złamanie oporu jednego z nich. To młody pianista światowej sławy, cieszący się szacunkiem współosadzonych. Jego kapitulacja może skutkować przejściem wielu innych na stronę przeciwnika. Czy młody oficer, kochający ojciec i mąż, jest w stanie wygrać pojedynek z agentem, za którym stoi potęga i perfidia rosyjskiego systemu? Rozpoczyna się podstępna gra, pełna manipulacji, gróźb i obietnic. Niektórzy więźniowie liczą, że powrót do domu jest blisko. Inni planują śmiertelnie niebezpieczną ucieczkę, bo nie wierzą w łaskę wroga. Nie są jednak świadomi, że czasu jest coraz mniej, a oprawca może wykonać swój ruch w każdej chwili.
Jakub Gierszał: nieoczywiste podejście do patriotyzmu
Główną osią filmu jest swoisty pojedynek miedzy Karolem Grabowskim, którego gra Jakub Gierszał, a majorem Wasilijem Zarubinem - w tej roli Aidan Gillen. - Z tego co wiem, scenariusz "Pojedynku" krążył bardzo długo. To początkowo była podobna historia, ale inna w tym sensie, że bohaterowie byli jednoznaczni - może dlatego że była pisana wiele lat temu. Zależało nam więc na tym, żeby to zmienić, trochę "połamać". I opowiedzieć o wydaje mi się trudnej sprawie, czyli o sprawie narodowej, patriotycznej, w sposób, który nie będzie nieznośny - mówi Jakub Gierszał. - Przy okazji premiery i promocji "Pojedynku" zastanawiam się, nad tym, jak bardzo dzisiaj jest potrzebna lekka doza takiego patriotyzmu? (…) Nie sugeruję, że tak jest: mówię tylko, że się nad tym zastanawiam, bo to są trudne tematy - tłumaczy.
- W szkole teatralnej Jan Peszek zawsze mówił, żeby "nie podchodzić do Szekspira z perspektywy klęczącej", czyli z kolan. Oczywiście nawiązywał do naszych tradycji chrześcijańskich i używał tego w sposób żartobliwy. Natomiast wydaje mi się, że można czasami podejść do takich tematów w sposób nieoczywisty, trochę wywrotowy. I mam wrażenie, że tak jest z tym filmem, poprzez swoją mocną gatunkowość, używanie współczesnych narzędzi do opowiadania historii i zatrudnienie aktorów z "Gry o tron". To zaprasza widzów do dyskursu na innych zasadach - dodaje.
Zło, które działa dyskretnie i subtelnie
Jedną z głównych ról w "Pojedynku" gra Aidan Gillen, brytyjski aktor znany z takich seriali, jak "Gra o tron" czy "Peaky Blinders".
- Pomiędzy jego bohaterem, a moim od samego początku toczy się mefistofelowska walka o przekonania, serce, duszę głównego bohatera. Trzeba było to tak poprowadzić, żeby z jednej strony czuć było to zagrożenie, a z drugiej strony, jak to w takich opowieściach bywa, to zło działa subtelnie, dyskretnie. Więc rzeczywiście pracowaliśmy aby wygrać te subtelności, żeby to wydobyć - opowiada rozmówca Ryszarda Jaźwińskiego. I zdradza, że będąc przeciwnikami w filmie, unikali się także poza zdjęciami, chociaż nie wynikało to bynajmniej z jakichkolwiek sytuacji osobistych. - W pewnym sensie to tak naturalnie przyszło: czasami jest tak na planie filmowym, że te relacje, które się tworzy na ekranie, przenoszą się na nastroje panujące w przerwach i pomiędzy kręceniem. Tutaj też było tak, że trzymaliśmy pewnego rodzaju dystans, jakiś respekt i zachowywaliśmy te emocje w stosunku do siebie na czas kręcenia sceny. Dzięki temu to tak się jakoś skontaktowało i zawarło w tych spotkaniach ekranowych - wskazuje.
Piotr Radecki