Maciej Żak: "Zapiski śmiertelnika" dotykają spraw ostatecznych

Do polskich kin wchodzą "Zapiski śmiertelnika" Macieja Żaka, przez reżysera określane jako "poważna komedia". I właśnie o tym filmie w audycji "Trójkowo Filmowo" z jego twórcą rozmawia Ryszard Jaźwiński.

Maciej Żak: "Zapiski śmiertelnika" dotykają spraw ostatecznych

Ireneusz Czop i Marian Dziędziel w komedii poważnej "Zapiski śmiertelnika", reż. Maciej Żak

Foto: mat. prasowe/Galapagos

Do pensjonatu na Helu przyjeżdża 50-letni mężczyzna (Ireneusz Czop). Ma żonę (Magdalena Popławska), córkę (Anastasiya Kruhlova), kochankę (Magdalena Boczarska), duże pieniądze: można powiedzieć, że, wg tzw. standardów, ma wszystko. A jednak mężczyzna, znamy go jako F.P., planuje popełnić samobójstwo. Kiedy zaczyna pisać list do zony, aby wyjaśnić motywy swojej decyzji, pojawia się duch jego ojca (Marian Dziędziel). On też popełnił samobójstwo i teraz zamierza odwieźć od tego swojego syna…


Film, który wyciąga z dziury

Ten film zaczyna się jak opowieść o dojrzałym mężczyźnie, który wybiera się na Hel po to, by zakończyć swoje życie, ale potem widz dostaje zupełnie historię, która co chwilę go zaskakuje.

- Jeżeli chodzi o samą realizację, ten film mnie o tyle cieszył, że forma dotyka paru gatunków. To jest taka hybryda, która, wydaje mi się, że się udała, pomimo tematu, który jest bardzo trudny, bo dotyka spraw ostatecznych. Nie jest odpowiedzialny sposób dramatyczny, nie wciąga w dziurę ale wręcz przeciwnie: wyciąga z tej dziury - mówi reżyser "Zapisków śmiertelnika" Maciej Żak. - Jest w tym filmie jest transcendencja, jest  i realizm magiczny. I jest on chyba takim podaniem ręki osobom, które znajdują się w kryzysie psychicznym. Mówię przede wszystkim o mężczyznach - tłumaczy.


Komedia czy dramat? Zależy od nastroju widza

"Zapiski śmiertelnika" mają specyficzny nastrój, gdyż nie są typowym dramatem: jest w tym filmie sporo czarnego humoru.

- Miałem pewne kłopoty i długie rozmowy z dystrybutorem, firmą Galapagos, jak nazwać gatunek tego filmu: komediodramat, może tragifarsa? I ukłułem nową nazwę, według mnie bardzo adekwatną: komedia poważna - tłumaczy rozmówca Ryszarda Jaźwińskiego. - Ten balans czy to jest komedia czy poważny film, zależy w dużej mierze także od nastroju widza. Ten film musi powstać w głowie: nie daje łatwych recept, nie daje żadnych odpowiedzi: tak naprawdę tam są przede wszystkim pytania - wskazuje.

- Ludzie wychodzą albo bardzo uśmiechnięci, albo daje po głowie i po emocjach. I co najważniejsze - zmusza do refleksji - dodaje.

Filmowa zabawa z czasem

Konstrukcja filmu Macieja Żaka też jest oryginalna, nielinearna czasowo. – "Zapiski śmiertelnika" zrealizowałem na podstawie własnego opowiadania o tym samym tytule. I od początku bawiłem się czasem. Myślę, że czas w naszym życiu stanowi przestrzeń, którą pojmujemy linearnie, a przecież tak nie jest. Przecież myślimy, wspominamy, mamy też tzw. futurospekcje czyli myślimy do przodu, mamy marzenia - opowiada Trójkowy gość. - W pewnym sensie chciałem oddać, co człowiek, który znajduje się w kryzysie psychicznym, czuje, jak patrzy na rzeczywistość i czas. I, że to nie jest sposób linearny, ale w emocjach skacze w tej swojej głowie w różne czasy. Stąd pojawiają się te postacie z przeszłości, które my widzimy - wyjaśnia.


W sytuacjach kryzysu psychicznego, samotności czy myśli samobójczych można dzwonić pod bezpłatne, całodobowe numery wsparcia
  • 116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych (czynny 24/7).
  • 800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla Osób w Stanie Kryzysu Psychicznego (czynny 24/7, również czat).
  • 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (czynny 24/7).
  • 800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka (czynny 24/7).

Piotr Radecki