Od "Harry’ego Pottera" do rodzinnego horroru: Rupert Grint w "Nightborn"
Rupert Grint, niezapomniany Ron Weasley w "Harrym Potterze", rozwija karierę aktorską i poszerza swoje doświadczenie. Właśnie zagrał jedną z głównych ról w fińskim horrorze "Nightborn" w reżyserii Hanny Bergholm, który ma premierę na tegorocznym Berlinale.
Rupert Grint
Foto: Aissaoui Nacer / SplashNews.com/East News
Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie należy, obok Cannes, Wenecji i San Sebastian, do najważniejszej czwórki europejskich festiwali filmowych. Tegoroczna, 76. edycja rozpoczęła się w czwartek, 12 lutego i potrwa do niedzieli 22 lutego. Przewodniczącym jury konkursu głównego jest niemiecki reżyser Wim Wenders, a Honorowego Złotego Niedźwiedzia za całokształt twórczości odbierze aktorka Michelle Yeoh.
Przerażająca prawda o wymarzonym dziecku
Marząc o założeniu idealnej rodziny, Saga (Seidi Haarla) i jej brytyjski mąż Jon (Rupert Grint) przeprowadzają się do położonego głęboko w fińskim lesie domu, w którym kobieta spędziła większość dzieciństwa. Wkrótce rodzi się ich upragnione dziecko. Wszyscy są nim zachwyceni, jednak Saga ma świadomość, że z jej synem dzieje się coś strasznego. Jednak Jon ma coraz większe problemy, aby wesprzeć żonę, której obaw nie rozumie, i ich związek zaczyna się rozpadać. Tymczasem jedynie Saga domyśla się przerażającej prawdy o nowonarodzonym dziecku…
"Nightborn" wyreżyserowała Hanna Bergholm, która także, wraz z Ilją Rautsi, jest autorką scenariusza. Poza Seidi Haarlą i Rupertem Grintem w filmie występują m.in. Pamela Tola, Pirkko Saisio i Rebecca Lacey.
"Brzydka" strona miłości rodzicielskiej
"Nightborn" jest drugim filmem Hanny Bergholm. - To film o pierwszym roku życia dziecka, który pokazuje, jak może się ono zmienić w nieoczekiwany sposób. Ta historia wyrosła z moich własnych doświadczeń jako matki: tych złożonych, czasem trudnych emocji i tego, jak trudna może być miłość do dziecka - tłumaczy reżyserka. - Wychowywanie dzieci nie zawsze jest łatwe. A kiedy dziecko nie jest takie, jakiego się spodziewałaś - szczęśliwe, uśmiechnięte i beztroskie - zaczynasz się zastanawiać, jak być dla niego rodzicem. Czułam też, że brakuje historii zgłębiających chaotyczną, trudną, a czasem "brzydką" stronę miłości rodzicielskiej - dodaje.
Piotr Radecki