"Szczerze mówiąc, wkrótce". Lana Del Rey zapowiada długo wyczekiwaną płytę

Lana Del Rey zapowiada długo wyczekiwaną płytę. Artystka ogłosiła za [pośrednictwem swoich mediów społecznościowych że jest coraz blizej wydania płyty, którą pierwotnie zapowiadała na styczeń 2024. Promować ma ją singiel, który " to moja ulubiona piosenka z nowego albumu"

"Szczerze mówiąc, wkrótce". Lana Del Rey zapowiada długo wyczekiwaną płytę

Lana Del Rey ze szczegółami nowej płyty

Foto: ANNA KURTH/AFP/East News

Album "Stove" Lany Del Rey jest coraz bliżej premiery. Proces wydawniczy płyty artystki znanej z przeboju "Summertime Sadness" przeciąga się już od stycznia 2024 roku - w międzyczasie zmieniały się zarówno planowane daty premiery, jak i sam tytuł wydawnictwa. Wszystko wskazuje jednak na to, że projekt został ostatecznie uporządkowany, ponieważ gwiazda ujawniła w mediach społecznościowych przybliżony termin premiery oraz zapowiedziała singiel promujący album.

Kiedy premiera nowej płyty Lany Del Rey? "Szczerze mówiąc, wkrótce"

Jak przekazała artystka, plany wydawnicze są już na etapie realizacji, a fani powinni spodziewać się premiery mniej więcej w maju 2026 roku, choć termin ten może jeszcze ulec niewielkim przesunięciom.

- Wiem, pytacie o płytę. Ale szczerze mówiąc, wkrótce. Bo winyle potrzebują trzech miesięcy, więc trzy miesiące plus dwa tygodnie. Może być trochę szybciej albo trochę później - mówi Lana Del Rey w mediach społecznościowych.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Płyta doczeka się nowego singla

Wydawnictwo promować ma singiel ":White Feather Hawk Tail Deer Hunter", którego premiera planowana jest najprawdopodobniej na 17 lutego 2026 roku. Jak podkreśla wokalistka, to jej ulubiony fragment nadchodzącej płyty.

- Chciałam nagrać krótką wiadomość i dać wam znać, że mój nadchodzący singiel to moja ulubiona piosenka z nowego albumu, to właśnie ta, na której premierę najbardziej czekałam - mówi Del Rey.

Na rychłą premierę utworu wskazuje także fakt, że artystka zrealizowała już teledysk do piosenki.

- Jest tam tak wiele drobnych fragmentów i fraz dorzuconych przez inne osoby. Zrobiliśmy ten klip sami, tylko my. Ale mimo wszystko to są godziny montażu oraz pobierania i wysyłania plików, tego wszystkiego - mówi piosenkarka.

Mateusz Wysokiński