Krótka lista kandydatów na premiera z PiS. Czarnek: mam inne marzenia
Prawo i Sprawiedliwość chce dość szybko wskazać kandydata na premiera, żeby zażegnać wewnętrzne spory. Na krótkiej, pojawiającej się w mediach, liście są Tobiasz Bocheński, Patryk Jaki i Przemysław Czarnek. - Mam inne marzenia niż bycie premierem. Poza tym, żeby mieć szefa rządu, trzeba wygrać wybory i właśnie na tym się teraz skupiam - powiedział Czarnek w radiowej Trójce.
Roch Kowalski i Przemysław Czarnek
Foto: PR3
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prawo i Sprawiedliwość w związku z walkami frakcji wewnątrz partii chce wskazać swojego kandydata na premiera
- W najnowszych sondażach PiS zostaje coraz bardziej w tyle za Koalicją Obywatelską
- Przemysław Czarnek podkreślił, że politycy PiS zamiast wymieniać poglądy w mediach społecznościowych, powinni "używać telefonów"
OGLĄDAJ. Poseł PiS Przemysław Czarnek gościem Rocha Kowalskiego
Na początku roku od przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości płynęły sygnały, że partia zamierza stosunkowo szybko wyłonić swojego kandydata na premiera, który w 2027 roku, w razie wygranych przez PiS wyborów, mógłby objąć stery rządu. Jednym z powodów przyspieszenia w tej kwestii są spory frakcji wewnątrz największego opozycyjnego ugrupowania. Przemysław Czarnek podkreślił, że jego formacja obecnie skupia się "na tym, żeby dokończyć prace programowe". - Napiszemy program i będziemy szukać kogoś, kto ten program będzie obwieszczał światu po to, byśmy wygrali wybory - zaznaczył poseł PiS.
Partia ma już konkretne wymagania dotyczące swojego kandydata na szefa rządu, a określił je lider formacji Jarosław Kaczyński. - Prezes na jednym z ostatnich spotkań powiedział wprost, że taki kandydat na premiera będzie jeździł po Polsce z programem. Ma to być kandydat młody, do 50 lat - powiedział polityk. Na krótkiej liście, która co jakiś czas pojawia się w mediach, są wymieniane nazwiska Tobiasza Bocheńskiego, Patryka Jakiego i właśnie Przemysława Czarnka. Jednak gość radiowej Trójki stwierdził, że "się tym nie zajmuje i ma inne marzenia niż bycie premierem". - Bo nie to jest w tym wszystkim najważniejsze. Najważniejszy jest program, żeby na przykład w edukacji wrócić do normalnej szkoły na poziomie. A kto będzie to realizował z funkcji premiera, to jest naprawdę kwestia drugorzędna. A poza tym, żeby mieć premiera, to trzeba wygrać wybory. Skupiam się zatem na tym, żeby wygrać wybory - zaznaczył poseł Prawa i sprawiedliwości.
"Zadzwońcie do siebie"
Według byłego ministra edukacji na szefa rządu z ramienia PiS "potrzebny jest ktoś, kto - tak jak w kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki - pociągnie za sobą całe struktury Prawa i Sprawiedliwości i będzie obwieszczał program". Tworzenie swoich propozycji programowych - jak poinformował Czarnek - partia powinna zakończyć "w perspektywie kilku następnych tygodni". - Końcowa konwencja programowa na pewno będzie tuż przed wyborami, albo na początku właściwej kampanii wyborczej. Natomiast nie jest jeszcze uzgodnione to, w jaki sposób i kiedy ogłosimy kandydata na premiera - powiedział polityk.
Odniósł się także do wewnętrznych sporów w Prawie i Sprawiedliwości. Jak zaznaczył, w tak dużej formacji zderzają się ze sobą różne poglądy, ale w wielu sprawach członkowie PiS "zamiast używać mediów społecznościowych, powinni używać telefonów", aby te poglądy wymieniać tylko między sobą, zamiast je roztrząsać publicznie. - Nieustannie apeluję do moich wszystkich przyjaciół. Zadzwońcie do siebie. Mam numery telefonów do poszczególnych polityków, mogę je podać każdemu zainteresowanemu - oświadczył Przemysław Czarnek.
- PiS obawia się katastrofy. Senatorowie mówią o pakcie z Konfederacją
- Zmiany w Polsce 2050. Pierwsze decyzje nowej szefowej
- Fuzja Nowej Nadziei z Imperium Kontratakuje. Nowy ruch Mentzena
Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Robert Bartosewicz