Kultowy "Wielki błękit" Luca Bessona po blisko 40 latach znowu w polskich kinach
Od premiery "Wielkiego błękitu" Luca Bessona minęło już - kto by pomyślał! - 38 lat. A teraz ponownie ten film można obejrzeć i się nim zachwycić! - na ekranach polskich kin.
Jean-Marc Barr jako Jacques i Jean Reno jako Enzo w "Wielkim błękicie", reż. Luc Besson
Foto: mat. prasowe
Jacques (Jean-Marc Barr) i Enzo (Jean Reno) znają się od dzieciństwa. Ich znajomość to przedziwna mieszanina przyjaźni i zaciętej rywalizacji - obaj kochają morze, są nurkami i pasjonują się free divingiem. Obaj też biją rekordy w nurkowaniu bez butli. Jednak ta rywalizacja powoli dociera do granic i staje się coraz bardziej niebezpieczna. Tymczasem Jacques, coraz bardziej zafascynowany delfinami i życiem w wodzie, pod wodą, wiąże się z zakochaną w nim Johanną (Rosanna Arquette)…
Największa gwiazda i droga na szczyt
"Wielki błękit", który już w momencie premiery budził ogromne emocje, stał się wielkim przebojem roku 1988, a zarazem - trampoliną dla związanych z tym filmem ludzi. Zacznijmy od największej gwiazdy, czyli… Rosanny Aquette. Tak, to właśnie ona była wtedy najbardziej rozpoznawalną postacią w tym filmie. W końcu w realizowanej trzy lata wcześniej komedii "Rozpaczliwie poszukując Susan" (1985) to właśnie ona, a nie Madonna była największą gwiazdą. Przynajmniej na początku…
Z kolei dla Luca Bessona był to już kolejny, po dobrze przyjętym we Francji "Metrze" (1985), krok w drodze na szczyt. A ten osiągnie dzięki swojemu następnemu filmowi, czyli "Nikicie" (1990). Stał się ważną postacią francuskiej kinematografii nie tylko dzięki kolejnym nakręconym filmom, ale też jako stażysta pracujący dla innych oraz, przede wszystkim producent.
Pierwsza tak duża rola Jeana Reno
Pochodzący z Niemiec francuski aktor Jean-Marc Barr, który zagrał Jacquesa, później stał się ulubionym aktorem duńskiego reżysera Larsa von Triera. Wystąpił w jego tak głośnych filmach jak "Europa" (1991) "Przełamując fale" (1995), "Tańcząc w ciemnościach" (2000) z Björk czy "Dogville" (2003) u boku Nicole Kidman.
Jean-Marc Barr jako Jacques w "Wielkim błękicie", reż. Luc Besson Wreszcie Jean Reno, czyli filmowy Enzo, który stał się prawdziwą, międzynarodową gwiazdą i do dziś świetnie sobie radzi. A zawdzięcza to m.in. właśnie "Wielkiemu Błękitowi", który był jego pierwszą tak dużą rolą. Oraz oczywiście Bessonowi, który dostrzegł go wcześniej i pierwszy raz z zaangażował we wspomnianym już "Metrze". Po wspomnianej także już "Nikicie" przyszedł kultowy wręcz "Leon Zawodowiec" (1994) i wtedy ich drogi się rozeszły…
Jean Reno jako Enzo w "Wielkim błękicie", reż. Luc Besson Dla tych, którzy chodzili do kina już w latach 80. XX wieku "Wielki błękit" będzie pięknym powrotem do wspomnień i przeszłości. A dla młodszych widzów to będzie spotkanie z klasyką i filmem, który po prostu powinno się znać.
Piotr Radecki