Obrońcy moralności czy społeczna inkwizycja? Rozmawiamy o "patrolach moralnych"
"Patrole moralne" – czym są grupy bezprawnych "obrońców obyczajowości", które od miesięcy działają w przestrzeni publicznej. Ich ofiarami padają głównie nastolatki i młode kobiety. Na jakiej podstawie uzurpują sobie prawo do oceny, które zachowania i wygląd są właściwe, a które nie?
Jakie mogą być konsekwencje działalności "patroli moralnych" dla ofiar?
Foto: Karolina Adamska/East News
Członkowie patroli fotografują nastolatki i młode kobiety, których zachowania lub wygląd - ich zdaniem - naruszają normy społeczne. Zdjęcia ofiar oraz linki do ich profili społecznościowych zamieszczane są w social mediach bez ich zgody, często z wulgarnymi komentarzami.
"Patrole moralne" na polskich ulicach. Zapraszamy na rozmowę w Trójce
Gdzie jest granica dobrego smaku i kto powinien ją wyznaczać? Co aktywność samozwańczych stróży obyczajowości mówi o nas jako społeczeństwie i jakie mogą być konsekwencje ich działania dla ofiar? – dziś o 20:00 w "Klubie Trójki" rozmawiać będzie Anna Kowalczyk. Wśród zaproszonych gości jest Karolina Cieślik-Jakubiak, iranistka oraz prof. Izabela Desperak, socjolożka z Uniwersytetu Łódzkiego a także Arkadiusz Michałowski z portalu dyżurnet.pl, monitorującego nielegalne treści w internecie.
Stygmatyzacja, przemoc rówieśnicza, publiczny lincz - to ciemna strona wirtualnej rzeczywistości. Z najnowszego raportu Państwowego Instytutu Badawczego NASK pt. "Agresja i przemoc seksualna w internecie" wynika, że statystycznie dziewczęta częściej zgłaszają obawy wynikające z użytkowania internetu, w szczególności związane z bezpieczeństwem osobistym i prywatnością. Aż 82,8 proc. badanych dziewcząt i 61,4 proc. młodych mężczyzn uważa mowę nienawiści w sieci za poważny problem. Najczęściej wskazywanymi sprawcami cyfrowej przemocy wg badanych są koledzy lub koleżanki ze szkoły – 24 proc. oraz znajomi – 23 proc.
Magdalena Hejna